Około 300 studentów zagranicznych prywatnego Międzynarodowego Uniwersytetu IU w Berlinie otrzymało od marca 2025 roku nakazy deportacji. Berliński Urząd Imigracyjny (LEA) uznał, że programy realizowane na uczelni nie spełniają wymogów studiów stacjonarnych, a tym samym nie dają podstaw do utrzymania wiz studenckich. Decyzja ta dotknęła studentów z wielu krajów, w tym dużą grupę obywateli Indii.
Jednym z nich jest Deep Shambarkar, który od 2024 roku studiuje zarządzanie biznesem. Jak relacjonuje, zamiast kończyć studia i pisać pracę dyplomową, został uwikłany w spór prawny z urzędem imigracyjnym. Studenci twierdzą, że czują się pozostawieni bez realnego wsparcia ze strony uczelni, a niepewność związana z deportacją ma poważne skutki psychiczne i finansowe. Wielu z nich zaciągnęło wysokie pożyczki na studia w Niemczech i obawia się, że w razie przymusowego wyjazdu nie odzyskają czesnego.
Krytycy wskazują również na warunki nauki na uczelni - niektórzy studenci skarżą się na ograniczoną liczbę sal wykładowych i kursów oraz brak odpowiedniego kontaktu z wykładowcami. Z perspektywy studentów, sytuacja uczelni nie odpowiadała ich oczekiwaniom, a administracyjne niedociągnięcia uniwersytetu stały się dla nich przyczyną poważnych problemów osobistych i prawnych.
IU zapewnia, że jest uczelnią uznaną i akredytowaną przez państwo, a problem wynika ze zmiany polityki LEA wobec studiów hybrydowych, wprowadzonej na początku 2025 roku bez wcześniejszego poinformowania uniwersytetu. Władze uczelni zapowiedziały dostosowanie programów do nowych wymogów dopiero w 2026 roku. Do tego czasu zawieszono rekrutację na kampus w Berlinie, a uniwersytet planuje otwarcie nowego kampusu w Kolonii w 2026 roku.
Opr. MTA
Źródło: euronews.com











