Psycholog czyta w myślach. Kontroluje umysły. Utrudnia karierę. Tak przynajmniej wynika z najnowszego raportu Instytutu Psychologii PAN „Pomoc psychologiczna z perspektywy Polek i Polaków”. Przeprowadzone badania ujawniają, jak niewiele wiemy o ludziach, do których udajemy się, by odzyskać zdrowie psychiczne. O ile w ogóle do nich dotrzemy.
Skala problemu robi wrażenie: ponad 70% badanych uważa, iż kontakt z psychologiem to zły pomysł na pozbycie się problemów emocjonalnych. Podobny odsetek podziwia ludzi, którzy są gotowi poradzić sobie sami z problemami, bez szukania wsparcia u profesjonalistów.
Nie wszystkie bariery są jednak racjonalne. Z badań wynika też, że co dziesiąty Polak wierzy, iż psychoterapia służy kontrolowaniu umysłów, a leki psychotropowe mają za zadanie ogłupić społeczeństwo tak, by było łatwiej nim sterować. Zbliżony odsetek zgadza się ze stwierdzeniem, że porady psychologiczne są celowo projektowane tak, aby osłabiać niezależne myślenie. To pokazuje skalę wyzwania – część osób potrzebujących pomocy, może w ogóle nie zgłosić się do specjalisty, bo uważa go za część domniemanego systemu kontroli, a nie źródło wsparcia. Nawet gdy jesteśmy już pod ścianą i chcemy udać się po pomoc, to okazuje się, że co trzeci Polak nie wie, gdzie szukać wsparcia psychologicznego.
Do bariery „tylko słabi ludzie potrzebują pomocy” dochodzi jeszcze zagubienie w systemie. Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra… różnice i granice są dla nas niejasne. Co więcej, z raportu wynika, że co piąty Polak nie orientuje się, w jakiej terapii uczestniczy. Nurty w psychoterapii to dla nas często czarna magia. Psychoanaliza, terapia poznawczo-behawioralna, systemowa – te nazwy brzmią obco i nie mówią nam, czego możemy się spodziewać na sesji. To może rodzić niezrozumienie, dlaczego proces leczenia wygląda tak a nie inaczej. Ponad połowa pacjentów miała też w swoim życiu więcej niż jednego terapeutę. Te wyniki jasno wskazują, że w kontekście pomocy psychologicznej zmagamy się z wieloma stereotypami i brakiem wiedzy. Boimy się też, że ludzie będą nas postrzegać jako „wariatów”, nie wiemy, jak będziemy leczeni i czy diagnoza nie zrujnuje nam kariery. A najchętniej to poczekalibyśmy w domowym zaciszu, aż problemy same się rozwiążą.
Zadanie, które stoi przed badaczami i badaczkami Instytutu Psychologii PAN, to oswojenie pracy psychologa i przybliżenie Polkom i Polakom realiów pomocy psychologicznej. Skoro najczęstszą barierą jest przekonanie “poradzę sobie sam”, to potrzebna jest edukacja, która pokaże, że sięgnięcie po pomoc to nie słabość, a psychoterapia to konkretny proces, nie abstrakcyjna "rozmowa".
Więcej:










