
W lubelskich uczelniach studiuje ponad 3 tys. cudzoziemców. To o jedną trzecią więcej niż w ub. roku. Większość z nich pochodzi z Ukrainy, ale są też liczne grupy z Tajwanu czy USA.
W lubelskich uczelniach studiuje łącznie ponad trzy tysiące cudzoziemców. To o jedną trzecią więcej niż w poprzednim roku akademickim. Ponad połowa pochodzi z Ukrainy, ale liczne grupy stanowią też studenci z Tajwanu czy USA.
– Liczba studentów z zagranicy w Lublinie przekracza trzy tysiące i jest to trzeci wynik w Polsce, po Warszawie i Krakowie – informuje dr Mariusz Sagan dyrektor wydziału strategii i obsługi inwestorów Urzędu Miasta Lublin.
Jak dodał, wskaźnik umiędzynarodowienia, czyli odsetek cudzoziemców wśród studentów, w Lublinie wynosi aktualnie 4 proc. To znacznie powyżej średniej w Polsce, która w ubiegłym roku akademickim wynosiła 1,74 proc.
Liczba zagranicznych studentów w Lublinie w ostatnich latach systematycznie rośnie. W roku akademickim 2010/11 było ich łącznie 1,4 tys., w roku 2011/12 – ponad 1,7 tys., w roku 2012/13 – blisko 2,4 tys. Obecnie na dziewięciu uczelniach – publicznych i prywatnych – w Lublinie studiuje 3037 cudzoziemców.
Jedna trzecia obcokrajowców – 1081 – to studenci Uniwersytetu Medycznego, który od wielu lat prowadzi anglojęzyczne studia dla przyszłych lekarzy i stomatologów.
Ponad 630 osób zza granicy studiuje na różnych kierunkach na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, a 380 – na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. 370 zagranicznych studentów ma prywatna Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza im. Wincentego Pola, która oferuje m.in. studia w języku angielskim na kierunkach fizjoterapia oraz turystyka i rekreacja.
Najliczniejszą grupę zagranicznych studentów w Lublinie – 1537 osób (50,5 proc.) stanowią Ukraińcy. 282 osoby (9,3 proc.) to Tajwańczycy, a 271 osób przyjechało do Lublina na studia ze Stanów Zjednoczonych. Blisko 6 proc. studentów cudzoziemców to Norwegowie, 4,7 proc. – Białorusini, a 4,5 proc. – obywatele Arabii Saudyjskiej. Są też studenci z Kanady, Szwecji, Słowacji, Hiszpanii, Czech.
Sagan podkreślił, że obecność studentów z zagranicy przynosi miastu i jego mieszkańcom wiele korzyści zarówno ekonomicznych jak i kulturowych czy społecznych. Jak tłumaczył, wzrost liczby studentów zagranicznych powoduje wzrost popytu na usługi nie tylko edukacyjne, ale też m.in. gastronomiczne czy wynajem lub zakup mieszkań.
– Studenci cudzoziemcy bardzo aktywnie uczestniczą w życiu miasta. Oni nie tylko są konsumentami w sensie ekonomicznym. Nasze badania pokazały, że oni częściej angażują się w życie kulturalne, rozrywkowe, społeczne, w sport niż studenci, którzy są z Polski. Przynoszą swoje pozytywne doświadczenia z krajów macierzystych i w tym sensie mają wpływ na unowocześnianie miasta – powiedział Sagan.
Miasto od 2011 r. prowadzi projekt "Study in Lublin", wspierający lubelskie uczelnie w pozyskiwaniu studentów z zagranicy. W ramach tego projektu funkcjonuje portal informacyjny, na którym zamieszczane są w kilku językach informacje nt. oferty edukacyjnej, programów stypendialnych, porady dotyczące niezbędnych formalności i organizacji pobytu. Ponadto oferta edukacyjna Lublina prezentowana jest na różnych spotkaniach z młodymi ludźmi w kraju i za granicą, m.in. w konsulatach, szkołach polonijnych a także na targach edukacyjnych.
Sagan zapowiedział, że program ten będzie kontynuowany, a jego zasięg rozszerzany m.in. o kolejne kraje zza wschodniej granicy Polski. – Naszym celem jest, aby do roku 2020 w Lublinie liczba studentów cudzoziemców wrosła do pięciu tysięcy – dodał.
Źródło: PAP - Nauka w Polsce


