REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Stan fali powodziowej, zrujnowane miasta i wsie w południowo-zachodniej Polsce, dramatyczna walka o ocalenie dobytku, sprzątanie miejsc po przejściu wielkiej wody – tym żyje Polska od kilkunastu dni. Z jednej strony wielka solidarność i pospolite poruszenie, z drugiej ogromny lęk o ludzi i dobytek, i ten prywatny i ten publiczny.

Jak wygląda walka z żywiołem na uczelniach i w szkołach w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim i lubuskim?    

Fala powodziowa we Wrocławiu

Przez Wrocław przechodzi fala kulminacyjna na Odrze. Wszystko wskazuje na to, że wysoki poziom wody utrzyma się nawet przez pięć dni, co może wpłynąć na stabilność wałów przeciwpowodziowych. Jak radzą sobie wrocławskie uczelnie?

W związku z ogłoszonym 15 września przez prezydenta Wrocławia alarmem powodziowym rektorzy Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, ASP, Politechniki Wrocławskiej powołali zespoły kryzysowe odpowiedzialne za zapobieganie skutkom ewentualnego zalania budynków uczelni oraz zabezpieczenie jej mienia.

W ostatnich dniach wiele działań podejmowaliśmy równolegle. Z jednej strony trzeba było w budynkach zagrożonych zalaniem przenieść na wyższe kondygnacje aparaturę i wyposażenie laboratoriów, co nie jest proste, bo to sprzęt albo ciężki, albo wymagający kalibrowania. Trzeba było też zabezpieczyć funkcjonowanie lodówek z materiałem biologicznym i infrastrukturę informatyczną, został przeniesiony cały magazyn odczynników chemicznych, dokumenty osobowe czy archiwum kwestury – przekazuje prof. Arkadiusz Wójs, rektor Politechniki Wrocławskiej. - A jednocześnie przez dwa dni „zaworkowaliśmy” ponad 200 ton piasku w 7 tys. worków, w rezultacie kilka budynków jest obłożonych dookoła do wysokości powyżej metra, czyli powyżej poziomu 7 metrów wody w Odrze. Solidarnie pracowali nasi studenci, absolwenci i pracownicy. Mniej martwiliśmy się o Gmach Główny Politechniki, ponieważ jest zabezpieczony nieprzepuszczalnym wałem, jednak dodatkowych zabiegów wymagały inne budynki kampusu, w tym dwa duże obiekty laboratoriów technologicznych, usytuowane po drugiej stronie Odry. Tam jest dużo niższy brzeg, więc gdyby woda sięgała 7 metrów, groziłoby im zalanie, dodatkowo mają spore przeszklenia na parterze. Tam dodatkowo konieczne było zabezpieczenie tych ogromnych okien przed wypchnięciem przez wodę. To wymagało pracy ponad stu osób. Na szczęście, chociaż poziom wody w Odrze koło Politechniki wzrósł o prawie dwa metry ponad stan alarmowy i zalało nasz politechniczny bulwar, to woda nie dostała się do pomieszczeń. Teraz stale monitorujemy wały, bo one przy tak wysokim poziomie rzeki są mocno obciążone, a fala powodziowa będzie jeszcze przepływać przez Wrocław do soboty.

W najbliższych dniach Politechnika Wrocławska uruchomi fundusz pomocowy dla poszkodowanych pracowników i studentów, zorganizuje zbiórki dla powodzian, przygotowuje także wspólnie z bankiem PKO możliwość ugoszczenia dzieci powodzian w ośrodku wypoczynkowym uczelni.

- Działamy i będziemy reagować – mówi prof. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Na uczelni został powołany sztab kryzysowy, który ściśle współpracuje ze sztabem Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, a zespoły wyznaczone do działania – w razie pogorszenia sytuacji powodziowej – pozostają w gotowości. Jeśli ktoś z grona naszych pracowników, doktorantów czy studentów znalazł się w trudnej sytuacji i potrzebuje pomocy, prosimy o sygnał, postaramy się pomóc. To niesłychanie istotne, abyśmy mieli poczucie, że możemy na siebie liczyć. Na tym właśnie polega siła naszej wspólnoty – dodaje prof. Piotr Ponikowski.

Jak informuje Uniwersytet Wrocławski na uczelnianym Facebooku zostały przeniesione zbiory biblioteczne na wyższe kondygnacje w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu, zabezpieczono budynki Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. W. Brandta workami z piaskiem. - W pocie czoła pracowała nasza judaistyka, geologia, Wydział Nauk  Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego, Kampus Grunwaldzki - Instytut Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego, Instytut Matematyczny Uniwersytetu Wrocławskiego i inni. Solidarność ludzka była wszędzie tam, gdzie zagraża Odra. Tak minął nam wtorek. Dziś znów zabieramy się do pracy. Dziękujemy wszystkim pracownikom, studentom, wolontariuszom za wasze wielkie zaangażowanie. Trzymajcie za nas kciuki!

Trzymamy!

Rektor Wójs poinformował także o decyzji Konferencji Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola, dotyczącej solidarnościowego wspomagania mniejszych uczelni zagrożonych powodzą, zarówno w niezbędne do zabezpieczenia materiały, jak i siły roboczej. – Otrzymałem także sporo zapytań od innych polskich uczelni z Poznania, Krakowa, Gliwic czy Łodzi deklarują pomoc i trzymają za nas kciuki. Bardzo dziękuję za tę solidarność i troskę - mówi rektor Wójs. 

Nadzieje na powrót do „normalności”

Na opadniecie wody czekał rektor Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Nysie dr inż. Mariusz Kołosowski. Jak poinformował rektor dwa uczelniane obiekty były zalane, nie było do nich dostępu, szacowanie strat jest utrudnione, ale w przeddzień zalania w Nysie udało się uratować sprzęt, zabezpieczyć archiwa. - Najbardziej martwię się o pracowników uczelni, nie udaje się nam skontaktować się ze wszystkimi, ponieśliśmy ogromną stratę, w powodzi zginął dr Krzysztof Kamiński, ceniony chirurg, wieloletni ordynator oddziału chirurgii Szpitala Powiatowego w Nysie oraz wykładowca Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Nysie, wspaniały Człowiek, serdeczny Kolega i Przyjaciel – mówił nam 16 września rektor z nadzieją na powrót w przyszłym tygodniu do „normalności”, co umożliwi dalsze prowadzenie rekrutacji, udzielaniem pomocy  pracownikom i studentom poszkodowanych w powodzi.

18 września komunikat rektora umieszczony na stronie uczelni już jest bardziej optymistyczny: przystąpiliśmy do usuwania szkód umożliwiających niezwłoczne przywrócenie funkcjonowania naszych obiektów włącznie z Biurem Rekrutacji, wszystko wskazuje na to, że zajęcia w nowym roku akademickim rozpoczniemy zgodnie z planem.

Rektor poinformował także, że w związku z powodzią i zalaniem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i w trosce o zabezpieczenie mieszkańców Nysy w zakresie ratownictwa medycznego zaistniała konieczność pilnego zorganizowania miejsca stacjonowania ratowników medycznych. Nowa baza, dzięki pomocy i zaangażowaniu władz PANS w Nysie powstała w murach Collegium Medicum, a mieszkańcy regionu mogą liczyć na Państwową Akademię Nauk Stosowanych w Nysie. 

- Sale seminaryjne i ćwiczeniowe zamieniły się w improwizowaną dyspozytornię, pokoje socjalne i pomieszczenia magazynowe, a parking, na którym zazwyczaj były samochody pracowników - placem manewrowym dla ambulansów. Warto zaznaczyć, że wielu z obecnie pracujących w Nysie ratowników medycznych są absolwentami naszej uczelni i powrócili do swojej Alma Mater w charakterze zawodowych pracowników ochrony zdrowia. (https://pans.nysa.pl)

Także władze Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach monitorują sytuację w swoich filiach. W jednym z najpiękniejszych obiektów uniwersyteckich, Kampusie w Cieszynie doszło do zalania niższych kondygnacji, przez dobę nie było prądu, ale jak informuje kanclerz uczelni Dariusz Laska sytuacja już została opanowana. W Sosnowcu jeden z obiektów został zamoczony od dachu, w Chorzowie także jeden budynek został podmyty. Te budynki będą wymagały remontów, ale bliższe dane będą znane pod koniec tygodnia. Uczelnia także informuje o możliwości skorzystania z różnorodnych form pomocy oferowanych przez Uniwersytet Śląski członkiniom i członkom społeczności akademickiej poszkodowanym w wyniku powodzi. Uczelnia przypomina także, że członkiniom i członkom społeczności akademickiej poszkodowanym w wyniku powodzi przysługuje możliwość skorzystania z różnorodnych form pomocy oferowanych przez Uniwersytet Śląski.

Uzyskaliśmy również informację, że budynek Filii w Jeleniej Górze Uniwersytetu Ekonomicznego w Wrocławiu nie poniósł strat – poinformował dr hab. Piotr Rogala, dziekan fili UEW.  Natomiast Karkonoska Uczelnia Nauk Stosowanych w Jeleniej Górze poinformowała 16 września na Facebooku uczelni, że w związku z sytuacją powodziową, brakiem prądu i zamkniętym dojazdem uczelnia była nieczynna.

Akademicka solidarność wobec powodzi

Od początku tygodnia widać ogromną solidarność w środowisku akademickim wobec skutków powodzi. Uczelnie dotknięte kataklizmem i te z innych stron kraju, organizują pomoc rzeczową, wsparcie finansowe, inicjują pomoc dla studentów z zalanych terenów i wysyłają wsparcie do poszkodowanych powodzią regionów.

- Prof. Alojzy Z. Nowak, rektor UW, i społeczność Uniwersytetu wyrażają solidarność ze wszystkimi osobami, które ucierpiały w wyniku powodzi w południowej Polsce. Władze uczelni uruchomiły zbiórkę darów dla poszkodowanych. Osoby studiujące na UW, których rodziny zostały dotknięte kataklizmem, mogą ubiegać się o przyznanie wsparcia materialnego i zwolnienie z opłat związanych z kształceniem oraz zakwaterowaniem w akademikach, a także wsparcie psychologiczne przez  Centrum Pomocy Psychologicznej UW osobom dotkniętym kryzysem związanym z powodzią – ogłosiła uczelnia, Trwa uruchamianie zbiórki finansowej. 

Pomoc płynie także z Poznania -  Pragnę zapewnić, że Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu stoi w pełnej gotowości, by nieść pomoc potrzebującym studentkom i studentom wywodzącym się z dotkniętych kataklizmem obszarów – oświadcza w oficjalnym komunikacie prof. Bogumiła Kaniewska, rektor UAM - Poprosiłam o natychmiastowe przygotowanie miejsc w domach studenckich dla tych studentów z terenów objętych powodzią, którzy otrzymali miejsce w akademikach, jednak ich zakwaterowanie zaplanowane zostało na koniec września. Osoby, które ucierpiały w wyniku tej klęski żywiołowej, mają możliwość ubiegania się o wsparcie finansowe w formie zapomogi.  W duchu solidarności akademickiej, gorąco zachęcam całą społeczność uniwersytecką do aktywnego udziału w zbiórkach realizowanych na terenie uczelni, będących oddolną inicjatywą poszczególnych pracowników. Niech nasza pomoc będzie wyrazem jedności i wsparcia dla tych, którzy znaleźli się w potrzebie.

16 września władze rektorskie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zaapelowały społeczność akademicką o przynoszenie darów rzeczowych dla ofiar powodzi. - Powódź pustoszy południe Polski. Wielka woda jest daleko od nas, jednak wszyscy ci, którzy walczą o swoje bezpieczeństwo i zachowanie dorobku całego życia są blisko naszych serc i pamięci. Nasza wspólnota akademicka już nieraz udowodniła, że ogólnoludzka solidarność jest dla niej najwyższą wartością – czytamy w apelu. (https://www.facebook.com)

Osoby studiujące na Uniwersytecie Gdańskim, które zostały dotknięte kataklizmem, mogą ubiegać się o przyznanie wsparcia materialnego, zwolnienie z opłat za zakwaterowanie w domach studenckich oraz zwolnienie z opłat związanych z kształceniem – informuje uczelnia. Uczelnia przygotowała szersze działania pomocowe, w które włączyło się Centrum Aktywności Studenckiej i Doktoranckiej.

Już w poniedziałek rano ustalono pierwsze osoby studiujące w Uniwersytecie Gdańskim, które są mieszkańcami: Kłodzka, Głuchołazów i Stronia Śląskiego. – Sprawdzaliśmy także pozostałe miejscowości i wciąż pod kątem naszych studentek i studentów monitorujemy informacje z południa Polski – informuje akademicką społeczność prof. Urszula Patocka–Sigłowy. – Mamy także dla nich pulę miejsc w akademikach. https://www.facebook.com

Studenci i studentki Politechniki Gdańskiej, których rodzinne miejscowości zostały dotknięte powodzią, mogą liczyć na szerokie wsparcie ze strony uczelni. Każdy student, który znalazł się przejściowo w trudnej sytuacji życiowej, może wnioskować o przyznanie zapomogi. Od 1 października maksymalna kwota zapomogi – dotychczas wynosząca 2500 zł – wzrośnie do 10 000 zł. Możemy zapewnić, że wnioski będą rozpatrywane w najszybszym możliwym trybie. 

– Inne formy pomocy na PG dla studentów z terenów dotkniętych powodzią są zindywidualizowane, dopasowujemy je do konkretnych potrzeb – mówi prof. Krzysztof Wilde, rektor PG. – Jesteśmy już w kontakcie z wieloma osobami, które studiują na PG, a które pochodzą z terenów dotkniętych powodzią i zachęcamy, by kolejni studenci potrzebujący wsparcia kontaktowali się z nami.

Uczelnia przygotowała także transport, który jutro wyruszy do Wrocławia, na stadion Tarczyński Arena, do oficjalnego punktu zbiórki zorganizowanego przez Urząd Miejski we Wrocławiu. Znajdą się w nim: liczne materiały bytowe, zestawy pościelowe, ręczniki i koce oraz środki czystości i chemię gospodarczą oraz inne, potrzebne przedmioty, które zostały wygospodarowane awaryjnie z rezerwowych zasobów PG. (https://www.facebook.com)

Społeczność SGH solidaryzuje się z poszkodowanymi w katastrofie, podając sprawdzone organizacje, które zbierają pieniądze na ten cel. (https://gazeta.sgh.waw.pl).

W pomoc poszkodowanym zaangażowało się wiele uczelni, m.in. Akademia Leona Koźmińskiego, Uniwersytet Śląski, Politechnika Rzeszowska, Uniwersytet Opolski. 

- Już w pierwszych dniach katastrofy podjąłem decyzję o uruchomieniu środków na zapomogi dla pracowników i studentów Uniwersytetu Opolskiego, których dotknął kataklizm. Skontaktowałem się także z JM Rektorem Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Nysie, która także ucierpiała podczas powodzi. W efekcie naszych ustaleń już przekazaliśmy uczelni agregat prądotwórczy oraz pompę wodną, która pomoże w osuszaniu budynku – informuje prof. Jacek Lipok, rektor Uniwersytetu Opolskiego. Z powodu powodzi został także przesunięty na inną datę Salon Maturzystów Perspektyw organizowany przez Uniwersytet Opolski i Perspektywy.

Warszawski Uniwersytet Medyczny uruchomił zbiórkę środków finansowych na rzecz Szpitala Powiatowego w Nysie, którego infrastruktura ucierpiała w wyniku powodzi. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Artura Kamińskiego dyrektora Szpitala Powiatowego w Nysie prof. Robertowi Gałązkowskiemu pełniącemu obowiązki rektora, zniszczone zostały m.in.: komora hiperbaryczna, dwa aparaty do tomografii komputerowej – poinformował WUM. Zebrane podczas zbiorki środki finansowe przekazane zostaną na wsparcie jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania szpitala.

O włączeniu się do akcji pomocowych dla ofiar powodzi na południu Polski, poinformowały również inne uczelnie medyczne, m.in. Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach,  w geście pomocy tym, których dotknęła katastrofalna w skutkach powódź na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i Górnym Śląsku podczas 25. Biegu po Nowe Życie będzie zorganizowana zbiórka żywności i środków higienicznych. 

Apel ministra nauki Dariusza Wieczorka do rektorów

– Ze swojej strony zapewniam, że z ogromną uwagą obserwuję obecną sytuację w Polsce i w zależności od jej rozwoju i skali niezbędnego wsparcia będę inicjował wszelkie możliwe działania. Zwracam się do Państwa Rektorów z prośbą o bieżące informowanie o wszelkich występujących zagrożeniach związanych z funkcjonowaniem uczelni. Sytuacja każdej jednostki jest odmienna, a zarządzanie kryzysowe wymaga podejmowania trafnych i szybkich decyzji – zwrócił się 17 września do rektorów zagrożonych uczelni minister nauki Dariusz Wieczorek, jednocześnie prosząc o wsparcie osób dotkniętych powodziami, m.in. o udostępnienie miejsc noclegowych osobom dotkniętym katastrofą w domach studenckich i usprawnienie procedur związanych z zapomogami. 

Minister zwrócił się także z prośbą o priorytetowe rozpatrywanie wniosków o przyznanie zapomogi oraz stypendium socjalnego dla studentów z terenów objętych powodzią. Jak argumentuje, w obliczu klęski żywiołowej kluczowe jest, by studenci otrzymali niezbędne wsparcie finansowe w możliwe najkrótszym czasie. Wskazał także, że okoliczności związane z klęską żywiołową mogą stanowić uzasadnienie do zwiększenia wysokości stypendium socjalnego.

– Gdy środki funduszu stypendialnego okażą się niewystarczające na wypłatę świadczeń dla studentów, rektor uczelni może wystąpić z wnioskiem o zwiększenie dotacji – pisze Dariusz Wieczorek.

"Szkoły szkołom" - bezpośrednia pomoc szkołom i placówkom dotkniętym powodzią

W czterech województwach dotkniętych powodzią – dolnośląskim, śląskim, opolskim, lubuskim – zawieszono zajęcia w szkołach, przedszkolach i placówkach już od 16 września z powodu całkowitego lub częściowego zalania i zniszczenia budynków, braku możliwości dojazdu do placówek, a także wykorzystania budynków dla osób ewakuowanych oraz jako bazy dla walczących z żywiołem służb. Liczba ta wciąż ulega zmianom, 17 września Ministerstwo Edukacji Narodowej informowało, że w ponad 600  placówkach nie odbywają się zajęcia, z informacji przekazanych przez kuratorów oświaty 19 września wynika, że zajęcia zawieszono w 439 placówkach oświatowych, z czego w województwie opolskim – 189, w województwie dolnośląskim - 220, w województwie lubuskim - 29 i w województwie śląskim - 1.

 - Wciąż jest za wcześnie, żeby szacować skalę zniszczeń, w wielu placówkach jeszcze jest woda, niemożliwe jest dotarcie do nich, choć, jak się wydaje, najgorsze chwile mamy już za sobą – mówiła nam 16 września Joanna Raźniewska, opolska kurator oświaty. - Teraz najważniejsza jest pomoc rzeczowa i finansowa dla osób dotkniętych powodzią. Kuratoria oświaty jako instytucje rządowe nie organizują takich zbiórek, ale informujemy na Facebooku opolskiego kuratorium (https://www.facebook.com/kuratoriumopole/) o inicjatywach organizacji pozarządowych,  wielu instytucji i osób prywatnych, którzy zgłaszają się do kuratorium. Jedną z nich, już sprawdzoną w powodzi w 1997 roku, jest „partnerstwo szkół”. Opolskie kuratorium otrzymuje już zgłoszenia pomocy poszkodowanym uczniom i szkołom z warszawskich szkół, informujemy o zbiórkach rzeczowych, organizowanych m.in. przez ZHP na terenie Opola, Publicznego LO nr VIII w Opolu, i powstających ad hoc inicjatywach, jak pomocy prawnej pro bono dla osób poszkodowanych żywiołem przez opolskich adwokatów koordynowaną przez Fundację Adwokatury Opolskiej.

Równie istotna jest długofalowa pomoc, którą zakłada rządowa pomoc dla samorządów i uczniów poszkodowanych w wyniku powodzi na takie działania, jak pieniądze na odbudowę szkolnej infrastruktury, środki na zasiłki, pomoc psychologiczno-pedagogiczną, wyjazdy terapeutyczne dla uczniów – przypomina opolska kurator. 

19 września Ministerstwo Edukacji Narodowej uruchomiło platformę „Szkoły Szkołom”, miejsce, gdzie możliwa będzie wzajemna pomoc i współpraca między szkołami, w odpowiedzi na sygnały od szkół z całego kraju, które wyrażają chęć wsparcia placówek z terenów dotkniętych powodzią. 

- Zachęcamy wszystkie szkoły, nauczycieli, rodziców i uczniów do włączenia się w tę akcję pomocy. Szkoły dotknięte skutkami powodzi będą mogły zgłosić swoje potrzeby, co umożliwi skierowanie precyzyjnie pomocy do konkretnych placówek, które najbardziej jej potrzebują. Każdy, kto włoży choćby najmniejszy wkład w tę pomoc, przyczyni się do odbudowy nie tylko murów, ale także nadziei i poczucia bezpieczeństwa społeczności szkolnych – apeluje Barbara Nowacka, ministra edukacji. 

I dzieje się! Jedną z takich inicjatyw jest organizacja zbiórki artykułów szkolnych dla uczniów dotkniętych powodzią z Publicznej  Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Nowym Świętowie. Pomóżmy tym, którzy tak wiele stracili, bo RAZEM pięknie jest czynić dobro! – zachęcają uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 26 w Opolu im. Książąt Opolskich. 

Telefoniczna linia wsparcia

18 września uruchomiona została telefoniczna linia wsparcia dla nauczycieli, uczniów, rodziców ze szkół i placówek oświatowych z terenów dotkniętych powodzią (https://www.gov.pl). MEN we współpracy z Instytutem Badań Edukacyjnych, Ośrodkiem Rozwoju Edukacji oraz Warszawskim Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń przygotowało działania wspierające udzielanie dzieciom i młodzieży, ich rodzinom oraz nauczycielom, pomocy psychologicznej w sytuacji kryzysowej, jaką jest doświadczenie powodzi lub zagrożenia powodzią.