REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Opublikowana 15 sierpnia najnowsza edycji Rankingu Szanghajskiego wywołuje mieszane odczucia.

Cieszy, że Uniwersytet Warszawski jest w dalszym ciągu, jako jedyna już polska uczelnia, w Top-500 najlepszych na świecie w tym rankingu. Sukcesem może się również pochwalić Akademia Górniczo-Hutnicza, gdyż zanotowała wzrost pozycji z 901-1000 na 801-900. Dobrą wiadomością jest też powrót Politechniki Wrocławskiej do grupy Top-1000. Ale to wszystkie dobre wieści.

Martwi bardzo, że liczba naszych uczelni w tym rankingu zmniejszyła się już do zaledwie 7 (było ich 8 w 2024, 9 w 2023 oraz 11 w 2024). Jest to tendencja w najwyższym stopniu niepokojąca.

 

 

Po kilku latach obecności z rankingu wypadły, niestety, Politechnika Gdańska i Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Nie jest to jednak zaskoczeniem. 

Już w listopadzie ubr. pisałem w komentarzu po opublikowaniu listy Higly Cited Researchers 2024:

„To jest szok: nie ma ani jednego Polaka na prestiżowej liście uczonych najczęściej cytowanych na świecie - Highly Cited Researchers 2024. Przez ostatnie 10 lat było na tej liście zazwyczaj 4-6 uczonych z naszego kraju. W tym roku zero…, ani jednego.

Lista HCR to nie tylko „chwilowa niesława”… W metodologii Rankingu Szanghajskiego obecność badaczy uczelni na liście Highly Cited Researchers ma wagę 20 procent, czyli bardzo wysoką (nawet dwa razy wyższą niż posiadanie absolwenta z Nagrodą Nobla). Jak silny jest wpływ tego wskaźnika na pozycje uczelni przekonywały się w poprzednich latach uniwersytety, również polskie, które spadały o kilkadziesiąt pozycji, do niższej setki, w sytuacji, gdy badacze z tych uczelni wypadali z listy HCR.

W przyszłym roku boleśnie przekona się o tym Politechnika Gdańska i Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, które posiadając przez kilka lat badaczy na liście HCR znajdowały się w Top-1000 Rankingu Szanghajskiego. Teraz będą mieli w tym wskaźniku zero… Z symulacji przeprowadzonej przez analityków „Perspektyw” wynika, że obie uczelnie wypadną z Rankingu Szanghajskiego 2025!

Niestety, miałem rację…

 

Na szczęście dla polskich uczelni, Ranking Szanghajski ogłaszany jest co roku 15 sierpnia, w czasie długiego weekendu związanego z rocznicą Bitwy Warszawskiej. Stwarza to ułudę, że jego wyniki nie dojdą do świadomości społecznej. Ale na świecie nikt naszej victorii nad Tuchaczewskim nie świętuje… Za to Ranking Szanghajski studiowany jest bardzo dokładnie!

Jak pisał prof. Andrzej Jajszczyk: „Polską specjalnością jest (…) bagatelizowanie znaczenia rankingów uczelni. Trzeba jednak podkreślić, że na ich podstawie najzdolniejsi młodzi naukowcy świata wybierają uczelnie, w których chcieliby robić doktoraty czy odbywać staże podoktorskie, a także starać się o stanowiska profesorskie, a szefowie firm zaawansowanych technologii biorą je pod uwagę wybierając lokalizacje oddziałów, w tym centrów badawczych.” Nic dodać.

 

WS

Strona rankingu: https://www.shanghairanking.com

© 2022 Perspektywy.pl   O nas | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt!!!