REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Politycy w USA wzywają rząd do uznania Chińskiego Stowarzyszenia Studentów i Uczonych (CSSA) za „misję zagraniczną Chin”. Oznaczałoby to wymóg zgody federalnej na spotkania i wcześniejsze zgłaszanie wydarzeń.

Trzej republikańscy przewodniczący komisji Izby Reprezentantów twierdzą, że grupy te otrzymują wsparcie od chińskiego rządu, prowadzą działania utrudniające wolność słowa i zagrażają bezpieczeństwu narodowemu. Uważają, że CSSA może być wykorzystywane do „monitorowania, kontrolowania i kierowania chińskimi studentami” oraz promowania interesów Pekinu na kampusach USA.

Eksperci ostrzegają jednak przed „efektem mrożącym” dla normalnej działalności studenckiej. David Weeks, współzałożyciel Sunrise International, nazwał propozycję „ruchami McCarthy’ego” i wskazał, że nie każda filia CSSA jest kontrolowana przez chiński rząd. W USA działa około 200 oddziałów CSSA, które funkcjonują niezależnie.

Na przykład na Harvardzie CSSA jest największą organizacją międzynarodową, mającą na celu „promowanie działalności społecznej, intelektualnej i kulturalnej dla studentów chińskich i innych zainteresowanych”. Niektóre oddziały otrzymują finansowanie od chińskich konsulatów lub współpracują z ambasadą, ale te informacje są jawne.

Weeks podkreśla, że regulacje powinny dotyczyć konkretnych oddziałów, a nie całej organizacji ze względu na narodowość jej członków. Ostrzega, że uznanie grup studenckich powiązanych narodowościowo za podejrzane może stać się precedensem wobec innych krajów.

Propozycja jest kolejnym napięciem w relacjach edukacyjnych USA-Chiny, po działaniach administracji Trumpa, które ograniczały partnerstwa z chińskimi uczelniami i rozważano restrykcje wizowe dla studentów z Chin. Równocześnie Departament Stanu uruchomił platformę zwiększającą przejrzystość zagranicznego finansowania w szkolnictwie wyższym, z oznaczeniem krajów „wzbudzających obawy”, w tym Chin, Kuby, Iranu, Korei Północnej, Rosji i Wenezueli.

Opr. MTA

thepienews.com