Dr Marcin Kulasek jest od piątku nowym Ministrem Nauki, a dr Karolina Zioło-Pużuk nową podsekretarz stanu w MNiSW odpowiadającą za naukę. Nowym ministrom należy życzyć sukcesów, ale warto też zauważyć, że oczekiwania wobec nich są bardzo zróżnicowane, jako że różne są interesy tych, którzy je wyrażają. Oto kilka przykładów. „To kolejny krok Lewicy w Ministerstwie przywracający praktyki ministra Czarnka i zwiększający upartyjnienie kierownictwa” stwierdza prof. Przemysław Wiszewski, były rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, mocno krytycznie oceniając propozycje zmian w szkolnictwie wyższym proponowane przez Lewicę. Mimo to uważa, że nowemu kierownictwu „należy dać szansę, bo przecież może pozytywnie zaskoczyć” tyle, że by tak się stało, nowi ministrowie muszą „zapomnieć o wyborczym programie swojej macierzystej partii”.
Prof. Leszek Kuźnicki, b. szef Rady NCN, na łamach Gazety Wyborcza poza pieniędzmi na naukę, życzy nowemu ministrowi „przede wszystkim – odwagi”, przestrzegając, że „bez radykalnych decyzji efekty będą minimalne lub żadne.” Ale także „cierpliwości, gdyż efekty właściwych działań nie pojawią się od razu, jak również wytrwałości, by nie ulegać presji niezadowolonych”. Jednocześnie nawołuje do „pokory wobec własnych możliwości i uznania, że w przygotowaniu reformy nauki w Polsce kluczowy jest udział neutralnych ekspertów”. Przestrzega też, że „wiara polityków, że będą wiedzieli, co należy robić… jest nieuzasadniona i przykład porażek poprzedników powinien być wystarczającym ostrzeżeniem.”
Czy polską naukę czekają rewolucyjne zmiany? - pyta Forum Akademickie, przywołując jeden z istotnych postulatów „Raportu o stanie Państwa” przygotowanego przed wyborami przez Lewice: „Odejście od konkursowego modelu finansowania uczelni i faworyzowania wielkich ośrodków na rzecz wsparcia regionalnych uniwersytetów i politechnik”. Forum Akademickie zwraca uwagę, że zarówno nowy minister jak i jego zastępczyni byli autorami części Raportu poświęconej nauce i szkolnictwu wyższego.
Od siebie zauważymy, że główni lokatorzy gmachu przy Wspólnej 1/3 w Warszawie zmieniają się coraz szybciej: Jarosław Gowin był ministrem 5 lat, Przemysław Czarnek 3 lata, a Dariusz Wieczorek tylko jeden rok… Czy Marcin Kulasek odwróci ten trend?
Nowym ministrom dawało się kiedyś 100 dni na „rozruch” - dzisiaj wyglądałoby to na niezasłużony luksus… Czekamy Panie Ministrze na pierwsze działania i decyzje już w najbliższych tygodniach. I niech Pan nie traci czasu na objeżdżanie wszystkich województw. To już zrobił poprzednik…
Perspektywy











