Już za dwa tygodnie (26 stycznia) w czasie gali w warszawskim kinie Iluzjon poznamy Laureata/Laureatkę Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego 2025, czyli jednego z najważniejszych wyróżnień dla młodych aktorów filmowych w Polsce, przyznawanego przez Fundację dla Kina i miesięcznik KINO.
Na odbiór statuetki i nagrody pieniężnej mają szansę:
Bartłomiej Deklewa za rolę w filmie „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”
Sebastian Dela za rolę w filmie „Błazny”
Izabella Dudziak za rolę w filmie „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”
Karolina Rzepa za rolę w filmie „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”
Agata Turkot za rolę w filmie „Dom dobry”
W warszawskim klubie Pardon To Tu 12 stycznia zorganizowana została konferencja prasowa z udziałem czwórki (nieobecna była Agata Turkot) aktorów nominowanych do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego 2025. Spotkanie prowadziła Agnieszka Szydłowska, która pytała nominowanych m.in. o to, dlaczego zostali aktorami i jak rozumieją swój zawód.
Bartłomiej Deklewa mówił: Dość wcześnie, bo już w gimnazjum, odkryłem swój wewnętrzny potencjał, ale też to, że lubię to robić i czuję się bardzo swobodnie na scenie. Jednak ostatnio sam zacząłem się zastanawiać, jaki jest sens tego zawodu i mojej pracy, bo na pewno nie tylko chęć bycia podziwianym. I doszedłem do wniosku, że tym sensem jest możliwość spotkania z drugim człowiekiem. Sztuka jest takim zwierciadłem rzeczywistości i odbierając ją, możemy poczuć, że nie jesteśmy samotni. Niedawno też zrozumiałem, że na scenie mogę być w pełni dobą.
Z kolei Sebastian Dela stwierdził, że dla niego aktorstwo to sposób na dokarmianie swojego wewnętrznego dziecka: Jako dzieci bawiliśmy się w policjantów i złodziei, w Indian…, a aktorstwo jest trochę przedłużeniem tych aktywności. Wchodzimy w pewne historie, zatracamy się w nich – ja to lubię i może dlatego właśnie jestem aktorem. To poza wszystkim również piękny zawód, który daje rozrywkę ludziom, ale też jeśli się uda też zrozumienie pewnych sytuacji, problemów i odkrycie, że nie tylko ja tak mam.
Karolina Rzepa przyznała, że ponieważ od dziecka była osobą poważną i odpowiedzialną, aktorstwo jest dla niej odskocznią od samej siebie, zabawą, którą lubi, bo pozwala jej znaleźć radość i swobodę. Najlepsze jest to, że będąc aktorką, pracuję nad filmem czy spektaklem z grupą ludzi, z których wszyscy wierzą w to, co robią, wspólnie wchodzą w daną historię i bawią się nią. Aktorstwo nie jest zawodem misyjnym, ale takim bywa, to wtedy wspaniałe móc poczuć, że coś możemy zmienić i wpłynąć choćby na jednego człowieka.
Natomiast Izabella Dudziak zdradziła, że od zawsze chciała być aktorką: Targają mną silne emocje, a aktorstwo to taki zawód, dzięki któremu gdzieś je mogę umieścić i jeszcze jest z tego jakiś „uzysk”. Teraz przyszło mi do głowy, że fajnie byłoby myśleć o aktorach jak o takich „kredkach”, z których korzysta reżyser, by pokolorować nimi, ich emocjami swój obraz, jakim dociera do widza. Jeśli więc uda mu się dzięki mnie to zrobić, to to jest sens tego zawodu.
W czasie konferencji omówione zostały też (książki przedstawiała Adriana Prodeus) nominacje do Nagrody im. Bolesława Michałka za najlepszą książkę filmową roku. Szansę na zdobycie tego prestiżowego wyróżnienia mają publikacje:
Grzegorz Fortuna Jr za książkę „Elektroniczny bandyta : rynek wideo w Polsce okresu transformacji” (słowo / obraz terytoria)
Tadeusz Sobolewski za książkę „Cannes: religia kina” (Wydawnictwo Agora)
Emil Sowiński za książkę „Niezależni producenci : Studio Filmowe im. Karola Irzykowskiego w latach 1981-2005” (Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego)
Więcej: NagrodaCybulskiego.pl
facebook.com/nagrodacybulskiego
Opr. MT











