MegaBaza edukacyjna Perspektywy®






Nie ma obecnie konieczności tworzenia nowych regulacji dla obrony wolności akademickich - piszą rektorzy z KRASP w liście do ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Deklarują przy tym wolę "upowszechniania dobrych praktyk dotyczących ochrony wolności i praw akademickich".

"Z niepokojem obserwujemy przekazywane przez media wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Edukacji i Nauki dotyczące rzekomego nierównego traktowania przez władze uczelni członków wspólnoty akademickiej ze względu na prezentowany przez nich światopogląd" - czytamy w przekazanym w czwartek PAP piśmie, podpisanym przez przewodniczącego Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) rektora Arkadiusza Mężyka.

Jednocześnie - jak zauważają rektorzy - przekazywane są informacje dotyczące konieczności przygotowania tzw. pakietu wolnościowego, który zapewnić miałby równość traktowania. Według autorów listu szczególnie niepokojące jest, że "proponowane rozwiązania +ochronne+ odnoszą się do jednego rodzaju światopoglądu".

"Jako rektorzy reprezentujący polskie uczelnie akademickie, z pełnym przekonaniem stwierdzamy, że wolność akademicka ściśle wiąże się z wolnością wypowiedzi i prawem do swobodnej wymiany myśli, które mieszczą się w granicach metody naukowej i szacunku dla drugiego człowieka. Wolność ta przynależy każdemu, niezależnie od wyznawanego światopoglądu. Dlatego społeczność akademicka - działając autonomicznie, na podstawie wspólnych wartości oraz już obowiązujących przepisów prawa - wprowadza i doskonali mechanizmy mające na celu niedopuszczanie do jakiejkolwiek formy dyskryminacji (ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religie, narodowość, pochodzenie etniczne, kulturę, światopogląd, przekonania polityczne, wyznanie, orientację seksualną lub przynależność związkową), a w przypadku wystąpienia przejawów dyskryminacji wdraża procedury równego traktowania" - zaznaczono w piśmie KRASP.

Według rektorów naturalne dla środowiska akademickiego napięcia i spory mogą i powinny być skutecznie rozwiązywane w obrębie wspólnoty akademickiej, w której powstały. Dlatego - jak przypominają - obok funkcji rzecznika dyscyplinarnego i komisji dyscyplinarnych, pełniących raczej rolę sądu, powoływane są na uczelniach całkowicie niezależne od rektora stanowiska i gremia wspomagające rozwiązywanie konfliktów. Jako dobre praktyki uczelniane przywołano w piśmie funkcjonowanie niezależnego od organów uczelni rzecznika praw akademickich, centrów mediacji i rozwiązywania sporów, jak również uczelnianych komisji etyki.

"Nie ma obecnie konieczności, dla obrony wolności akademickich, tworzenia specjalnych regulacji prawnych i nowych ciał ingerujących w autonomię uczelni. Takie działania podważałoby nie tylko zaufanie do środowiska akademickiego, ale także jego autorytet jako podmiotu władnego rozwiązywać spory i chronić wartości akademickie wewnątrz uczelni" - uważają rektorzy.

Deklarują przy tym, "wolę upowszechniania dobrych praktyk dotyczących ochrony wolności i praw akademickich". Ich zdaniem rozwiązania wypracowywane w środowisku akademickim, "w duchu wolności badań naukowych i autonomii uczelni, będą zawsze znacznie trwalsze, skuteczniejsze i lepiej dostosowane do specyfiki uczelni niż narzucone i ogólne regulacje prawne".

"Zapraszamy Pana Ministra do współpracy ze środowiskiem akademickim w tym ważnym zadaniu dotyczącym upowszechniania uczelnianych dobrych praktyk dotyczących wzmacniania kultury wolności akademickiej" - piszą rektorzy.

Kilka dni temu, podczas Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej", Przemysław Czarnek zapowiedział, że wyjdzie z propozycją zmian legislacyjnych, które zapewnią wolność nauki.

"Podstawowa rzecz, która jest dziś widoczna, to jest wolność nauki - jej nie ma. O ile ktoś z poglądami lewackimi może bez trudu zorganizować konferencję, nawet pseudonaukową na dowolnym uniwersytecie publicznym, a co więcej będzie ona dobrze postrzegana przez władze uniwersytetu, to często słyszymy o tym, że konferencji pro-life, czy o tematyce konserwatywnej, katolickiej nie można zorganizować, bo nie ma czasu, nie ma miejsca, albo po prostu władze się nie zgadzają. Takie sytuacje są coraz częstsze" - ocenił wówczas, odpowiadając na pytania klubowiczów.

Minister edukacji i nauki dodał, że w ustawie o szkolnictwie wyższym i nauce jest część poświęcona odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli, ale również ocenie ich pracy. "W tym zakresie już są zaprojektowane i analizowane przepisy, które będą się składały na pakiet, który będzie pakietem wolnościowym. Pakiet, który będzie zwalniał nauczycieli akademickich o poglądach konserwatywnych, chrześcijańskich, narodowych, z odpowiedzialności dyscyplinarnej, a nawet wyjaśniającej za poglądy" - zapowiedział Czarnek.

Z kolei wiceminister nauki Włodzimierz Bernacki w ubiegłotygodniowej rozmowie z PAP powiedział, że jeden z trzech głównych kierunków jego działań będzie dotyczył wolności uczonych. "Nie może być tak, że na uczelniach będą kary za poglądy polityczne - nie tylko konserwatywne, ale i lewicowo-liberalne" - wskazał pełnomocnik rządu ds. monitorowania wdrażania reformy szkolnictwa wyższego i nauki. Zapowiedział, że to znajdzie odzwierciedlenie w przepisach.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt