MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


 

Marzenia…? Czym byłoby życie bez marzeń. Choć jest też takie mądre powiedzenie- Uważaj o czym marzysz, bo jeszcze się to spełni. Marzenia są po to,  by je spełniać. Dzięki nim się rozwijamy, stajemy lepszą wersją samych siebie albo po prostu czujemy się szczęśliwi.

O ile  marzenia są potencjałem, początkiem wszelkich działań, o tyle cel, to już konkretne i zaplanowana aktywność. ŻEBY BYŁA MOTYWACJA MUSI BYĆ CEL!

Jak zrealizować własne marzenia, jak  zaplanować ich  realizację?

Warto posłużyć się strategią zarządzania, znaną od l.70 XX wieku - modelem GROW, który często wykorzystuje się w coachingu kariery. Poszczególne litery tego skrótu wskazują na działania, które należy podjąć  w celu zaplanowania upragnionego rezultatu.

G jak GOAL- czyli cel

Mamy marzenie, mamy cel! I już działamy? Take is easy? Niekoniecznie. Brak pewności siebie, brak energii do działania, czy też legendarna prokrastynacja –  zwlekanie, czy też ociąganie się (z łac. procrastinatio – odroczenie, zwłoka) opóźniają realizację marzeń lub też spowodują, że nigdy nie staną się rzeczywistością.

Aby cel wzbudzał w nas chęć  podjęcia wysiłku, musi być dla nas dobry i wzbudzać pozytywne odczucia, np. radość, ekscytację, zadowolenie z siebie. Nie ma motywacji bez ekscytacji. Dobry cel jest dla nas dobry i  wpływa  w jakimś wymiarze   na osobisty  status. Choć czasem wymaga to wysiłku, powinnyśmy realizować cel z przyjemnością, nawet jeśli nagroda będzie dopiero na samym końcu. W dorosłym życiu zazwyczaj nic co warte wysiłku nie przychodzi łatwo, ale warto podejmować te  starania. 

 Prawo jazdy, zdobycie indeksu wymarzonej uczelni, czy choćby zrobienie  50 pompek w jednym ciągu, to są  osiągnięcia,  które  nie przyszły może łatwo, ale dzięki którym mamy osobiste  korzyści. Do tej pory były poza naszym zasięgiem,  ale dzięki nim mamy zupełnie nowe perspektywy i możliwości.

R jak REALITY- czyli rzeczywistość

Gdy już ustalimy ekscytujący cel, dzięki któremu spełnimy własne marzenie, warto się zastanowić, czy mamy do tego odpowiednie narzędzia. Czy „zasoby”, którymi dysponuję, umożliwią mi osiągniecie tego zamierzenia. I choć „zasoby” w potocznej nazwie kojarzą się zazwyczaj ze środkami na koncie, to w tym przypadku, mają one o wiele szersze zastosowanie. „Zasobem” może być czas, który mogę poświęcić np. na naukę; wrodzone predyspozycje, czyli talent (y) „do czegoś” np. analityczny umysł, ładny głos, komunikatywność, poczucie rytmu, zdolności artystyczne albo techniczne.

W realizacji celu na pewno pomogą nam też takie cechy jak wytrwałość, sumienność, samodyscyplina czy umiejętność koncentracji na zadaniu.

Nie bez znaczenia może być też (bardzo szeroko rozumiane) wsparcie  rodziny, znajomych, bliskich,   psychologa, doradcy zawodowego czy pedagoga szkolnego.

Czasem do realizacji celu potrzebne są pieniądze. Jeśli nie możemy liczyć na innych (rodziców, krewnych, bogatej cioci z Ameryki), warto w tym przypadku liczyć na siebie. Dzisiejszy rynek pracy oferuje wiele możliwości pracy dorywczej – w weekendy czy popołudniami, dzięki której można uzbierać potrzebną kwotę i opłacić choćby kurs prawa jazdy, jeśli to jest marzeniem i upragnionym celem

O jak OPTIONS i OBSTACLES czyli OPCJE i PRZESZKODY

Jeśli mamy już cel i zasoby do jego realizacji, warto przysiąść do zaplanowania całego przedsięwzięcia, które  powinno być przemyślane i rozłożone w czasie. Zastanówmy się, jak to zrobimy i czy ktoś nam w tym może pomóc?  Czy natłok bieżących spraw i obowiązków umożliwi nam realizację tych zamierzeń w krótszym czy w dłuższym czasie? Czy wygospodaruję jeszcze kilka godzin w tygodniu na dodatkowe działania np. lekcje nauki jazdy albo dodatkowe lekcje z przedmiotu, który będzie brany pod uwagę podczas rekrutacji na wymarzony kierunek studiów, czy też mam zbyt dużo zajęć i muszę z czegoś zrezygnować.

Może się okazać, że trzeba będzie porzucić czasochłonne hobby albo  ograniczyć w czasie spotkania  ze znajomymi, by poświęcić ten czas (i energię), na to co teraz jest najważniejsze i najpilniejsze. A może być też tak, że realizację celu mogę rozciągnąć w czasie, bo aktualnie z niczego rezygnować nie powinienem. Jeśli  nie jest to egzamin z konkretną  i nienegocjowaną datą, ale np. podróż do krajów bałkańskich, to będzie to możliwe. Jeśli chcę wyjechać  za rok, powinienem do tego czasu nazbierać wystarczającą ilość pieniędzy,  odkładając wyznaczoną kwotę co  tydzień/ co miesiąc. Mogą to być kwoty z kieszonkowego albo też własnoręcznie zarobione, różnymi środkami czy sposobami. Uczniowie i studenci mogą  pracować dorywczo, sezonowo czy w weekendy.

W jak  WILL- czyli wola

Kiedy zaplanowaliśmy sobie plan działania i… odetchnęliśmy z ulgą, że już wszystko zostało przemyślane, a my siadamy z kubkiem gorącej herbaty (kakao, czekolady, lemoniady - według preferencji) w miękkim fotelu, w poczuciu dobrze wykonanej pracy, pojawia się pytanie: co dalej? I tu, bywa, niektórzy utykają na dobre albo na długo. To słynne „zacznę od jutra” powoduje, że dobrze zaplanowane marzenia, które stały się celami, pozostają nadal w sferze marzeń.

Strategia („poważne” pojęcie z dziedziny zarządzania) nie wystarczy, by w naszym życiu pojawiły się pożądane zmiany. Trzeba ją REALIZOWAĆ, CZYLI WPROWADZIĆ myśli w czyn. Od kiedy zaczniesz? Jaki jest Twój pierwszy krok? (I nie oszukuj się, że może przyjdzie odpowiedni moment, bo taki może nie nadejść jeszcze długo). Ustal konkretną datę, zaplanuj dalsze kroki w czasie  i DZIAŁAJ!  Zrób to w tym tygodniu, 25 stycznia albo 14 lutego. Niech to będzie godzina „W”, od której zacznie się wszystko. Nowy rok to dobry moment na ustalanie takich terminów i decyzji, ale zawsze jest dobry moment na to, by realizować swe marzenia i uczynić je celami.

 

Barbara Olszewska

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt