REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Już za rok uczelnie zmierzą się z rekordową falą kandydatów. Do matury w 2026 roku podejdzie około 320 tys. uczniów. Rok później będzie ich aż 386 tys.

Te dwie największe od lat grupy to efekt wcześniejszych reform edukacyjnych i sytuacji demograficznej w Polsce. Czy nasz system szkolny, a potem uczelnie, są przygotowane na taki skokowy wzrost liczby maturzystów i kandydatów na studia?

Wielka fala, określana jako „Big Wave”, to marzenie surferów na całym świecie, w Europie najlepsze takie fale, osiągające do 30 metrów wysokości, są w Nazaré, na atlantyckim wybrzeżu Portugalii… Ale wielka fala może też przybrać postać tsunami niszczącego wszystko na swojej drodze, o czym tak boleśnie przekonali się niedawno mieszkańcy Fukushimy… Czy będziemy potrafili wskoczyć na Wielką Falę?

 

Od siedmiu lat przez polski system oświaty przechodzi fala zmian liczby uczniów w szkołach podstawowych i średnich. Kumulacja liczby maturzystów w najbliższych dwóch latach to skutek wprowadzania i odwracania reform oświaty w latach 2014-2016 dotyczących objęcia obowiązkiem szkolnym dzieci sześcioletnich oraz wygaszania gimnazjów od roku 2017.  Na wzrost maturalnej fali wpłynął też wzrost liczby narodzin w Polsce w latach 2007-2009, kiedy  to zaczęły zakładać rodziny dzieci z boomu demograficznego lat 80.tych.

Na fluktuację liczby uczniów w poszczególnych rocznikach znaczący wpływ miał wprowadzony w 2009 roku obowiązek szkolny dla dzieci sześcioletnich. Początkowo wszystkie sześciolatki miały pójść do pierwszej klasy od września 2012 r., natomiast w latach 2009-2011 o podjęciu nauki mogli decydować (i decydowali) rodzice. Jednak Sejm przesunął ten termin o dwa lata, do września 2014 r., aby dać samorządom dodatkowy czas na przygotowanie szkół. W roku szkolnym 2014/2015 obowiązkiem szkolnym objęto sześciolatki urodzone w pierwszym półroczu 2008 roku, natomiast w 2015/2016 – sześciolatki z drugiego półrocza 2008 oraz dzieci urodzone w 2009 roku. Wówczas do pierwszej klasy poszło 300 tys. sześciolatków. Reforma została wycofana w 2016 roku.

Również na zróżnicowanie liczby uczniów w dużym stopniu miały wpływ kolejne zmiany w strukturze szkolnictwa w Polsce. Od 2017 roku rozpoczęło się stopniowe wygaszanie gimnazjów w związku z ich likwidacją i powrotem do systemu ośmioklasowych szkół podstawowych. Konsekwencją tych zmian było zjawisko podwójnych roczników w szkołach ponadpodstawowych. Kumulacja roczników nastąpiła w roku szkolnym 2019/2020, kiedy to absolwenci wygaszonych, trzyletnich gimnazjów oraz pierwsi absolwenci ośmioklasowych szkół podstawowych po raz pierwszy rozpoczęli naukę w szkołach ponadpodstawowych.

Według prognoz dopiero od roku szkolnego 2028/2029 liczba uczniów szkół ponadpodstawowych zmniejszy się i ustabilizuje się na kilka lat, ponieważ przestaną na nią wpływać sprzeczne reformy oświaty.

Według danych Systemu Informacji Oświatowej z 30.09.2024 w klasach trzecich liceów ogólnokształcących było ponad 235 tys. uczniów, a w klasach czwartych techników ok. 120 tys. uczniów. W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba uczniów przedostatnich klas liceów i techników wzrosła o ponad 27 proc. Zakładając, że ta liczba nie zmieni się znacząco w ostatnich klasach i biorąc pod uwagę, że średnio 8-10 proc. uczniów nie przystępuje do matury, możemy przewidywać, że w 2026 roku do egzaminu przystąpi ok. 320 tys. uczniów. To o ok. 64 tys. więcej niż w 2025 roku. Według prognoz w 2027 roku przystępujących do egzaminu maturalnego będzie około 386 tys. osób. Dopiero w 2028 roku liczba ta spadnie – do około 271,4 tys. uczniów.

Opierając się na danych SIO, z punktu widzenia przyszłorocznej rekrutacji na studia, ciekawą informacją może być fakt, że w grupie przyszłorocznych maturzystów jest ponad 148 tys. dziewcząt w liceach oraz prawie 44,5 tys. w technikum, czyli o prawie 46 tys. więcej niż tegorocznych maturzystek. Liczba osób kształcących się w LO wzrosła o ponad 40 proc., co spowodowało niemal 30 proc. wzrost oddziałów w klasach licealnych. Nieznacznie zmienia się natomiast sytuacja w technikach, liczba uczniów wzrosła o 6,6 proc., a oddziałów o 2,7 proc.  

Wśród uczniów czwartej klasy techników, którzy przystąpią do matury w 2026 roku, najwięcej, bo 18,8 tys. osób kształci się w specjalności technik informatyk, ponad 11,1 tys. znajduje się w klasach technik logistyk, 7,9 tys. specjalizuje się w żywieniu i usługach gastronomicznych, 6,7 tys. osób kształci się w specjalności technik ekonomista, a niemal 5,5 tys. jako technik programista. Ponad 4,6 tys. osób zdobywa kwalifikacje jako technik pojazdów samochodowych, 4,5 tys. w specjalizacji technik mechatronik. Warto podkreślić, że ponad 1500 więcej uczniów obecnych klas czwartych wybrało specjalność technika programisty, 700 osób więcej zdecydowało się na technikum logistyczne, a ponad 550 osób więcej uczy się na specjalności technik weterynarz. Znacznie spadła liczba osób uczących się na specjalności usług fryzjerskich, technologii żywności czy hotelarstwa. W przyszłym roku po raz pierwszy maturę będą pisać uczniowie ze specjalnością technik stylista czy technik robotyk.

Według danych CKE w roku 2024 maturę zdało ok. 232 tys. osób. W tegorocznej sesji w terminie głównym zdało ją ok. 204 tys. osób. Oświadczenie o zdawanie w sesji poprawkowej, która odbyła się w sierpniu, złożyło 40,4 tys. osób. Całościowe dane poznamy po opublikowaniu wyników sesji poprawkowej 10 września. Przyszły rok na pewno przyniesie większe liczby.

Rekordowe matury w 2026 i 2027 roku będą ważnym sprawdzianem nie tylko dla uczniów, ale także dla szkół wyższych, które muszą przygotować się na wyjątkowo liczną falę kandydatów.

Lidia Jastrzębska, AR

© 2022 Perspektywy.pl   O nas | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt!!!