REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Już po raz jedenasty, tym razem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (Auditorium Maximum), zebrali się wszyscy, których pasją jest zarządzanie akademią. Celem XI Konferencji Liderów Zarządzania Uczelnią LUMEN (25-26 listopada) było omówienie najważniejszych wyzwań związanych z nauką i szkolnictwem wyższym w Polsce. W jednym z paneli miały swój wkład także Perspektywy – dyr. Bartosz Stawiarz brał udział w sesji „Halo, tu gen Z! Czy uczelnia ma zasięg? Skuteczna komunikacja z kandydatem i studentem nowej ery”.

Otwierając wydarzenie, prof. Łukasz Sułkowski, prezes zarządu PCG Polska (organizator konferencji), nakreślił główne tematy tegorocznego spotkania: transformacja cyfrowa, internacjonalizacja oraz kluczowe wyzwania (w tym finansowe) związane z bezpieczeństwem polskich akademii. Prof. Sułkowski powiedział: Cieszę się, że w drugą dekadę LUMEN-ów wchodzimy tutaj, na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, który jako historycznie pierwszy polski uniwersytet jest alma mater nas wszystkich.

Odnosząc się do tych słów, prof. Piotr Jedynak, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, zauważył: Ta konferencja i jej tematyka stanowi najlepszy dowód na to, że dla naszej uczelni oprócz tradycji bardzo ważną kwestią jest nowoczesność.

Dalej rektor UJ podkreślił, że osoby zarządzające obecnie polskimi uczelniami stoją wobec bardzo skomplikowanych wyzwań. Do tej pory kierowaliśmy się pewną naiwną wiarą i optymizmem, że będzie lepiej. Niestety pora zejść na ziemię. Dziś rolą rektorów jest wskazać inne oprócz subwencji źródła finansowania i odpowiedzieć sobie na pytanie, jak mimo złożonych wyzwań poradzić sobie z zarządzaniem uczelnią. W końcu zatem „pod strzechy” akademii trafiają te same problemy, z którymi musiał zmierzyć się biznes, poczynając od wielkich korporacji po małe i średnie przedsiębiorstwa.

W otwarciu konferencji wzięła też udział prof. Bogumiła Kaniewska, rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i przewodnicząca Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Prof. Kaniewska stwierdziła: Żyjemy w rzeczywistości o dwóch prędkościach. Jedna z nich jest deklaratywna, to różnego rodzaju obietnice i stwierdzenia związane z podkreślaniem roli akademii, składane najczęściej przez polityków. Druga prędkość natomiast obnaża brak materialnego wyrazu tych deklaracji, tak po stronie decydentów, jak i po stronie samych akademii, których nie widać w dyskusjach o najważniejszych współcześnie kwestiach.

Prof. Kaniewska wyraziła jednak nadzieję, że obecna sytuacja kryzysowa (przede wszystkim kryzys finansowy, przed jakim stoją polskie uczelnie) przyniesie dobre skutki akademiom. Ale żeby tak się stało, potrzebna jest synergia działań. Bowiem dyskusja o nauce i szkolnictwie wyższym nie może się odbywać w silosie świata akademii, musi przekroczyć tę granicę.

Jak finansować uczelnie?

Pierwszy dzień konferencji zdominowały właśnie kwestie finansowania uczelni oraz transformacji cyfrowej. W czasie sesji otwierającej (rektorskiej) – „Nowe źródła środków finansowych dla uczelni – perspektywa długookresowa kolejnej dekady” – usłyszeć można było różne pomysły związane z wyzwaniami ekonomicznymi, wobec których stoi obecnie szkolnictwo wyższe w Polsce. Tę sesję poprowadził prof. Jerzy Woźnicki, prezes zarządu Fundacji Rektorów Polskich (współorganizator konferencji), a panelistami byli: prof. Piotr Jedynak, rektor UJ w Krakowie, prof. Jerzy Lis, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, prof. Celina M. Olszak, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, oraz prof. Krzysztof Wilde, rektor Politechniki Gdańskiej.

Rektor Jedynak wskazał, że wobec wciąż niewystarczających środków dla uczelni z budżetu państwa konieczna jest dywersyfikacja finansowania. W tym kontekście mówił m.in. o wyzwaniach związanych z przekonaniem biznesu do włączania się w finansowanie badań naukowych (firmy wciąż wykazują niską skłonność do ryzyka związanego z badaniami naukowymi) oraz o wciąż niesatysfakcjonującym udziale polskich uczelni w europejskich programach grantowych. Wskazał też na casus swojej uczelni, która z powodzeniem i aktywnie sięga po dostępne lokalnie fundusze strukturalne. Zauważył, że choć przy sięganiu po tego typu środki konieczny jest wkład własny, to dla uczelni takich jak UJ czy AGH ta możliwość pozyskiwania pieniędzy jest korzystna.

Z kolei rektor Jerzy Lis podkreślił, że finansowanie nauki i szkolnictwa wyższego nie powinno być wyłącznie ograniczone do finansów rozdzielanych przez MNiSW (subwencja), ale jest sprawą całego aparatu państwowego. Przyjęty w Polsce model dotacji dla uczelni jest mało motywacyjny, trudny do przewidzenia, zależny od sytuacji geopolitycznej i sytuacji budżetowej w kraju. To jest pesymistyczne, choć z drugiej strony optymizmem napawa fakt, że mimo wszystko w tym modelu działamy i to dość skutecznie. Musimy jednak znaleźć inne rozwiązania, które pozwolą nam się rozwijać. Dodał też: Finansowanie nauki i szkolnictwa wyższego to jest zadanie całego kraju, a nie tylko Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. To zadanie systemowe. Tymczasem zapisy ustawowe są dla nas bardzo niekorzystne, mamy segmentację środków finansowych i szereg ograniczeń formalnych, z czym próbujemy walczyć. Musimy zatem uwolnić finansowanie nauki, jeśli uczelnie czy instytuty badawcze mają realizować ambitne i istotne np. dla obronności państwa zadania.

Natomiast prof. Celina M. Olszak zauważyła, że z roku na rok rośnie rozdźwięk między tym, czego się oczekuje od uczelni ze strony państwa czy społeczeństwa, a inwestycjami w badania i kształcenie wyższe. Prof. Olszak przytoczyła twarde dane dowodzące, że wzrost nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe w Polsce jest wyłącznie wzrostem nominalnym, niewspółmiernym do rosnących kosztów (np. różnice między finansowaniem badań i rozwoju w Polsce – 1,5% PKB – a średnią dla Unii Europejskiej – 2,3% PKB). Podsumowując swoją wypowiedź, zaznaczyła, powołując się na raport Konferencji Rektorów Uczelni Ekonomicznych: Inwestycja w naukę jest jedną z najbardziej opłacalnych, stopa zwrotu z tej inwestycji to jedna z najwyższych możliwych. Dość powiedzieć, że jeden złoty zainwestowany w naukę przynosi osiem złotych zysku. I tego faktu musimy się trzymać, powtarzać go stale jednym głosem, by decydenci w końcu uwierzyli, że rolą uczelni jest nie tylko kształcić, ale też wpływać na transformację gospodarki i rozwój społeczno-ekonomiczny. A do tego sama subwencja nie wystarczy.

Prof. Krzysztof Wilde, rektor PG, podawał przykłady kapitału, jakim dysponują uczelnie i mogą z niego czerpać zyski (w przypadku PG to np. hotel). Taki zysk oczywiście niczego nie załatwia, ale dla mnie branie go pod uwagę to przykład mentalnej zmiany w zarządzaniu uczelnią, w rekompensowaniu kosztów. Ponadto powołując się na doświadczenia z pracy w uczelniach japońskich, prof. Krzysztof Wilde stwierdził: Japońscy profesorowie nie są ani mądrzejsi, ani lepiej przygotowani od profesorów polskich. Jednak to, w czym nas przewyższają, to organizacja pracy. W kontekście wyzwań związanych z finansowaniem polskim uczelniom potrzebna jest właśnie moim zdaniem poprawa systemu organizacyjnego.

Prof. Wilde wskazał też na Związek Uczelni Fahrenheita jako modelowy przykład kierunku, w jakim mogą iść polskie uczelnie. O ile nie wierzę w zabiegi mające prowadzić do konsolidacji różnych uczelni, gdyż biorąc pod uwagę autonomiczność każdej z polskich akademii, to się po prostu nie uda, o tyle dążenie do federacji, jeśli celem takiej federacji ma być przede wszystkim wygenerowanie synergii, jest jak najbardziej słuszne.

W pierwszy dzień XI konferencji LUMEN uczestnicy wydarzenia mieli też okazję wysłuchać prezentacji Rosie Sanniti, Regional Director for Europe, Times Higher Education, pt. „The Importance of Internationalisation from a Ranking’s Perspective”, wystąpienia „Cyfrowy kampus zaczyna się od drzwi. Jak centralizacja narzędzi odblokowuje rozwój uczelni?” Magdaleny Gajny i Magdaleny Urbańskiej z Academic Software Polska; oraz prezentacji prof. Dominika Antonowicza, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, na temat perspektyw rozwoju publicznych uczelni zawodowych w Polsce.

Popołudniową część wypełniła dyskusja o transformacji cyfrowej polskich uczelni (sesja „Od Excela po ekscelencję: przegląd projektów cyfrowych zmieniających rzeczywistość polskich szkół wyższych”) oraz dwie gale – wręczenie nagród dla Liderów Cyfrowej Transformacji (relacja tutaj: pcgacademia.pl) oraz gala wręczenia nagród THE World University Rankings.

Inteligencja – sztuczna czy ludzka?

Drugiego dnia sporo miejsca poświęcono najnowszym trendom związanym z cyfryzacją w polskich akademiach, w tym sztucznej inteligencji. Drugim ważnym tematem były wyzwania, przed jakimi stoją uczelnie, chcąc pozyskać i zatrzymać studentów z pokolenia Z.

W czasie sesji, którą poprowadził dr Maciej Kawecki z Uniwersytetu WSB Merito, pt. „Sztuczna ale nasza. AI po polsku” rozgorzała gorąca dyskusja na temat tego, czy bańka AI zaczyna już na świecie pękać, czy społeczne zainteresowanie sztuczną inteligencją spada (bądź ogranicza się wyłącznie do zagrożeń związanych z redukcją zatrudnienia) oraz zastanawiali się nad rolą narzędzi wspomaganych przez AI w działalności akademii. Paneliści mówili o potrzebie odpowiedzialnego i rozważnego wdrażania AI w różne obszary działalności uczelni (prof. Anita Ciesielska, Uniwersytet Łódzki), o tym, że Europa (w tym Polska) przespała wyścig w tworzeniu własnych technologii AI, a także nadal go przesypia, przeznaczając na cyfryzację, rozwój technologii i edukację „śmieszne” kwoty (dr Maciej Madziński z Akademii Leona Koźmińskiego), o potrzebie i celowości rozwijania polskich modeli językowych w rodzaju Bielika (na nim postawiona została np. aplikacja Mentor.ai, która może mieć szerokie zastosowanie na uczelniach) czy PLLuMa (mówiła o tym Dominika Grajewska, Akademickie Centrum Komputerowe CYFRONET AGH). Podniesiona też została kwestia oszustw akademickich (np. prace licencjackie w połowie wygenerowane przez ChatGPT) i tego, jak dziś zmusić studentów do zgłębiania wiedzy, do uczenia się i samodzielnych badań. Dr Maciej Madziński podzielił się stosowanym przez siebie rozwiązaniem: U mnie też studenci robią wszystko, wykorzystując AI, przez co musiałem całkowicie wywrócić koncepcję prowadzenia swoich zajęć. Kiedyś przez 30 godzin trzeba było tłumaczyć, czym jest dobra karta projektu, dziś po 10 minutach studenci dostarczają wygenerowany przez AI poprawny dokument. W tej sytuacji wszyscy musimy dokonać radykalnej zmiany myślenia o tym, czym jest edukacja i jakie kompetencje będą w przyszłości potrzebne. Bo może zamiast walczyć z wygenerowanymi przez AI pracami, to trzeba je dopuścić, ale oceniać dopiero umiejętność obrony takiej pracy. Madziński dodał też, że dziś konieczna jest przede wszystkim dyskusja o tym, jak zmienić rolę nauczycieli akademickich, by przenieść środek ciężkości na dialog ze studentem, na uczenie krytycznej refleksji i pracę własną.

Natomiast Przemysław Jurgiel-Żyła z Movens Capital powiedział, że AI stanowi nie tyle zagrożenie, ile nadzieję na wspieranie procesu kształcenia. Już dziś bowiem działa wiele spółek, które mogą radykalnie poprawić jakość edukacji, ponieważ rozwijają projekty wspomagane AI i mające wspierać różne procesy edukacyjne. Przykładem jest spółka SmartSchool (pochodząca z Polski, ale rozwijana w USA), która dostarcza oprogramowanie do szkół i osiąga rewelacyjne efekty w podnoszeniu kompetencji matematycznych u dzieci i młodzieży.

Zaangażowanie studentów pod lupą

Inną ciekawą sesję z zakresu cyfryzacji procesu kształcenia poprowadziła Judyta Kotarba z Collegium Da Vinci „Zalogowani ale czy obecni? O bliskości w nauczaniu na odległość”. Rozmawiano o sposobach budowania zaangażowania studentów w czasie zajęć zdalnych/kursów e-learningowych, zapewniania poczucia bezpieczeństwa i przynależności, a wreszcie o sposobach sprawdzania obecności na zajęciach. Wspomniane zostało błędne założenie wciąż zbyt wielu wykładowców, którzy powtarzają: „Co to za sztuka przełożyć 1:1 zajęcia stacjonarne na online”. Dr Edyta Sadowska z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie zwróciła uwagę na to, że dziś sztuczna inteligencja zaczyna być ważnym trendem w edukacji, a co za tym idzie zaczynamy wreszcie zadawać pytania, po co nam ona jest potrzebna i jak ją możemy wykorzystać. Dr Sadowska podkreśliła: Musimy zrozumieć, że transformacja cyfrowa to nie jest włożenie nowego modelu do starej maszyny, ale zbudowanie pewnego nowego ekosystemu współpracy. Takiego, który nie jest tylko technologią, ale stanowi kooperację pomiędzy wykładowcami projektującymi zajęcia czy kursy a technologią. Potrzebne jest zredefiniowanie systemu edukacji. Do tego musimy mieć nie tyle wizjonerów, ile pionierów codzienności, czyli osoby, które dokonują mikrozmian, ale dzięki temu właśnie proces transformacji posuwa się do przodu.

Iwona Wieczorek, dyrektor zarządzająca e-learning.pl, mówiła, że dziś technologia nierzadko przysłania sens. Często jest tak, że tworząc prezentację/wykład czy kurs, chcemy „zaczarować” słuchacza, studenta i przez to tych technologicznych „tricków” w naszych procesach edukacyjnych jest za dużo, tym samym tracimy z oczu użytkownika i to, po co w ogóle tworzymy dany wykład czy kurs, jakie efekty kształcenia mamy osiągnąć. Tymczasem w procesie wprowadzania technologii do kształcenia chodzi nie o to, by pokazać, że technologia VR, AI itp. jest fajna, ale by zwiększyć proces przyswajania informacji. Bardziej niż technologii brakuje mi zatem zwykłej ludzkiej empatii.

Tematem, który mocno wybrzmiał w czasie tej dyskusji było też to, że w Polsce błędnie definiowana jest „cyfryzacja”, zwłaszcza w systemie edukacji. U nas stawia się na wyposażanie w sprzęt, aplikacje, a nie w kompetencje cyfrowe, w umiejętności posługiwania się tym całym sprzętem i technologiami – zauważyła prof. Joanna Mytnik, liderka zespołu Centrum Nowoczesnej Edukacji, Politechnika Gdańska.

Gen Z – jak przyciągnąć studentów?

W czasie debaty prowadzonej przez Annę Kiryjow-Radzką ze Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich „PRom”, prof. Marta Mendel, prorektor ds. umiędzynarodowienia Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, mówiła, że dziś komunikacja staje się coraz ważniejszym narzędziem zarządzania w kontekście kandydata na studia. Komunikacja musi być dostosowywana do nowego pokolenia, które jest dynamiczne, dlatego wciąż nie możemy go objąć jedną klamrą, by nie tyle przyciągnąć na chwilkę, ile zatrzymać na dłużej jego uwagę.

Prof. Mendel zauważyła też, że autentyczność zaangażowania odbiorcy komunikatu jest kluczowa, tak aby w momencie „sprawdzam” nie nastąpiło rozczarowanie. Zatem krótka, prosta, otwarta w przekazie forma komunikacji – tak, ale też od razu z wiarygodną treścią. Pozorny blichtr się dziś nie obroni.

O autentyczności w komunikacji mówiła również dr Katarzyna Maniszewska, prorektor ds. współpracy z zagranicą w latach 2018-2025, Uniwersytet Civitas: Nie powinniśmy koloryzować rzeczywistości, bo pokolenie Z to momentalnie wyczuje. Chcąc przyciągnąć młodych cudzoziemców na nasze uczelnie, stawiajmy na bezpieczeństwo naszego regionu i na wartości, bo one są dla generacji Z bardzo ważne.

Anna Rolczak, zastępczyni kanclerza Uniwersytetu Łódzkiego, mówiła z kolei, że komunikacja to nie jest promocja, ale składowa zarządzania uczelnią. Komunikacja to ten element, który pomaga nam zrozumieć potrzeby naszych odbiorców. I do tego jest potrzebny człowiek, który rozumie, jak skutecznie dotrzeć do drugiego człowieka. A w przypadku pokolenia Z – zna sposoby na to, jak nie zostać zbyt szybko wyłączonym.

Dr Izabela Zawiska, przewodnicząca IROs Forum, kierownik Działu Współpracy Międzynarodowej, UJ, podkreśliła, że istotne jest tło kulturowe grup narodowych, które uczelnie chcą przyciągnąć. Zatem ważna jest dywersyfikacja w komunikacji – mówiła.

A Bartosz Stawiarz, dyrektor operacyjny Perspektyw, zwracał uwagę na mierzalne wskaźniki, które mogą mieć znaczenie w przyciąganiu kandydatów na studia, czyli na rankingi. Potwierdzają to raporty, ale my jako Perspektywy widzimy to także w kontekście tworzonych przez nas rankingów takich jak chociażby międzynarodowy ranking EngiRank, w którym pokazujemy nie tylko siłę uczelni jako instytucji, ale także analizujemy uczelnie by subject, co stanowi bezpośrednią wartość dla kandydatów zainteresowanych konkretną tematyką kształcenia.

I dodał: Zwłaszcza nowe pokolenia potrzebują mierzalnych wskaźników. Tym bardziej, że właśnie dla tych nowych pokoleń zdanie ich rodziców (osób z kolei z pokolenia millenialsów, czyli tych, które przywiązują dużą wagę do rankingów) gra dużą rolę.

Warta odnotowania jest również sesja poświęcona uczelniom zawodowym („uczelnie wobec wymogów rynku 4.0), w której dyskutowano rolę tych akademii dla społeczności lokalnych oraz dla lokalnych przedsiębiorstw. W sesji wzięli udział dr Marta Kapusta, dyrektor Departamentu Organizacji Uczelni, Kształcenia i Spraw Studenckich MNiSW, prof. Artur Zimny, rektor Akademii Nauk Stosowanych w Koninie, prof. Piotr Zariczny, Centrum Wsparcia Biznesu w Toruniu i prof. Dominik Antonowicz, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Więcej: pcgacademia.pl

Magda Tytuła

© 2022 Perspektywy.pl   O nas | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt!!!