Chiny nie żałują pieniędzy na uczelnie i badania czego rezultaty widać w coraz wyższych lokatach chińskich uczelni we wszystkich globalnych rankingach, ale co ważniejsze wysoki poziom badań leży u podstaw sukcesu gospodarczego i technologicznego. Jest jednak inna, frapująca strona uczelni w Chinach, na którą zwrócił uwagę Alex Usher, Kanadyjczyk szeroko znany na świecie ekspert szkolnictwa wyższego od strony zarówno jakości jak i finansów.
Usher od lat śledzi zmiany zachodzące w Chinach. Ostatnio przeprowadził analizę przychodów 9 elitarnych uniwersytetów (niektórych przypadkach 8 z braku części danych o jednej uczelni) w różnych konfiguracjach czasowych poczynając od roku 2014, ale skupiając się głównie na latach ostatnich.
Wykresy jakie przedstawia Usher pokazują jedno – finansowanie wszystkich elitarnych uczelni stale pną się w górę (uwzględniając korektę wartości pieniądza). Nie to jest jednak najciekawsze w jego analizie. Otóż zbadał on strukturę finansów uczelni pod kątem pochodzenia przychodów. To trzeba zobaczyć, dlatego pozwaliśmy sobie przytoczyć jedną z tabel analizy Ushera.
Figure 5: Composition of Income at China’s Big 8 Universities, 2020-24, in Billions of 2024 RMD

Wielu z tych, którzy nie znają Chin, wydaje się, że skoro rządzi tam partia komunistyczna to o wszystkim decyduje państwo. Wprawdzie władza jest tam silna i wszechobecna to jednocześnie, sfera gospodarki rządzi się prawami konkurencji, żeby, broń Boże, nie wspomnieć o kapitalizmie. Ta mocna presja konkurencji i duch przedsiębiorczości przejawiają się w sferze szkolnictwa; chińskie uczelnie potrafią zarabiać.
Żeby obraz nie był nazbyt różowy, Usher zwraca uwagę, że w rubryce przychody z biznesu mogą się też mieścić przychody w wygranych grantów państwowych. Nawet przy tej korekcie struktura przychodów uczelni robi wrażenie.
Źródło: higheredstrategy.com


