REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Wynajem odbywa się na preferencyjnych warunkach. Są to kawalerki albo małe dwupokojowe mieszkania, wszystkie świeżo po remoncie. Każde ma nowe okna, ogrzewanie miejskie i nowe podłogi. Czynsz to ok. 10 zł od metra. Po pięciu latach mieszkanie można będzie wykupić o ile rokrocznie wykaże się, że jest się osoba zatrudnioną.

Komisja w ramach akcji mieszkania dla studentów przyznała lokale komunalne dwóm młodym małżeństwom. Pozostali wnioskodawcy którzy otrzymali mieszkania od Łodzi to osoby samotne. Są to: absolwentka psychologii, studentka stosunków międzynarodowych, studentka zarządzania, która studiowała w USA, doktor nauk o zdrowiu, doktorantka w ASP, absolwent AMuz w Łodzi i pracownik Filharmonii Łódzkiej, aplikant w kancelarii komorniczej, absolwentka filologii oraz wydziału ekonomiczno-socjologicznego pracująca w BUŁ, informatyk oraz absolwentka wydziału prawa i administracji, która pracuje w urzędzie skarbowym – czytamy na portalu Młodzi w Łodzi.

Aby skorzystać z programu trzeba spełnić kilka warunków, m.in. przedstawić rekomendację rektora swojej szkoły i zaświadczenie o zatrudnieniu.

W tym roku do magistratu wpłynęło 106 zgłoszeń. Mieszkań było tylko 10, ale – jak pisze portal Młodzi w Łodzi – w przyszłej edycji programu ma być ich już 30.

Łódź od dłuższego czasu boryka się z problemem ubywających mieszkańców. W ciągu ostatnich 10 lat miasto opuściło prawie 70 tysięcy osób, a to tylko liczby oficjalne – w rzeczywistości ubytek ludności jest znacznie większy. Stąd też gwałtowna potrzeba, by zatrzymać w mieście młodych i zdolnych.

Źródło: Młodzi w Łodzi oraz Dziennik Łódzki