
Młodzież notorycznie unika WF-u. W starszych klasach szkół podstawowych nie ćwiczy ok. 15 proc. uczniów, a w gimnazjach i liceach odsetek ten sięga nawet 30 procent. – czytamy na oficjalnej stronie NIK
Aż 31 proc. badanych stwierdziło, że nieatrakcyjna forma zajęć jest powodem uciekania z WF-u. NIK alarmuje: poziom zajęć się nie poprawia.
Wśród głównych zarzutów jest nadmierny nacisk na gry zespołowe i gimnastykę. Uczniowie nie mają wpływu na to, jak prowadzone są lekcje i nie pyta się ich, jakie ćwiczenia chcieliby wykonywać. Rzadko proponuje im się zajęcia z aerobiku, jazdy na łyżwach, biegania czy tańców. 25 proc. uczniów i rodziców stwierdziło, że zajęcia wychowania fizycznego nie przyczyniają się do zwiększenia sprawności fizycznej.
Ale to nie koniec zarzutów. NIK wykrył, że warunki, w których prowadzone są zajęcia sportowe nie gwarantują bezpieczeństwa. Aż w 20 proc. stwierdzono zły stan techniczny obiektów i urządzeń sportowych oraz brak atestów na sprzęty. Także 20 proc. nauczycieli nie ukończyło szkolenia z pomocy przedlekarskiej.
Jednym z głównych powodów złego stanu sytuacji – według NIK – jest brak właściwej współpracy dyrektora i nauczycieli ze szkolną pielęgniarką. Pomimo, że 330 000 uczniów ma skrzywienia kręgosłupa, a 120 000 cierpi na nadwagę bądź otyłość, jedynie w połowie placówek organizowane są zajęcia korekcyjne, czy innego rodzaju inicjatywy sportowe.
Mimo problemów, NIK pozytywnie ocenia działania Ministra Sportu i Turystyki. Przez ostatnie 5 lat ministerstwo dofinansowało budowę 3445 obiektów sportowych i boisk, w tym: 2604 Orlików, 534 sal gimnastycznych, 82 krytych pływalni i 119 lodowisk.
Więcej informacji na www.nik.gov.pl.



