MegaBaza edukacyjna Perspektywy®






7 września ruszyły zapisy do najstarszego i najbardziej prestiżowego na świecie międzynarodowego konkursu typu moot court dla studentów prawa: Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition, którego obecna edycja wyjątkowo odbędzie się tylko w formule online. Przypominamy o największym jak dotąd sukcesie polskiej drużyny – zespół prawników z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zdobył 29. miejsce na świecie w konkursie Jessup 2020.

Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition to największy tego typu konkurs na świecie – co roku biorą w nim udział przedstawiciele ponad 700 wydziałów prawa z ponad 100 różnych krajów całego świata (w każdym kraju może się zarejestrować wiele drużyn). Dlatego 29. miejsce w rankingu TOP32 studentów prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego (drużyna w składzie: Anna Zymuła, Joanna Skrzypek, Roxana Krzyżowska, Justyna Sikora, Bartłomiej Sendor) w konkursie Jessup 2020 można uznać za nie lada wyczyn – wcześniej największym sukcesem szczycili się studenci Uniwersytetu Łódzkiego, którzy w 2018 r. wywalczyli 43. miejsce.

Dumna drużyna z UJ

Cel był jasny: „jak najlepiej się zaprezentować” (Justyna Sikora). Przygotowania podsumowują krótko: „wylali morze łez i potu” (opiekun drużyny dr Przemysław Roguski) oraz „poświęcili ogrom czasu” (Bartłomiej Sendor). Co z tego mają? Oprócz olbrzymiej satysfakcji ze zdobytych umiejętności i wiedzy, których „nie zyskaliby na zwykłych zajęciach w toku studiów” (Roxana Krzyżowska), obok świadomości, że w prawniczej codzienności „najtrudniejsze mogą się okazać pytania najprostsze” (Joanna Skrzypek), z konkursu wynieśli przede wszystkim dumę z tego, że pierwszy raz w historii drużyna z Polski weszła do Top 32 najlepszych zespołów na świecie w najstarszym i największym międzynarodowym konkursie typu moot court (konkursy polegające na symulacjach procesów sądowych lub arbitrażowych).

A przecież historia startów drużyn z Wydziału Prawa i Administracji UJ w „Jessupie” jest stosunkowo krótka. Pierwszy zespół dr Przemysław Roguski zaczął przygotowywać w 2012 r.

Korzystałem ze swoich doświadczeń zdobytych na Uniwersytecie w Moguncji, gdzie opiekowałem się zespołem startującym w konkursie typu moot court. Profesor Jerzy Pisuliński, wówczas prodziekan wydziału, uważał, że rozwijanie projektów mootcourtowych wspomaga kształcenie studentów i wpisuje się w strategię rozwoju wydziału, przynosząc mu prestiż.

Na okrągło z „Jessupem”

Dr Roguski opracował więc plan działania związany z przygotowaniami do „Jessupa”, który od lat wygląda tak samo: początek października to rekrutacja do zespołu (kandydaci muszą się wykazać doskonałą znajomością języka angielskiego – przede wszystkim chodzi o swobodę wypowiadania się – oraz odpowiednią wiedzą prawniczą z zakresu prawa międzynarodowego). Po wybraniu członków drużyny w połowie miesiąca organizowane jest pierwsze zebranie i następuje podział pracy nad problemami konkursowymi wyznaczonymi w danym roku. Następnie zespół zbiera się co tydzień na konsultacje i omówienie postępów.

Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że te cotygodniowe spotkania to wszystko, co studenci muszą poświęcić dla konkursu – zastrzega dr Roguski. – W takiej rywalizacji nie wygrywa się, przygotowując się do jednych zajęć raz w tygodniu. Tu konieczna jest systematyczna i liczona nie tylko w dniach, ale i nocach praca. A Bartłomiej Sendor, uczestnik ubiegłorocznego i tegorocznego „Jessupa”, precyzuje: – Każdy z nas pracował w sposób naprawdę wytężony, bo wiedzieliśmy, że im więcej wysiłku w to włożymy, tym większe mamy szanse na sukces. W zasadzie cały semestr zimowy poświęciliśmy na przygotowania do konkursu, sesja i inne sprawy studenckie musiały poczekać.

Cele tego wysiłku są dwa: dopracowanie w najdrobniejszych szczegółach pism procesowych (pliki liczące po ok. 60 stron dla każdej ze stron sporu), a jednocześnie przygotowywanie do etapu ustnego (organizowane są robocze symulacje procesów, np. w samym zespole, ale też przed wykładowcami z wydziału lub przed przedstawicielami kancelarii prawniczych; powstają długie listy możliwych pytań i odpowiedzi).

Zysk długoterminowy

Ale i tak warto! Jak tłumaczy dr Roguski: – Studenci, którzy mają na swoim koncie udział w konkursach mootcourtowych, są rozchwytywani m.in. przez największe kancelarie prawnicze w Polsce. Mają przed sobą doskonałe perspektywy zawodowe.

Oprócz takich wymiernych zysków są i inne, mniej lub bardziej oczywiste. Dla Roxany Krzyżowskiej, studentki IV roku, przygotowania konkursowe były przede wszystkim szansą zdobycia umiejętności praktycznych: – Studia prawnicze w Polsce to dużo wiedzy teoretycznej, nauka głównie z książek, natomiast brakuje czasu na kształcenie umiejętności potrzebnych w praktyce zawodowej prawnika. Przygotowując się do konkursu, mogłam nauczyć się choćby tego, jak tworzyć logiczne argumentacje, jak opracowywać pisma procesowe i jak przygotowywać się do pytań, które mogą paść w czasie rozprawy sądowej.

Inni członkowie tegorocznej drużyny wśród zysków pokonkursowych wymieniają też np.: nabycie technicznych umiejętności związanych z opracowywaniem pism procesowych (zwłaszcza kwestia przypisów), znaczne pogłębienie wiedzy z zakresu prawa międzynarodowego (jak mówią: to, czego się od nich wymaga na studiach, to zaledwie czubek góry lodowej) czy fakt, że zagadnienia przygotowane w ramach konkursu mogą wykorzystać w swojej pracy dyplomowej.

Bartłomiej Sendor zauważa też: – Konkurs nauczył nas, jak być treściwymi. Inaczej: jak mieścić się w wyznaczonych limitach, np. liczby słów w pismach procesowych czy limicie czasowym na wypowiedź ustną. To pomaga zachować dyscyplinę, ale też opanować umiejętność zachowania spokoju w każdej sytuacji. Dalej Sendor mówi, że dzięki konkursowi młodzi adepci prawa mogli odkryć, jaka jest specyfika codzienności prawniczej – tu ilość pracy z dnia na dzień narasta.

Dyscyplina, pokora i 3xpraca

I właśnie ten etos pracy dla Joanny Skrzypek, która w 2020 r. kończy studia, znalazł się na pierwszym miejscu w puli korzyści „jessupowych”: – Przekonałam się, że codzienne regularne mierzenie się z danym zadaniem pomaga je skutecznie wykonać. Teraz doświadczenia wyniesione z konkursu pomagają mi lepiej organizować sobie pracę związaną też z innymi dziedzinami w moim życiu.

Z kolei Justyna Sikora pytana o to, czego nauczyła się w toku przygotowań do finału, mówi bez zastanowienia: – W kontekście samego konkursu na pewno tego, że należy szeroko podchodzić do problemu, z którym się mamy zmierzyć. Natomiast w szerokim kontekście pokory. Bo nie można wiedzieć wszystkiego.

I choć, jak skromnie dziś twierdzą, zaczynając przygotowania do konkursu, myśleli tylko o tym, by jak najlepiej się zaprezentować, dr Roguski nie kryje: – W tym konkursie nie da się osiągnąć takiego sukcesu jak nasz tegoroczny wynik bez już wcześniej zdobytej wiedzy i umiejętności, np. językowych, ani bez ogromnej ambicji, motywacji i nakładu pracy w przegryzaniu się przez temat. – I podsumowuje: – Przy czym najistotniejsza z tego wszystkiego jest praca.

Magda Tytuła

Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition – najstarszy (organizowany od 1960 r.) i największy konkurs typu moot court na świecie. Konkurs polega na symulacji rozprawy przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości na podstawie fikcyjnego kazusu dotyczącego aktualnych problemów prawa międzynarodowego. Studenci przygotowują pisma procesowe dla obu stron sporu oraz prezentują argumenty w symulacji rozprawy ustnej przed MTS. W 2020 r. w rankingu Alona E. Edwars Award zespół z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zajął 29. miejsce (w 2020 r. brało udział prawie 1000 drużyn z ponad 100 państw).

Drużyny z UJ startują w konkursie Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition od 2012 r. i siedem razy dochodziły do finałów krajowych, które wygrały już trzy razy (2013, 2014 i 2020).

Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition 2021

W związku z trwającą pandemią tegoroczna edycja konkursu odbędzie się wyłącznie w formule wirtualnych rund międzynarodowych. Każda zgłoszona drużyna będzie rywalizować w 4 rundach wstępnych z przeciwnikami z różnych krajów (organizowane od połowy marca 2021). W efekcie zostanie wyłonionych 150-200 najlepszych na świecie drużyn, które zakwalifikują się do rund zaawansowanych White & Case. W rundzie zaawansowanej każda drużyna zmierzy się z przeciwnikami w czasie 4 rozpraw, starając się o przejście do ostatniego etapu konkursu i starcia o Puchar Jessup.

Więcej: https://www.ilsa.org/2020/08/28/announcing-the-2021-global-rounds-of-the-jessup-competition/.

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt