REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Istotnym tematem drugiego dnia konferencji było pytanie o grupy studentów, ku jakim warto się zwrócić, by budować w sposób trwały i jakościowy umiędzynarodowienie polskich uczelni. W tym kontekście paneliści zastanawiali się nad potencjałem kandydatów wywodzących się z Polonii i dyskutowali nad sposobami skutecznego dotarcia do młodych Polonusów i zachęcania ich do wyboru studiów w Polsce.

Bartosz Stawiarz, moderator panelu “Studenci polonijni w centrum uwagi” zaznaczył: “Ministerstwo Spraw zagranicznych ocenia, że tylko w USA mamy około 9 milionów osób polonijnych, a na całym świecie - nawet i 20 milionów! Czy jesteśmy w stanie do nich dotrzeć z naszą ofertą edukacyjną? Jak to zrobić? Ważnym wątkiem do naszej dyskusji jest rządowa strategia współpracy z Polonią i Polakami za granicą na lata 2025 - 2030. Ma wyznaczać kierunki. Jakie są kluczowe założenia strategii, jeśli chodzi o studenta polonijnego?” 

Anna Sochańska, dyrektor Departament Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą w MSZ, wskazywała: Widzimy wielką ciekawość młodych przedstawicieli Polonii naszym krajem, kontaktami z Polską, i chęć, by tu przyjechać, poznać go lepiej, a nawet tu powrócić. Tę fascynację widać szczególnie w drugim i trzecim pokoleniu emigrantów. W strategii rządowej to właśnie ci młodzi ludzie są w centrum uwagi, ten wątek mobilności i inwestowania w ich edukację jest kluczowy. Sochańska deklarowała również, że MSZ podejmuje wiele wysiłku, by przyciągnąć młodą Polonię do Polski, przy czym wskazała, że główny akcent położony jest na młodych liderów, bowiem to oni mogą budować pozytywny wizerunek Polski, stać się ambasadorami naszego kraju.

Prof. Jerzy Nitychoruk, rektor Akademii Bialskiej im. Jana Pawła II i Przewodniczący  KRePUZ, przedstawił perspektywę swojej uczelni: Na około dwóch tysięcy naszych studentów około 400 osób to studenci z Białorusi, Ukrainy czy innych krajów. I dopiero niedawno zaczęliśmy się zastanawiać, czy uderzenie do Polaków ze Wschodu, posiadających Kartę Polaka, to rzeczywiście jedyny sposób pozyskania studentów. Wiązało się to z projektem, na jaki uzyskaliśmy dofinansowanie, czyli I Europejski Kongres Polonii w Barcelonie, który odbył się w listopadzie 2025. Ku naszemu zaskoczeniu na to wydarzenie zgłosiło się ponad 200 organizacji polonijnych z całego świata, a finalnie wzięło udział 31 organizacji z 28 krajów. Jak stwierdzał dalej prof. Nitychoruk: Polonia ma dziś nie tylko ogromne ciśnienie, by się spotykać i wspólnie organizować, ale też by posyłać tu na studia swoje dzieci. Chcemy teraz połączyć wysiłki szkół zawodowych w Polsce, które widzą w Polonii swoją ogromną szansę. Dla naszych niewielkich i położonych poza głównymi ośrodkami akademickimi uczelni kandydaci z Polonii, którzy mają podobną do naszych studentów mentalność, podobne wartości, mówią po polsku, stanowią szansę na ubogacenie kulturalne. I to nie tylko na czas studiów, ale też po nich, ponieważ jak pokazuje przypadek nagrodzonego w konkursie Interstudent 2026 Nicoli Secciego, oni chcą tu zostawać i pracować.

Z kolei prof. Teofil Jesionowski, rektor Politechniki Poznańskiej, mówił: Polska mogłaby zwiększyć swoją aktywność, jeśli chodzi o kwestie związane z umiędzynarodowieniem uczelni, i odnieść z tego korzyści finansowe, co jasno wykazał raport Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach [więcej o raporcie tutaj >>link]. Jako uczelnie polskie jesteśmy bowiem świetnie przygotowani do tego, by zapewniać studentom z zagranicy edukację na światowym poziomie, czego dowodzą np. międzynarodowe akredytacje, jakimi poszczycić się mogą polskie uniwersytety, czy fakt bycia w sieci uniwersytetów europejskich. Rektor Jesionowski zauważył też, że Polonia widzi potencjał polskich akademii, ich konkurencyjność i znakomite przygotowanie do kształcenia, oraz prestiż wynikający z obecności polskich uczelni w uniwersytetach europejskich, dlatego strategia państwa powinna być o wiele bardziej zintensyfikowana (połączenie sił MNiSW i MSZ), by stworzyć wspólną misję przyciągnięcia do Polski studentów. Tym bardziej że Polonia może nam dać dużo bezpieczniejszych kandydatów na studia niż jakikolwiek kraj na świecie, skąd kandydatów trzeba dodatkowo weryfikować. Polonia może być siłą napędową umiędzynarodowienia polskich uczelni.

Prof. Magdalena Barwiołek, prorektorka ds. kontaktów międzynarodowych UMK, odniosła się do pytania o potencjał kandydatów z Polonii na studia doktoranckie w Polsce: Ten potencjał jest bardzo duży. Tylko na naszej uczelni na pięć szkół doktorskich mamy dwie, które kształcą w języku angielskim, co więcej: w szkołach anglojęzycznych każdy doktorant ma dwóch promotorów - jednego z UMK i jednego z zagranicy.

Prof. Barwiołek wskazała jednak na bariery: to przede wszystkim problem z dotarciem informacji o ofercie polskich uczelni do krajów spoza Europy: Promocję polskich uczelni powinny wziąć na siebie ambasady RP, o czym mówią np. tegoroczni laureaci konkursu Interstudent. Potrzebne jest w tym zakresie wsparcie systemowe. Rektorka UMK wspomniała też o ustawie wizowej, która znacznie utrudniła rekrutację cudzoziemców. Mam wrażenie, że dziś bardzo dużo wymaga się od uniwersytetu, a pomoc resortu jest oględnie mówiąc dość ograniczona.

Prof. Sambor Grucza, prorektor ds. współpracy i spraw pracowniczych Uniwersytetu Warszawskiego, w swojej wypowiedzi odniósł się do samej kwestii definicji studenta polonijnego. Student polonijny to kolokwializm, na gruncie prawa możemy bowiem mówić o cudzoziemcu z Kartą Polaka albo o cudzoziemcu z obywatelstwem polskim (czyli osobie z podwójnym obywatelstwem). I te osoby nie mają żadnych szczególnych uprawnień w procesie rekrutacji na uczelnie w Polsce. Jeśli chodzi o Uniwersytet Warszawski, trudno odpowiedzieć na pytanie, ilu mamy studentów polonijnych, mogę tylko mówić o studentach z Kartą Polaka, tych mamy 333. Odnosząc się do pytania o to, czy tacy studenci są dobrymi ambasadorami uczelni, stwierdził: Na pewno wiem jedno - to są osoby, które szczególnie mocno angażują się w różne aktywności na uczelni. I dla mnie ważniejsze jest, by byli dobrymi multiplikatorami, by przez swój sukces zainspirowali innych do podobnej ścieżki rozwoju. Prof. Grucza mówił też, że dotarcie do studentów polonijnych to kwestia drugorzędna, najważniejszą jest bowiem stworzenie konkretnego "produktu", czyli oferty szytej na miarę potrzeb różnych grup studentów wywodzących się z Polonii. Inne oczekiwania i potrzeby będzie miał student z Polonii z USA czy Brazylii, a inne ten, który przyjeżdża z Ukrainy czy Europy. Jeśli mówimy, że chcemy dotrzeć do Polonii, to musimy sobie zadać pytanie o to, z czym chcemy dotrzeć.

Dr Damian Syjczak, zastępca dyrektora NAWA, opowiedział o programie im. gen Władysława Andersa. Na stypendia w tym programie przez siedem lat zostało przeznaczonych 243 miliony złotych. Niestety, jak się przekonujemy w czasie naszych spotkań z Polonią, nie wszyscy o tym programie wiedzą. Dlatego od roku intensywnie promujemy ten program na różnego rodzaju konferencjach, kongresach czy spotkaniach.

Prof. Dorota Kołodyńska, prorektor ds. studentów i jakości kształcenia UMCS, podkreślała, że ważnym elementem docierania z informacją o ofercie polskich uczelni jest synergia świata akademickiego i władz samorządowych. W przypadku Lublina wydarzenia takie jak Europejska Stolica Kultury miały niebagatelny wpływ na promocję nie tylko regionu czy miasta, ale także uczelni lubelskich. Odniosła się też do motywacji studentów polonijnych, by kształcić się w Polsce: Odnoszę wrażenie, że kieruje nimi głównie sentyment i chęć poznania swoich korzeni, tego pięknego kraju, jaki znają z TikToka i rolek na Instagramie, i który jawi im się jako świetne miejsce do życia.

Fot. Anita Kot / Perspektywy

© 2022 Perspektywy.pl   O nas | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt!!!