Matura to nie tylko test wiedzy, ale też sprawdzian charakteru. O tym, jak przygotować się do egzaminu, czego naprawdę oczekuje CKE i dlaczego nauczyciele są twoimi najlepszymi sprzymierzeńcami, opowiada dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej – dr hab. Robert Zakrzewski.
Z dr. hab. Robertem Zakrzewskim, dyrektorem Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, rozmawia Magda Tytuła.
– Czego mogą się spodziewać maturzyści 2026?
– Na pewno sprawdzania tych samych umiejętności, które były testowane dotąd. To oznacza, że pytania w poszczególnych arkuszach egzaminacyjnych będą inne, ale ich celem będzie przetestowanie tych samych umiejętności, które oceniane były np. u maturzystów 2025.
– Czyli jakich?
– Krytycznego myślenia, wnioskowania, analizowania zależności, myślenia skutkowo-przyczynowego… Takie kompetencje sprawdza już egzamin ósmoklasisty, więc dla maturzystów 2026 egzaminy majowe nie powinny być zaskoczeniem.
– Te kompetencje da się rozwinąć przez rok przygotowań w klasie maturalnej?
– Na pewno nie, egzamin maturalny sprawdza umiejętności kształtowane w sposób ciągły od szkoły podstawowej.
– Co zatem Pan doradza maturzystom 2026, by mogli jak najlepiej przygotować się do majowych egzaminów?
– Najważniejszą wskazówką jest: słuchajcie swoich nauczycieli. To są mistrzowie w swoich dziedzinach, ale też osoby, które najlepiej znają was, swoich uczniów, i wiedzą, jak najlepiej dostosować sposoby uczenia do waszych indywidualnych potrzeb, preferencji i możliwości. Każdy nauczyciel to nieoceniony i niezbędny element procesu edukacyjnego, także w kontekście egzaminów.
– A czy ma Pan jakieś konkretne rady np. na każdy miesiąc roku dla uczniów klas maturalnych?
– Na miejscu każdego maturzysty na pewno zacząłbym od odpowiedzenia sobie na pytanie: „po co mi są egzaminy maturalne? jakie cele z nimi wiążę?”. I dopiero gdy każdy z was znajdzie swoje odpowiedzi, a te mogą być różne (od celu dostania się na studia na topowej uczelni czy na konkretnym kierunku, przez chęć zdiagnozowania tego, czego nauczyłem(-łam) się w szkole, po takie symboliczne zamknięcie etapu edukacji), może zacząć budować sobie strategię przygotowań do egzaminów dostosowaną do ustawionej sobie poprzeczki.
– I jeśli celem są studia, to radzi Pan…
– Przede wszystkim sprawdzić, jakimi umiejętnościami muszę się wykazać na danym typie uczelni czy na danym kierunku. Co muszę w sobie wzmocnić, nad czym popracować, co uzupełnić. Bo czego innego wymaga się np. na kierunkach medycznych niż na technicznych czy humanistycznych. I nie chodzi tu tylko o konkretne przedmioty brane pod uwagę przy rekrutacji.
– No dobrze, mam cel, mam strategię − to co dalej?
– Sięgam po informatory na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, by zrozumieć konstrukcję egzaminu z każdego z przedmiotów, jakie biorę pod uwagę. Sprawdzam, jakie są pytania zamknięte, a jakie otwarte (i ile każdego typu zadań jest w arkuszu), jak są punktowane, jak są ułożone na stronie, jakie czasowniki są użyte w poleceniach i co oznaczają (czego ode mnie wymagają) …
– Czyli trzeba się z arkuszami egzaminacyjnymi zaprzyjaźnić?
– Zdecydowanie, bo to pierwszy warunek sukcesu! Kolejny etap to podzielenie sobie treści wymaganych na egzaminie maturalnym (zapisanych w podstawie programowej poszczególnych przedmiotów) na mniejsze kawałki i… nauka według preferowanego przez siebie modelu. Czyli: albo systematycznie, codziennie po trochu, albo poddając się presji, np. sprawdzianów, diagnozy maturalnej (tzw. matury próbnej) i innych wyznaczanych przez nauczycieli „etapów” przygotowań w klasie maturalnej.
– Czego życzy Pan maturzystom 2026?
– Wytrwałości w osiąganiu swoich celów, spokojnej głowy, radzenia sobie ze stresem, a wreszcie, by pamiętali, że to nie wynik jest najważniejszy, on nie jest wyznacznikiem wartości maturzysty jako człowieka. Jeśli będzie dobry, należy się nim chwalić, ale jeśli będzie gorszy, nie może być powodem do załamania czy zwątpienia w siebie i swoje możliwości.
– A szczęścia Pan nie życzy?
– Nie. Egzamin maturalny to diagnoza tego, co każdy uczeń wypracował w szkole przez kilkanaście lat. Sensem każdego egzaminu jest to, że odzwierciedla on nasze umiejętności i wiedzę. A sensem egzaminów maturalnych jest odpowiedź na pytanie, czy mam umiejętności i wiedzę wystarczające do podjęcia studiów. Tu szczęście nie ma nic do rzeczy.
Artykuł pochodzi z „Informatora dla Maturzystów 2026”
Robert Zakrzewski - polski chemik, doktor habilitowany nauk chemicznych, profesor uczelni na Uniwersytecie Łódzkim i jego prorektor w kadencji 2020–2024. Od 2024 dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.




