REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Spadek liczby studentów zagranicznych wynikający ze zmian w polityce wizowej nie jest bynajmniej tylko polskim fenomenem. Restrykcyjna polityka wizowa administracji prezydenta Trumpa spowodowała, że w roku akademickim 2026/27 na amerykańskich uczelniach rozpocznie studia o 111 000 zagranicznych studentów mniej niż w roku akademickim 2025/26. O ile u nas w Polsce kwestia studentów zagranicznych roztrząsana jest głównie w kategoriach politycznych, Amerykanie – zgodnie z definicją prezydenta Calvina Coolidge’a z lat 20. ubiegłego wieku, że „the business of America is business”- patrzą na problem, mając w oczach na pierwszym planie dolary, i to całkiem sporo dolarów.

Według wyliczeń NAFSA mniej o 111 000 zagranicznych studentów kosztować będzie amerykańską gospodarkę nie tylko 3,4 mld dolarów, ale też 40 000 miejsc pracy. Ale to nie wszystko, to dopiero początek liczenia strat, bo studia nie trwają rok, lecz cztery lata. Tych 111 000 zagranicznych studentów, którzy nie rozpoczęli studiów w tym roku, brakować będzie w roku następnym i w kolejnych dwóch latach. Wyliczono, że koszty zmiany polityki wizowej liczone za cztery lata wyniosą 13,6 mld dolarów i 160 000 miejsc pracy.

Nasze polskie straty wynikające z bardziej restrykcyjnej polityki wizowej starali się wyliczyć naukowcy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach w raporcie „Studenci zagraniczni w Polsce w kontekście nowych regulacji. Skala, trendy i znaczenie gospodarcze”.  Wyszło, że studenci zagraniczni wydawali w Polsce ponad 6,8 mld zł rocznie.

A przecież i u nas ogólna liczba studentów zagranicznych – wg danych POL-on - już w roku akademickim 2025/26 spadła o 7140 osób, czyli o prawie 7 procent w stosunku do poprzedniego roku. Licząc wg metodologii  zaproponowanej w raporcie naukowców z UE Katowice oznacza to pozbawienie naszego dochodu narodowego około 0,5 miliarda złotych.

Z informacji nadchodzących z uczelni wynika, że w nadchodzącym roku akademickim może być równie źle. Łatwo będzie policzyć, mając już oficjalne dane, jakie to straty przyniesie przez cały, kilkuletni okres studiów.

Artykuł w University World News, z którego pochodzą informacje o wspomnianych stratach uczelni w USA zwraca uwagę również na istotny aspekt polityczny, który stoi za obecną amerykańską restrykcyjną polityką wizową. Głównym hasłem, z którym administracja Trumpa szła do władzy, była walka z nielegalną imigracją. Tymczasem zagraniczni studenci nie tylko przyjeżdżają ze wszech miar legalnie, to na dodatek, jak wskazuje artykuł, w USA istnieje całkiem dobrze rozbudowany system kontroli na tym, co się dzieje z zagranicznymi studentami.

Czyż nie brzmi to znajomo? Przecież nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych też rozpoczęło działania zmierzające do zmiany przepisów od wysunięcia argumentu, że wizy studenckie były masowo wykorzystywane do nielegalnej imigracji.

Warto wspomnieć, że problemy, na które powoływał się MSZ nie dotyczyły uczelni uczestniczących w programie Study in Poland, prowadzonego wspólnie przez KRASP  i Perspektywy, choć rykoszetem i one oberwały.

Można odnieść wrażenie, że i u nas pod naciskiem populistycznych haseł, zamiast zająć się rozwiązaniem kilku marginalnych przypadków, postanowiono wylać z kąpielą... setki milionów, jeśli nie miliardy złotych, których polskie uczelnie, w obliczu kryzysu demograficznego, potrzebują bardziej niż kiedykolwiek.

Opr. Kazimierz Bilanow

Źródło: universityworldnews.com