REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


W momencie, gdy w krajach Wielkiej Czwórki pojawiają się ograniczenia, a w Europie wprowadzane są limity przyjęć na studia studentów zagranicznych oraz wizowe, kraje azjatyckie wykorzystują swoją szansę. Studenci coraz częściej wybierają Azję na miejsce kształcenia.

Liczba studentów zagranicznych w Chinach podwoiła się w ciągu 10 lat i pozostaje na dobrym poziomie pomimo spadków spowodowanych pandemią. Ponadto, dzięki dużej liczbie studentów pochodzących z innych krajów azjatyckich, Chiny nadal umacniają swoją pozycję jako ważny gracz w rekrutacji wewnątrzregionalnej.

Japonia, Malezja, Korea Południowa i Tajwan również znajdują się na wznoszącej trajektorii, a Japonia ma zamiar przyjąć 400 000 studentów zagranicznych w ciągu następnej dekady. Wicepremier i minister edukacji Korei Południowej Lee Ju-ho oświadczył w zeszłym roku, że „nadszedł czas, aby strategicznie przyciągnąć zagraniczne talenty”. W Chinach każdego roku rząd przyznaje dziesiątki tysięcy stypendiów dla studentów zagranicznych i inwestuje w infrastrukturę poprzez inicjatywy takie jak Inicjatywa Pasa i Szlaku.

Edwin van Rest, dyrektor generalny Studyportals, mówi: „Dekada wzrostu Unii Europejskiej w tym obszarze dobiega końca. Teraz wkraczamy w dekadę ekspansji azjatyckiej. Azja Południowa rozszerzyła swoje ETP ponad dwukrotnie od 2019 r. Chiny, Bliski Wschód i Afryka Północna oraz reszta Azji podwoiły swoją ofertę. Wielka Czwórka traci udział w rynku, spadając do 78% w tym roku z 82% w 2021 r.” Mimo to język angielski jest i pozostanie dominujący w Europie.

Agenci rekrutacyjni w Chinach, Hongkongu i Makau również zgłaszają, że zainteresowanie instytucjami europejskimi spoza Wielkiej Brytanii wzrosło o prawie jedną czwartą. Jednak zauważyli jeszcze większy wzrost atrakcyjności instytucji w Azji Południowo-Wschodniej i reszcie Azji.

Opr. MTA

Źródło: monitor.icef.com