
W ubiegłym roku po raz ostatni można było podjąć za darmo drugi kierunek studiów. Od teraz każdy, kto się na to zdecyduje, będzie musiał płacić. Są jednak wyjątki. Nowe zasady są dość złożone. Żeby być dokładnym, to płacimy niezupełnie za kierunek, a za punkty ECTS, które należy uzbierać, by zaliczać poszczególne semestry.
W zależności od systemu rozliczania na poszczególnych uczelniach (rocznego czy semestralnego), by zakończyć studia należy uzbierać odpowiednio minimum 30 ECTS na semestr lub 60 na rok. Programy studiów są tak ułożone, by student mógł ten limit wyrobić.
Za darmo każdy student otrzymuje na studiach:
- pierwszego stopnia co najmniej 180 punktów ECTS,
- studiów drugiego stopnia – co najmniej 90 punktów ECTS,
- jednolitych studiów magisterskich – co najmniej 300 punktów ECTS
Dodatkowo może uzyskać bez wnoszenia opłat kolejne 30 ECTS do wykorzystania na zajęcia dodatkowe, które nie znalazły się w podstawowym programie zajęć.
Wykorzystanie ECTS to zaliczenie danego przedmiotu, a nie samo uczestnictwo w nim, więc jeżeli zapiszemy się na jakieś zajęcia, z których zrezygnujemy – nic nie tracimy.
Podamy dwa przykłady sytuacji.
Przykład I
Janek Kowalski dostał się na filologię angielską. Jednak okazało się, że ten kierunek studiów jest dla niego za trudny lub za nudny i postanowił, że od przyszłego roku chciałby studiować ekonomię. Rzucił więc studia nie zaliczając ani jednego przedmiotu, czyli nie wykorzystując ani jednego punktu ECTS i w ten sposób ma możliwość podjęcia za darmo studiów na ekonomii.
Przykład II
Maciek Malinowski marzył całe życie o medycynie. Na maturze uzyskał wysoki wynik z biologii, ale nie powiodło mu się z chemii i ostatecznie zabrakło mu punktów, by dostać się na wymarzoną uczelnię. Postanowił więc poprawić maturę w przyszłym roku, a tymczasem – by nie marnować czasu – złożył papiery na biologię. Zaliczył I semestr, ale do drugiej sesji egzaminacyjnej nie podszedł. Poprawił maturę i dostał się na upragnioną medycynę. Po pierwszym semestrze wykorzystał 30 ECTS. Jeżeli więc na medycynie nie podejmie żadnego dodatkowego przedmiotu, owe 30 ECTS z poprzedniego kierunku wliczy na poczet tych dodatkowych – ergo nie zapłaci nic.
Przykład II, wersja II
Maciek Malinowski zaliczył oba semestry biologii, po czym poszedł na medycynę. Po roku studiowania wykorzystał 60 ECTS, z czego wynika, że zapłaci na medycynie jedynie za 30 (jeden semestr), o ile nie będzie podejmował dodatkowych zajęć.
Dla tych, którzy nie zmieniają studiów, a chcą po prostu skończyć dwa kierunki, jest jeszcze – szansa, o ile będą się dobrze uczyć. Samo podjęcie nowych studiów jest darmowe. Opłata będzie naliczona dopiero po ukończeniu pierwszego roku. Można jej jednak uniknąć, jeżeli będziemy wśród najlepszych, ale (uwaga!) tylko na tym dodatkowym kierunku. Sukcesy ze studiów pierwszych nie mają wpływu na zwolnienie z opłat za drugie.
Każdy student ma prawo do podjęcia studiów bez wnoszenia opłat na drugim kierunku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej. Student ma jednak prawo do kontynuowania bez wnoszenia opłat studiów na drugim kierunku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej, jeżeli w poprzednim roku studiów spełnił kryteria do otrzymania stypendium rektora dla najlepszych studentów. Jeżeli na pierwszym roku studiów na drugim kierunku nie spełnił wspomnianych kryteriów obowiązany jest wnieść opłatę również za pierwszy rok studiów. Stypendium rektora dla najlepszych studentów może otrzymać student, który uzyskał za rok studiów wysoką średnią ocen lub posiada osiągnięcia naukowe, artystyczne lub wysokie wyniki sportowe we współzawodnictwie międzynarodowym lub krajowym. Szczegółowe kryteria przyznawania stypendium rektora dla najlepszych studentów ustala rektor w porozumieniu z uczelnianym organem samorządu studenckiego – czytamy wyjaśnienie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Ważne jest, by pamiętać, że z powyższej opcji możemy skorzystać tylko raz. Każdy następny kierunek studiów będzie już płatny bez względu na wyniki.
Ile to będzie kosztować?
Uczelnie mają dowolność w tej kwestii. Na Politechnice Poznańskiej oraz w Szkole Głównej Handlowej studenci za drugi kierunek płacą tyle samo, co zaoczni. Politechnika Warszawska ustaliła stałą cenę za godzinę zajęć – 15 zł. Im więcej zajęć na danym kierunku, tym wyższa opłata (za www.wyborcza.pl).
Jak można się domyślić, najdroższe studia to te medyczne (nawet 24 000 zł rocznie), a najtańsze – humanistyczne (już od 1000 zł).
Zmiany oczywiście mają wielu krytyków, ale i zyskują dużo pochwał. Przeciwnicy widzą w reformie ograniczenie dostępu do edukacji, szczególnie osobom z mniej zamożnych rodzin oraz twierdzą, że najambitniejsi są najbardziej karani. Z przeciwnej strony słychać głosy mówiące, że dzięki opłatom wzrośnie wartość dyplomu i że dwa kierunki będą studiować tylko najzdolniejsi – pozostali powinni skupić się i uzyskać na nich maksimum wiedzy i umiejętności.










