Zahamowanie badań nad chorobą Alzheimera to efekt cięć budżetowych wprowadzonych przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. Laboratoria są zamykane, a pracownicy zwalniani.
9 czerwca uruchomiono stronę internetową, której dr Tal Nuriel, profesor biologii na Uniwersytecie Columbia, nigdy nie spodziewał się stworzyć. Był to publiczny apel o fundusze na kontynuację jego badań nad rolą wariantu genu o nazwie APOE4, głównego genetycznego czynnika ryzyka choroby Alzheimera.
W marcu i kwietniu, rzekomo w celu ukarania uniwersytetu za to, że pozwala na rozwój kultury antysemickiej na kampusie, administracja nowo zaprzysiężonego prezydenta Donalda J. Trumpa obcięła rządowe granty badawcze o wartości 400 milionów dolarów, z czego 250 milionów dolarów pochodziło z grantów Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH).
W maju szczęście Nuriela się wyczerpało. Zamiast otrzymać powiadomienie o przyszłorocznej transzy pięcioletniego grantu RO1 – blisko 500 000 dolarów bezpośredniego finansowania – na badanie interakcji między infekcjami wirusowymi a APOE4 w kontekście podatności na chorobę Alzheimera, nie otrzymał żadnej informacji od NIH, co nagle postawiło jego projekt badawczy w tej samej sytuacji co wiele innych na Uniwersytecie Columbia. „Moje laboratorium powoli umiera” – powiedział Nuriela.
Według informacji przekazanych University World News, w okresie od stycznia do chwili obecnej, NIH cofnął 35 grantów przyznanych profesorom Uniwersytetu Browna i nie zatwierdził żadnych nowych. Od 40 lat grant NIH, który wspiera finansowanie Centrum Zasobów Choroby Alzheimera (ADRC) na Uniwersytecie w Pittsburghu, docierał, choć czasami z opóźnieniem. W tym roku środki, w wysokości około 170 000 dolarów (przy miesięcznym budżecie operacyjnym wynoszącym 500 000 dolarów), które były częścią nowego grantu centrum i miały wpłynąć w marcu, nie zostały wypłacone uniwersytetowi.
Opr. MTA
Źródło: universityworldnews.com










