REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Coraz mniejsza liczba krajowych studentów i zamrożone czesne sprawiają, że wiele uniwersytetów w Korei Południowej musi walczyć o przetrwanie. W tej sytuacji rekrutacja studentów zagranicznych stała się nie tylko kwestią prestiżu, ale wręcz warunkiem finansowej stabilności uczelni.

Czesne płacone przez zagranicznych studentów stanowi obecnie istotną część dochodów uczelni, a rząd zachęca do przyjmowania większej liczby obcokrajowców, aby przeciwdziałać kurczącej się sile roboczej. Dla wielu uczelni przyciąganie studentów z zagranicy stało się więc sprawą kluczową dla ich przetrwania.

Globalne rankingi uczelni w dużym stopniu wpływają na decyzje zagranicznych studentów, a wysokie pozycje w rankingach mogą dawać dodatkowe punkty przy wizach pracowniczych i rezydenckich, a w przypadku wiz badawczych i zawodowych umożliwiają częściowe zwolnienia z wymogów, takich jak posiadanie dyplomu magistra czy doświadczenia zawodowego. Pod presją tych zachęt niektóre uczelnie podejmują drastyczne działania, płacąc miliony za reklamę w rankingach lub korzystając z konsultantów obiecujących wpływ na wyniki.

Presja finansowa i związana z rankingami czasem prowadzi do obniżania standardów przyjęć. W Honam University władze wykryły ponad 100 chińskich studentów, którzy przenieśli się na studia licencjackie z fałszywymi dyplomami amerykańskiej uczelni, wykorzystując programy transferowe i otrzymując certyfikaty przyjęcia bez odpowiedniej weryfikacji.

Takie przypadki skłoniły rząd do zmiany priorytetów. Zamiast jedynie zwiększać liczbę studentów zagranicznych, teraz skupia się na jakości uczelni. Ministerstwo Edukacji zapowiada surowsze sankcje za nieprawidłowości przy rekrutacji oraz modernizację programu certyfikacji zdolności do internacjonalizacji, aby lepiej odzwierciedlał rzeczywiste możliwości i standardy uczelni.

Opr. MTA

Źródło: koreaherald.com