MegaBaza edukacyjna Perspektywy®






Nauczyciele, chcąc się rozwijać, muszą się wymieniać doświadczeniami, a media społecznościowe to miejsce, gdzie można się najwięcej nauczyć, w dodatku bezpłatnie, ponieważ to tutaj jest najliczniejsza społeczność nauczycieli – mówi Dawid Łasiński. Trzy lata temu wykreował postać Pana Belfra – Nauczyciela z Internetów, a pod koniec maja 2020 opublikował broszurę elektroniczną i serię filmów na temat aplikacji Facebooka oraz ich przydatności w codziennej pracy nauczycieli, szczególnie w okresie zawieszenia działalności szkół.

– Dlaczego nauczyciel powinien zaistnieć w mediach społecznościowych?

– Po pierwsze dlatego, że w mediach społecznościowych są nasi uczniowie. I to nie tylko ci, których znamy z klasy czy szkoły, ale szerzej – młodzi ludzie poszukujący w internecie wartościowych merytorycznie treści. A przecież to nauczyciele są naturalnymi dostarczycielami tych treści. Po drugie zaś dlatego, że w mediach społecznościowych loguje się wielu nauczycieli z całej Polski i ze świata. Zatem dzięki dołączeniu do tej rzeczywistości możemy wzajemnie się od siebie uczyć, czerpać ze swoich doświadczeń, inspirować się, ale i dzielić się swoimi zawodowymi problemami. I nic nas to – w sensie finansowym – nie kosztuje.

– Facebook jako wielki pokój nauczycielski – bez ścian i ograniczeń?

– Oczywiście! I o ile pokój nauczycielski w szkole to stosunkowo niewielka bańka informacyjna, bo mieści najwyżej kilkadziesiąt wciąż tych samych osób, o tyle Facebook to gigantyczna społeczność, gdzie co i rusz trafić można na nowe ciekawe pomysły, wzajemnie od siebie czerpać nową energię. Tego, co daje Facebook, nie zapewni nam żadna szkoła, a nawet – żadne szkolenie, żadna konferencja, bo nigdzie nie znajdziemy tak dużej i tak różnorodnej społeczności nauczycielskiej.

Zależy mi na tym, by nauczyciele postrzegali media społecznościowe nie w kategoriach ciekawostki czy miejsca, w którym mogą pokazać znajomym swoje prywatne sprawy (np. zdjęcia z wakacji czy z wyjścia w jakieś fajne miejsce), ale jako przestrzeń do dzielenia się wiedzą. Bo w mediach społecznościowych jest naprawdę mnóstwo osób, które są ciekawe świata i chcą przekazywać innym swoje pomysły czy doświadczenia. Wśród tych ciekawych świata użytkowników sporą grupę stanowią też nauczyciele. Kontaktując się z nimi, można w ten prosty sposób zadbać o swój rozwój zawodowy.

– I Facebook jest do tego najlepszym narzędziem?

– Tak, ponieważ oferuje najprostsze narzędzia do dzielenia się wiedzą i gromadzi największą społeczność. Zresztą Facebook został od początku pomyślany jako miejsce, gdzie będą się zbierać społeczności ludzi dyskutujących ze sobą, poznających się wzajemnie i tworzących mikrospołeczności, więc jest naturalnym forum dyskusyjnym.

– Według pana szacunków: jak dużo polskich nauczycieli korzysta, w celach zawodowych, z mediów społecznościowych?

– Nie znam dokładnych danych, ale na pewno nadal za mało. Według moich wyliczeń to może być 5-10 procent wszystkich nauczycieli. O mediach społecznościowych niewiele się mówi w przestrzeniach szkolnych, a już na pewno nikła jest świadomość tego, że np. Facebook może być miejscem rozwoju zawodowego. Tu w grupach nauczycielskich co chwila padają pomysły a to na wykorzystanie jakiegoś filmiku związanego z danym tematem, a to na zastosowanie takiego czy innego narzędzia, np. quizu, metody projektu, a to ktoś dzieli się informacją o ciekawym webinarze, w którym warto wziąć udział. To wszystko są sposoby na to, jak uczynić swoje lekcje prostszymi i atrakcyjniejszymi dla uczniów

– Dlaczego więc nauczyciele zamykają się na Facebook?

– Dominuje przekonanie, że Facebook to miejsce, w którym można stracić swoją prywatność. Brakuje szerszej świadomości tego, że ten portal oferuje narzędzia pozwalające pozostać tam bezpiecznym i anonimowym. Większość nauczycieli boi się wejść głębiej w media społecznościowe, wychodzą z założenia „Zaraz wszyscy zobaczą, jak uczę, co robię na lekcjach i z jakimi problemami się borykam”. A to nieprawda – można tak zmienić ustawienia swojej prywatności, by dostęp do zamieszczanych przez nas treści miały tylko wybrane osoby lub grupy osób, by nasi uczniowie nie oznaczali nas w swoich postach itp. Broszurka elektroniczna, jaką wspólnie z Facebookiem przygotowaliśmy (tutaj), ma właśnie uświadomić nauczycielom, że w mediach społecznościowych mogą pozostać bezpieczni, a jednocześnie mogą skorzystać z szansy rozwoju zawodowego, jaką dają aplikacje.

– A może nauczyciele są niechętni mediom społecznościowym, bo nie chcą, by szkoła zdominowała ich funkcjonowanie?

– To prawda, że częściowo można tym tłumaczyć opór środowiska. Ale dla mnie w zawodzie nauczyciela ważne jest to, by byli to ludzie ciekawi tego, co jest przedmiotem ich pracy. Bo nauczyciel tylko wtedy będzie źródłem ciekawości dla swoich uczniów, jeśli sam będzie głodny wiedzy: ciekawy nowych metod, nowych narzędzi, nowych informacji – i to będzie przekazywał na swoich lekcjach. Dzięki temu, że dla samego nauczyciela lekcja nie będzie nudna, nie będzie też nudna dla jego uczniów, on ich zarazi swoją pasją, porwie swoimi odkryciami. Tutor będzie tylko wtedy tutorem, przewodnikiem czy mistrzem dla swoich uczniów, jeśli sam będzie się ciągle uczył, rozwijał. A media społecznościowe są doskonałym źródłem tej nieustannej ciekawości.

Nauczyciele dziś zbyt często wybierają pozostanie w strefie komfortu, w tym, co znają od lat i co jakoś – jak nam się wydaje – funkcjonuje. Zapomina się, że młodzież, która obecnie trafia do szkół, jest zupełnie inna niż kilka, kilkanaście lat temu. I oczywiście, szkoła nigdy nie dorówna rzeczywistości, bo dziś świat zbyt szybko pędzi, nauka się rozwija, dostajemy wciąż nowe narzędzia, nowe informacje itp. Ale nauczyciel musi umieć stale szukać możliwości dotarcia do młodego człowieka, by dla jego uczniów szkoła nie była czymś „bez sensu” i „do odbębnienia”, ale właśnie czymś WOW.

– Jak Pan przekonałby nauczycieli do postawienia pierwszego kroku w mediach społecznościowych?

– Po pierwsze, warto wiedzieć, że żeby założyć konto na Facebooku, wystarczy podać swój adres mejlowy i swoje imię i nazwisko (zgodnie z regulaminem portalu należy podać prawdziwe dane). Po drugie, wszystko, co robimy na Facebooku, jest bezpłatne. Można się tam uczyć, dołączając do grup, np. nauczycieli poszczególnych przedmiotów szkolnych czy np. do grup wychowawców klas, albo obserwować ciekawe strony osób, organizacji, instytucji, na których można znaleźć inspiracje, interesujące materiały itp.

– A co Pana samego zainspirowało do stworzenia postaci Pana Belfra?

– W 2015 r. zobaczyłem na Facebooku krótki filmik amerykańskiego nauczyciela na temat tego, jak on uczy chemii. Dziś wiem, że ta metoda nazywa się odwróconą edukacją – zadawanie zadań domowych nie z tego, co już było, ale z tego, co dopiero będzie na zajęciach, czyli przygotowywanie dla uczniów krótkich filmików z teorii, które uczniowie mają obejrzeć przed zajęciami, by na tej podstawie można było z nimi pracować na lekcji. Pomyślałem, że to cudowny pomysł, by nie tracić czasu na lekcji na tłumaczenie teorii. I tak się to zaczęło. Potem jeden z moich byłych już uczniów pokazał mi, jak się robi streaming na Facebooku, i to było to: mogłem mówić do kogoś, kto mnie słucha na żywo, a nie do pustego ekranu.

– Jakie uczucia towarzyszyły Panu Belfrowi u jego początków?

– Pamiętam przede wszystkim strach, który mi towarzyszył, gdy ruszyłem z projektem lekcji na żywo na Facebooku. To przecież miał być projekt, którym chciałem pomóc swoim uczniom, ale jednocześnie nie mogłem się pozbyć obawy o to, że te lekcje być może będą obserwowali inni nauczyciele i potem zaczną mi zgłaszać uwagi na temat tego, co robię źle. Czyli przeżywałem to, co dręczy wielu nauczycieli: kompleks tego, czy na pewno dobrze uczymy, i strach przed byciem ocenionym. To właśnie ten strach jest największą barierą blokującą szersze wejście środowiska nauczycieli do mediów społecznościowych i sprawia, że nauczyciele ani nie dzielą się swoją wiedzą, ani nie czerpią od innych.

– Pan przepracował ten strach?

– Tak, bo zobaczyłem, że tych negatywnych, oceniających komentarzy, których najbardziej się obawiałem, nie ma, a jeśli już się zdarzają, to nie mają dużej wagi merytorycznej, bo np. wystawiają je jacyś młodzi ludzie. I dziś mam ogromną satysfakcję, że po trzech latach mojego funkcjonowania na Facebooku strona Pan Belfer – Nauczyciel z Internetów gromadzi już społeczność liczącą 14 tysięcy użytkowników, głównie nauczycieli, dzięki czemu ostatnio, po ogłoszeniu pandemii, nasze bezpłatne webinary o tym, jak uczyć zdalnie, obejrzało kilkaset tysięcy osób!

– Zatem odwaga najbardziej procentuje w tym zawodzie?

– Mam takie marzenie, by moich synów uczyli nauczyciele odważni. A odważny nauczyciel to według mnie taki, który potrafi zadbać o swoich uczniów, ale wcześniej dba o siebie, bo to też jest odwaga w czasie, gdy mówi się, że nasz zawód to misja. Nauczyciel musi stawiać swój dobrostan wysoko, nie zapominać o sobie, inwestując swój czas i energię w swoich uczniów, bo tylko wtedy nie grozi mu wypalenie zawodowe. Tylko jeśli nauczyciel najpierw dba o to, by czerpać przyjemność z tego, co robi, może zaintrygować swoich uczniów, mówiąc im „Zobaczcie, czego nowego się nauczyłem. Chodźcie, wypróbujemy to razem”. Nauczyciel, który nie jest odważny, nie eksploruje nowych narzędzi, nie czerpie np. z mediów społecznościowych, nie uczy się, tym samym nie opiekuje się swoimi uczniami, a to jest przecież jego podstawowym zadaniem.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Magda Tytuła


Dawid Łasiński – nauczyciel chemii od 2006 r., obecnie pracuje w Zespole Szkół im gen. Dezyderego Chłapowskiego w Bolechowie pod Poznaniem. W lutym 2017r. stworzył postać Pana Belfra (www.panbelfer.pl) – nauczyciela z Internetów. Jego Fanpage ma ponad 14000 polubień, profil na Instagramie obserwuje ponad 2000 fanów, a kanał edukacyjny na YT “Pan Belfer” subskrybuje ponad 45 000 osób. Finalista konkursu Nauczyciel Roku 2019. Wpisany na Listę100 – listę osób, które w wybitny sposób przyczyniły się do rozwoju umiejętności cyfrowych w Polsce. Jako jeden z trzech najbardziej innowacyjnych nauczycieli w Polsce, został zaproszony w 2018 roku przez Microsoft do udziału w międzynarodowej konferencji edukatorów Educator Exchange w Singapurze. Członek grupy SuperbelfrzyRP zrzeszającej 150 najbardziej innowacyjnych nauczycieli w Polsce. Posiada tytuł Microsoft Innovative Educator Expert.

 

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt