Rozmowa z Gabrielą Olszowską, Małopolską Kurator Oświaty, która 23 września odwiedziła Krakowski Salon Maturzystów Perspektywy 2025.
− Jednym zdaniem: Salony Maturzystów Perspektyw to…
− …piękna inicjatywa, która wzmacnia ambicje młodych ludzi.
− Dlaczego?
− Po pierwsze, młodzi ludzie spotykają się z innymi uczniami i widzą, że matura jest rodzajem przeżycia pokoleniowego. Po drugie, widzą, że nie są sami wobec czekających ich w maju egzaminów, że ich edukacją interesują się inni, także dorośli. I nie chodzi tylko o ekspertów z okręgowych komisji egzaminacyjnych, ale też np. o osoby z uczelni. I to jest dla maturzystów motywacja, by studiować. Wreszcie po trzecie, słuchają wykładów, rad, jakich błędów nie popełniać na egzaminach z poszczególnych przedmiotów, mogą oswoić się z tym egzaminem. To bardzo potrzebne, zważywszy, że obecnie matura ma nie najlepszy PR, moim zdaniem niezasłużenie.
− Co dziś, we wrześniu, chciałaby Pani powiedzieć maturzystom?
− Przede wszystkim, że matura to jest ważna przygoda życia, dlatego warto podchodzić do tego egzaminu.
− A konkretniej?
Radziłabym już teraz pochylić się nad jak najlepszym rozplanowaniem sobie wszystkich zagadnień do powtórzenia. Nie warto nauki zostawiać na ostatnią chwilę, kiedy mogą was zjeść nerwy. Korzystajcie z tego, co mają wam do zaoferowania nauczyciele czy szkoły, korzystajcie z różnych innych źródeł, analizujcie i krytycznie oceniajcie jednak ich przydatność i wiarygodność. A gdyby w maju wam się nie powiodło, nie zniechęcajcie się, tylko poprawcie swój wynik.
− A propos wyników: małopolscy maturzyści nie mają zbytnio na co narzekać. Jest Pani zadowolona ze średnich rezultatów uzyskiwanych przez uczniów w województwie?
− Jestem z nich dumna. Ale też uważam, że każdy powinien patrzeć na egzaminy maturalne przez własny pryzmat, odpowiadając sobie na pytanie „co mnie ten wynik daje, w jaki sposób wyznacza dla mnie moją indywidualną drogę?”.
− Drogę na studia?
− Według mnie warto taką myśl poważnie rozważać. To oczywiste, że wyższe wykształcenie poszerza możliwości, pozwala wybierać spośród większej puli opcji.
− Czego zatem życzy Pani maturzystom 2026?
− Tradycyjnie: połamania piór. Ale też spokoju. Matura to tylko jeden z egzaminów, jakie będziecie zdawać w swoim życiu zawodowym, ponieważ dziś obserwujemy tendencję, zgodnie z którą w toku kariery nie tylko stale podnosi się swoje kwalifikacje, ale też - zmienia się je co jakiś czas. Dziś już coraz rzadziej wykonuje się tylko jeden zawód przez całe życie. A do tego potrzebne jest ciągłe uczenie się i potwierdzanie m.in. egzaminami zdobywanych umiejętności i wiedzy.
− A czego życzy Pani maturzystom jako polonistka?
− Chciałabym, by uczniowie dostali takie tematy na egzaminie z języka polskiego, które pozwolą im się rzeczywiście wypowiedzieć, a tym samym − żeby maturzyści dostrzegli sens tego egzaminu. By 4 maja 2026 nie siedzieli długo z białą kartką przed oczami i pustką w głowie, ale by pomyśleli „Chwila, przecież dam radę”. Sama pamiętam własną maturę i to, że gdy zobaczyłam tematy, na początku nie miałam pewności, czy sobie w ogóle z którymś poradzę, ale po kilku minutach uświadomiłam sobie, że… w zasadzie mogłabym napisać na każdy z podanych tematów.
− I na co się Pani zdecydowała?
− Na analizę i interpretację wiersza Czesława Miłosza W Warszawie. Tego nigdy nie zapomnę, ponieważ matura była dla mnie bardzo emocjonującym wydarzeniem.
− Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Magda Tytuła
dr Gabriela Olszowska, Małopolska Kurator Oświaty
Edukatorka, były wieloletni dyrektor szkoły, prowadzi od ponad 20 lat szkolenia nauczycieli, rad pedagogicznych, dyrektorów szkół, a także zajęcia na studiach z zarządzania oświatą dotyczące oceniania i projektowania pracy szkoły.




