REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Brytyjskie instytucje szkolnictwa wyższego nasiliły działania wprowadzone przez konserwatywny rząd Wielkiej Brytanii w 2010 roku i kładące nacisk na zysk. Stanowiska dydaktyczne, a nawet całe wydziały, są eliminowane.

Kiedy nadszedł czas zapisania się na studia licencjackie w Wielkiej Brytanii, Oli Sturdy szybko wybrał University of Kent, w średniowiecznym mieście Canterbury, w południowej Anglii. Jego decyzja była podyktowana faktem, że uczelnia posiadała jeden z najlepszych wydziałów antropologii w kraju. Charakteryzował się dalece rozwiniętą wiedzą specjalistyczną w zakresie antropologii biologicznej i posiadał jedyny w Europie kurs magisterski z etnobotaniki.

Oli rozpoczął zajęcia na uczelni jesienią 2022 roku. Jednak gdy nadszedł czas wyboru modułów, zdał sobie sprawę, że niektóre z nich zniknęły. Gdy rozpoczął drugi rok, było ich jeszcze mniej. W marcu 2024 roku dowiedział się, że jego wydział został zlikwidowany. „Będę mógł ukończyć studia, ale uniwersytet przestał rekrutować nowych studentów” - powiedział. Teraz, na ostatnim roku, Sturdy miał dostęp tylko do dwóch modułów - w porównaniu do około 15. w normalnych okolicznościach - a na wydziale pozostało tylko dwóch wykładowców.

Na początku 2024 roku Uniwersytet w Kent zlikwidował sześć wydziałów, powołując się na „wyzwania finansowe”. W roku akademickim 2022-2023 uczelnia straciła 12 mln funtów (14 mln euro), a według najnowszych danych deficyt ma wzrosnąć do 31 mln funtów w latach 2023-2024. Oprócz antropologii uczelnia nie będzie już oferować kursów z historii sztuki, filozofii i religioznawstwa, dziennikarstwa. Podobnych uczelni jest znacznie więcej.

Opr. MTA

lemonde.fr