REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


14 listopada 2025 r. w Collegium Maximum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wydarzyło się coś, czego w polskim szkolnictwie wyższym jeszcze nie było! Ponad sto kobiet – rektorek, prorektorek i kobiet stojących na czele instytucji naukowych – spotkało się na Pierwszym Zjeździe Rektorek. Przyjechały z całej Polski – z uniwersytetów, politechnik, uczelni medycznych, artystycznych i zawodowych – by rozmawiać o nowoczesnym przywództwie, współpracy między uczelniami i wyzwaniach, które łączą różne środowiska akademickie.

Inicjatorkami i organizatorkami spotkania były liderki świata nauki i szkolnictwa wyższego:

  • dr hab. Magdalena Barwiołek, prorektorka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
  • dr Anna Budzanowska, była wiceministra nauki
  • prof. dr hab. Barbara Jankowska, rektorka Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu
  • dr hab. Anna Jurkowska-Zeidler, prorektorka Uniwersytetu Gdańskiego
  • prof. dr hab. Bogumiła Kaniewska, rektorka Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu
  • dr Bianka Siwińska, prezeska Fundacji Edukacyjnej Perspektywy
  • prof. dr hab. Lucyna Woźniak, prorektorka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
  • dr hab. inż. Danuta Zawadzka, rektorka Politechniki Koszalińskiej

W gościnnych murach Uniwersytetu Mikołaja Kopernika powitał je rektor uczelni, prof. dr hab. Andrzej Tretyn, który podczas otwierającej wydarzenie konferencji prasowej podkreślił: „Bardzo się cieszę, że w kolegium rektorskim UMK mamy tak zrównoważony skład. Panie prorektorki na każdym kroku pokazują, jak wiele mają do powiedzenia i jak dużo mają cennych merytorycznie pomysłów”To jasny sygnał, że UMK świadomie stawia na różnorodność, dialog i pełnoprawne uczestnictwo kobiet w zarządzaniu.

Jednym z tych pomysłów była bez wątpienia idea zintegrowania ogólnopolskiego środowiska liderek akademickich w duchu siostrzeństwa, wzajemnego wsparcia i dialogu. Dr hab. Magdalena Barwiołek podkreślała, że wydarzenie ma na celu szeroko rozumianą współpracę: „Frekwencja pokazała, że taka przestrzeń jest nam bardzo potrzebna! To, co robimy, nie jest wymierzono przeciwko komuś lub czemuś. Chcemy zbudować solidne fundamenty współpracy, inspirować się do nowych projektów, wspierać się i rozwiązywać problemy – mimo że jesteśmy z tak wielu różnych uczelni z całego kraju, wyzwania mamy bardzo podobne. Energii nam nie brakuje, szkoda więc by było jej nie spożytkować!”

Dr Bianka Siwinska, prezeska Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, zauważyła: „Spotkało się mnóstwo pionierek – kobiet, które zrobiły coś po raz pierwszy. Z takiej energii zawsze rodzi się zmiana”. I faktycznie! Zjazd zgromadził imponujące grono pionierek – pierwszych rektorek i prorektorek w historii swoich uczelni, a także pierwsze kobiety obejmujące funkcje kierownicze w obszarach dotąd całkowicie zmaskulinizowanych: marynarce, patomorfologii, hydrografii, genetyce czy informatyce.

600 lat czekania na miejsce przy stole

Dlaczego to takie wyjątkowe? Nie zapominajmy, że historia polskiego szkolnictwa wyższego to w ogromnej mierze historia mężczyzn. To im przez ponad 600 lat istnienia polskich uniwersytetów powierzane były nie tylko wszystkie funkcje rektorskie, ale i możliwość studiowania w ogóle. Zmianę przyniósł dopiero początek XX wieku, gdy uniwersytety zaczęły przyjmować w poczet studentów także i kobiety. Przez kolejne dziesięciolecia zmiany postępowały, ale raport „Feminization of Higher Education in Poland in 1918-2018” ukazuje, że choć kobiety coraz częściej studiowały i pracowały naukowo, to ich obecność na wyższych stanowiskach kierowniczych była bardzo ograniczona aż do przełomu lat 80./90. XX wieku. Dopiero w latach 80. XX wieku pojawiła się pierwsza rysa na tym monolicie: w latach 1981-1987 stanowisko rektorki Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego objęła prof. Maria Joanna Radomska – jako pierwsza kobieta w Polsce, która stanęła na czele uczelni publicznej. Ten fakt dobrze pokazuje skalę historycznego przesunięcia: przez stulecia akademia była strukturą tworzoną przez mężczyzn i dla mężczyzn, a figura rektora była niemal nierozerwalnie związana z męską tożsamością, autorytetem i patriarchalnym modelem sprawowania władzy.

Zmiana w obecności kobiet na najwyższych stanowiskach uczelni w Polsce zaczęła się realnie po roku 1989. Transformacja systemowa wraz z europejską integracją szkolnictwa wyższego utworzyły warunki, w których kobiety mogły zdobywać wyższe stopnie naukowe, kandydować do władz uczelni i być widoczne jako liderki. Badania wskazują, że w latach 1990-2019 na publicznych uczelniach akademickich kobieta pełniła funkcję rektora tylko raz na 45 kadencji! Badania pokazują, że dopiero okres po transformacji demokratycznej w 1989 r., wraz ze zmianami ustrojowymi i społecznymi, stał się momentem, w którym warunki zaczęły się radykalnie zmieniać – choć tempo wchodzenia kobiet na najwyższe stanowiska w uczelniach było (i jest) powolne.

Zmiana systemowa i nowe modele przywództwa

Na początku XXI wieku kobiety stanowiły już większość studentek i doktorantek, a także coraz większą część kadry badawczej. To zbudowało „bazę talentów”, bez której nie byłoby możliwe wejście kobiet na najwyższe stanowiska. Dopiero przystąpienie Polski do UE w 2004 r. oraz udział w programach takich jak Erasmus, Horyzont, ERA, EIGE czy EWORA wprowadziły nowe normy dotyczące różnorodności w zarządzaniu. De facto ostatnie dwie dekady przyniosły badania i dyskusje pokazujące, że tradycyjny model rektora jako „twardego, męskiego lidera” nie jest jedynym możliwym. Tymczasem kobiety zaczęły proponować inne style przywództwa: oparte na dialogu, współpracy, długofalowym myśleniu i odporności psychicznej. Tak jak podkreślała współorganizatorka toruńskiego zjazdu – prof. dr hab. Magdalena Barwiołek – celem współczesnych liderek nie jest wyścig z mężczyznami o władzę nad szkolnictwem wyższym, ale budowanie nowoczesnego, inkluzywnego modelu zarządzania, w którym liczy się współpraca, różnorodność perspektyw i wzajemne wsparcie.

Idea, o której mówi  dr hab. Barwiołek, doskonale wpisuje się w europejskie kierunki rozwoju szkolnictwa wyższego. W całej Unii przywództwo oparte na współpracy, równowadze i transparentności staje się standardem, a nie postulatem. To właśnie z tego założenia wychodzi EWORA (European Women Rectors Association), organizacja zrzeszająca rektorki i prorektorki z całej Europy, która od lat podkreśla, że różnorodne zespoły zarządcze lepiej reagują na kryzysy, szybciej adaptują zmiany i skuteczniej budują innowacje. Z kolei European University Association (EUA) zwraca uwagę, że uczelnie, które wprowadzają Gender Equality Plans, HR Excellence in Research i polityki inkluzywnego zarządzania, osiągają wyższy poziom stabilności instytucjonalnej, lepszą kulturę pracy i mocniejszą pozycję konkurencyjną w międzynarodowych rankingach.

Współpraca ponad rywalizacją

Prof. dr hab. Lucyna Woźniak, prorektorka Uniwersytet Medyczny w Łodzi i członkini zarządu European Women Rectors Association (EWORA), powiedziała: „Zarządzanie oparte na empatii i dialogu to nie trend – to przyszłość akademii!”. W tym kontekście toruński Zjazd nie jest wydarzeniem „aspiracyjnym”, ale jest włączeniem polskich uczelni w główny nurt europejskich standardów, gdzie przywództwo nie oznacza dominacji, lecz odpowiedzialność za wspólnotę akademicką.

I choć zarządzanie uczelniami to obecnie wspólne dzieło kobiet i mężczyzn, tym razem to właśnie od kobiet wychodzi inicjatywa stworzenia nowej przestrzeni współpracy i wymiany doświadczeń. Właśnie dlatego głos dr Anny Budzanowskiej, byłej wiceministry nauki, wybrzmiał podczas Zjazdu wyjątkowo mocno: „Największą siłą akademii są ludzie. A współpraca między liderkami różnych uczelni może realnie zmieniać system od środka”. To zdanie stało się jedną z myśli przewodnich toruńskiego spotkania, pokazując, że siła kobiet w akademii nie wynika z rywalizacji, lecz z zdolności do łączenia środowisk, otwierania dialogu i inicjowania nowych jakości w zarządzaniu. W swoim wystąpieniu podkreślała to także prof. dr hab. Barbara Jankowska, rektorka Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu: “Kobiece przywództwo nie jest alternatywą! Jest naturalną częścią środowiska akademickiego. Dlatego tak ważne jest, byśmy były w kontakcie i wspierały się doświadczeniem”.
A że toruńskie spotkanie było przede wszystkim przestrzenią kobiecej siły, odwagi i wzajemnego wspierania się – wybrzmiało to także w słowach kolejnych liderek. Dr hab. inż. Danuta Zawadzka, rektorka Politechniki Koszalińskiej, która od lat działa na rzecz widoczności kobiet w naukach technicznych, mówiła:  „Jesteśmy tu po to, żebyśmy się wspierały, razem pokazywały, że kobiety naprawdę mogą podbić świat, budując swoje ‘success story’  – każda z nas osobno i wszystkie razem. Jesteśmy tu po to, żeby nasz głos był słyszany!”Dr hab. Anna Jurkowska-Zeidler, prorektorka Uniwersytetu Gdańskiego, podkreślała: „Zmiany, które zachodzą w uczelniach, wymagają przywództwa opartego na współpracy, empatii i dialogu. Jeśli chcemy, by polska nauka była konkurencyjna międzynarodowo, musimy wzmacniać różnorodne kompetencje przywódcze. Obecność kobiet w zarządzaniu nie jest dodatkiem, ale warunkiem rozwoju silnych, otwartych i nowoczesnych uniwersytetów”.

Kolejny krok: ogólnopolska platforma współpracy

Ten wspólny kierunek był widoczny również w tematach, które przewijały się w trakcie całego Zjazdu. W dyskusjach pojawiały się wątki siostrzeństwa, odwagi, nowej kultury zarządzania, ale też bardzo konkretne, praktyczne kwestie: bariera awansu w postaci „szklanego sufitu”, dyskryminacja strukturalna, język równościowy, statystyki dotyczące reprezentacji, a przede wszystkim potrzeba realnego współdziałania między uczelniami, które mierzą się z podobnymi wyzwaniami, niezależnie od profilu czy wielkości. Jest więc jasne, że polskie liderki akademickie nie chcą już rozmawiać „o problemach”, tylko wspólnie projektować rozwiązania.

Właśnie ta gotowość do wspólnego działania wybrzmiała też w rozmowach o przyszłości Zjazdu. Coraz wyraźniej widać, że toruńskie spotkanie nie było jednorazowym wydarzeniem, lecz początkiem czegoś większego. Polskie rektorki i prorektorki już planują powołanie własnego stowarzyszenia, które ma stać się formalną platformą współpracy, wymiany doświadczeń i wspólnego działania na rzecz jakości zarządzania w szkolnictwie wyższym. Pomysł ten pojawiał się wielokrotnie podczas dyskusji jako naturalna odpowiedź na rosnącą obecność kobiet w gremiach rektorskich oraz potrzebę trwałego, strukturalnego wsparcia dla liderek akademickich. Takie stowarzyszenie miałoby umożliwić: realne wpływanie na kierunki rozwoju polskiego szkolnictwa wyższego, tworzenie sieci wsparcia między uczelniami transparentną wymianę dobrych praktyk, wspólne działania na rzecz równości i nowoczesnej kultury zarządzania, a także organizowanie cyklicznych spotkań w różnych ośrodkach akademickich w kraju.

Europa: tylko co czwarta uczelnia kierowana przez kobietę. A Polska?

Z danych raportu She Figures 2024 (European Commission) wynika, że kobiety stanowią średnio 26% osób kierujących instytucjami szkolnictwa wyższego i badań w Unii Europejskiej, czyli co czwartą rektorkę lub prezydentkę uczelni [European Commission, 2024, She Figures 2024: Gender in Research and Innovation]. W krajach nordyckich wskaźniki przekraczają 35-40%, podczas gdy w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce, zwykle oscylują w okolicach 20%.

Z kolei dane European University Association (EUA) wskazują, że udział kobiet w rektoratach uczelnianych wzrósł o 73% w ciągu ostatnich ośmiu lat, ale w 2022 r. wciąż nie przekraczał 20% w instytucjach członkowskich [EUA, 2022, Gender Equality in Higher Education Leadership]. Trend jest więc rosnący, ale nierównomierny: tam, gdzie istnieją sieci mentoringowe, polityki równościowe i wspólnoty praktyki, kobiety szybciej obejmują stanowiska rektorów. W Europie Środkowej proces ten dopiero nabiera tempa.

Tymczasem w kadencji 2024-2028 uczelniami publicznymi w Polsce kierują 22 kobiety: w tym 12 rektorek uczelni akademickich i 10 rektorek uczelni zawodowych. Wśród uczelni zrzeszonych w Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich (KRUP) są tylko dwie kobiety na stanowisku rektora: prof. Bogumiła Kaniewska (UAM) i prof. Beata Wojciechowska (UJK) oraz 39 prorektorek. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE, 2024) kobiety stoją na czele około 24% szkół wyższych w Polsce: w tym publicznych – 17%, a w niepublicznych – 30%. To lepiej niż dekadę temu, ale wciąż znacznie poniżej parytetu. W tej sytuacji Zjazd w Toru­niu nabiera szczególnego znaczenia, bo po raz pierwszy w jednym miejscu spotkają się wszystkie kobiety, które współtworzą akademickie przywództwo w Polsce, by zastanowić się, jak zmieniać system od środka.

2026: spotkania w Warszawie i Poznaniu

Zapowiedź stworzenia stowarzyszenia naturalnie połączyła się z kolejnym ważnym wątkiem: kontynuacją Zjazdów w różnych miastach akademickich. Już podczas toruńskiego spotkania ze strony dr Bianki Siwińskiej padło oficjalne zaproszenie do Warszawy na spotkanie rektorek i prorektorek podczas Perspektywy Women in Tech Summit 2026, największego w Europie wydarzenia dla kobiet w technologiach i nauce, organizowanego właśnie przez Fundację Edukacyjną Perspektywy. Summit – miejsce, które od lat gromadzi kobiety-liderki z całej Europy – stanie się więc kolejnym „mostem” między środowiskami akademickimi, technologicznymi i biznesowymi. To idealny moment, by toruńska energia została przeniesiona na jeszcze szerszą skalę.

A jesienią 2026 organizatorki zapowiadają jesienne obrady – tym razem w Poznaniu. Zaproszenie do stolicy Wielkopolski wystosowały wspólnie wystosowały dwie rektorki, które od lat budują silną obecność kobiet w polskiej akademii: prof. dr hab. Bogumiła Kaniewska, rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, oraz prof. dr hab. Barbara Jankowska, rektorka Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. To ważny symbol: pierwszy Zjazd – Toruń, w międzyczasie spotkanie w Warszawie, zaś drugi oficjalny zjazd – Poznań: trzy ośrodki o ogromnym znaczeniu dla historii polskiej nauki, które dziś pokazują, jak wygląda nowoczesne, partnerskie przywództwo.

A to, że rektorki i prorektorki planują spotkać się ponownie tak szybko i w tak dużej przestrzeni debaty, pokazuje, że inicjatywa nie traci impetu – ona dopiero nabiera tempa!

Dlaczego ten Zjazd był tak ważny? Toruński Zjazd pokazał, że kobiety we władzach uczelni nie są już wyjątkiem, ale realną siłą współtworzącą polską akademię. Po raz pierwszy liderki z tak różnych środowisk usiadły przy jednym stole, by nie tylko rozmawiać o zmianie, ale ją wspólnie zaplanować. To moment, w którym różnorodne przywództwo przestaje być aspiracją – staje się nowym standardem rozwoju polskiego szkolnictwa wyższego.

womenintech.perspektywy.org

© 2022 Perspektywy.pl   O nas | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt!!!