REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Nic nie zwalnia badaczy i organizacji reprezentujących środowiska naukowe z troski o przestrzeganie fundamentalnych zasad etycznych w prowadzeniu badań i publikowaniu ich efektów – napisano w opublikowanym w poniedziałek stanowisku Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).

Jego autorzy podkreślili, że "nic nie zwalnia badaczy i organizacji reprezentujących środowiska naukowe z troski o przestrzeganie fundamentalnych zasad etycznych w prowadzeniu badań i publikowaniu ich efektów".

W stanowisku zaznaczono, że ostatnio pojawia się wiele niepokojących zjawisk, „które nakazują w sposób zasadniczy przeciwstawić się przypadkom naruszenia norm etycznych w nauce".

Niepokój KRASP budzą m.in. tzw. papiernie (z ang. paper mills, czyli fabryki artykułów naukowych), czasopisma drapieżne, zatrudnianie zagranicznych pracowników z dużą liczbą publikacji bez analizy ich rzeczywistego dorobku albo nieetyczne praktyki zapewniania sobie wysokiego poziomu cytowania. Zdaniem rektorów te "niegodne praktyki wymagają pilnej reakcji ze strony środowiska naukowego".

KRASP zaapelowała również do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o pilne opracowanie i wprowadzenie nowych zasad ewaluacji i wyraziła nadzieję, że nowe zapisy, "jeśli nie wykluczą, to przynajmniej ograniczą do minimum nieetyczne praktyki w ocenie dyscyplin naukowych". Rektorzy przypomnieli, że wielokrotnie sygnalizowali, że dotychczasowe zasady „skłaniają do działań patologicznych".

Działania zmierzające do zachowania wysokich standardów w nauce, eliminowania nierzetelnych praktyk publikacyjnych i badawczych oraz skłaniających do nich zasad ewaluacji Prezydium KRASP będzie omawiać na najbliższym posiedzeniu, 30 stycznia.

Drapieżne czasopisma są nastawione na zysk, żądają bardzo wysokich opłat za publikację artykułów i nie dbają o rzetelne procedury recenzenckie. Proces recenzji pracy naukowej w takim magazynie trwa zwykle kilka dni, podczas gdy w renomowanych czasopismach naukowych od złożenia artykułu do jego ukazania się mija niekiedy ponad rok. Tak długi czas wynika z ogromnej liczby nadsyłanych do wydawnictw artykułów i niewielkiego grona ekspertów gotowych je recenzować. Rzetelni recenzenci nie dopuszczają do publikowania treści pseudonaukowych, sprzecznych z zasadami prawdziwości i użyteczności nauki. Czasopisma drapieżne o to nie dbają.

Fabryki artykułów naukowych, czyli tzw. papiernie (ang. paper mills) to grupy osób i firmy, które tworzą publikacje na żądanie na podstawie sfałszowanych i zmanipulowanych danych oraz plagiatów cudzych prac. Niektórzy badacze stosują takie praktyki, by zwiększyć liczbę swoich publikacji i cytowań. Papiernie za opłatą „produkują” artykuły i oferują dopisywanie ich współautorów.

 

Źródło: https://naukawpolsce.pl