REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Japonia właśnie pobiła kolejny rekord - w 2025 roku liczba studentów międzynarodowych przekroczyła 400 tysięcy, osiągając cel rządu aż osiem lat przed planowanym terminem! To nie tylko triumf statystyk, ale też sygnał, że kraj wchodzi na globalną scenę edukacyjną pełną parą.

Według Agencji ds. Imigracji Japonii, w czerwcu 2025 roku w kraju uczyło się 435 200 studentów zagranicznych - o 8,2% więcej niż rok wcześniej. Na rekordowy wzrost wpłynęło 180 000 nowych studentów. Strategia, ogłoszona w 2023 roku, zakłada także wysyłanie pół miliona japońskich studentów za granicę rocznie do 2033 roku.

Japonia starzeje się w zastraszającym tempie. Liczba 18-latków spada, a uniwersytety poza wielkimi miastami walczą o studentów. W krajach anglojęzycznych studenci zagraniczni od dawna pomagają wypełniać luki finansowe uczelni, a Japonia teraz podąża tą samą drogą. Japonia kusi niższym czesnym i… mangą, anime oraz japońską popkulturą. Połączenie nauki i kultury działa jak magnes dla młodych z całego świata.

Młodzi studenci z całego świata coraz częściej patrzą na Japonię nie tylko jak na kraj hi-tech i robotów, ale też jako miejsce, gdzie można połączyć naukę, karierę i pasję do kultury. Rekordowe liczby studentów zagranicznych pokazują, że kraj stoi u progu edukacyjnej rewolucji, a globalizacja szkolnictwa wyższego w Japonii nabiera tempa.

Jednak na edukację mają wpływ napięcia z Chinami - chińskie ministerstwo edukacji ostrzegało studentów przed studiami w Japonii po komentarzach premiera o możliwej reakcji Japonii w razie konfliktu wokół Tajwanu. Chińscy studenci stanowią połowę wszystkich studentów zagranicznych w Japonii, więc uczelnie mogłyby mocno odczuć wszelkie spadki w tej grupie.

Opr. MTA

Źródło: forbes.com