REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Ponad 250 mln euro rocznego niedoboru finansowania, kryzys mieszkaniowy i sygnały o dyskryminacji studentów - irlandzki sektor szkolnictwa wyższego mierzy się z problemami, które mogą zagrozić jego międzynarodowej pozycji. Dalszy wzrost rekrutacji bez odpowiedniego wsparcia może doprowadzić do utraty społecznego zaufania.

Jess Lister z Public First określiła to zagrożenie mianem „muru społecznej akceptacji”. Jak zaznaczyła, uznanie dla wartości dyplomu uczelni nie oznacza automatycznie poparcia dla przyjmowania coraz większej liczby studentów z zagranicy. Zauważalne są obawy studentów dotyczące rasizmu, wykluczenia, zakwaterowania, zatrudnienia i jakości kształcenia. Szczególnie widoczne są negatywne głosy wśród studentów z Indii, z których część odradza innym przyjazd do Irlandii. 

Skala problemów finansowych jest konkretna. Według Irish Universities Association niedobór finansowania uczelni przekracza 250 mln euro rocznie. W budżecie na 2027 r. przewidziano jedynie 10 mln euro nowego podstawowego finansowania, mimo że sektor zabiegał o znacznie większe wsparcie. Uczelnie stają więc przed trudnym wyborem: jak utrzymać jakość nauczania i wsparcia studentów, jednocześnie szukając dodatkowych przychodów z rekrutacji międzynarodowej? Eksperci wskazują, że rozwiązaniem nie będzie sama promocja Irlandii jako kierunku studiów. Potrzebne są stabilniejsze finansowanie publiczne, lepsze warunki mieszkaniowe, skuteczniejsze wsparcie studentów oraz większa integracja z lokalnymi społecznościami.

Stawką jest nie tylko liczba zagranicznych studentów, ale także przyszłość całego modelu międzynarodowej edukacji w Irlandii. Jeśli uczelnie nie odpowiedzą na problemy mieszkańców i samych studentów, dalszy wzrost może okazać się trudniejszy, niż zakładają ich strategie rekrutacyjne.

Opr. MTA

Źródło: thepienews.com