MegaBaza edukacyjna Perspektywy®









Rozmowa z Jolantą Babicz – twórcą grafik, absolwentką Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, na Wydziale Artystycznym.

j babicz m– Dlaczego dopiero niedawno zdecydowała się Pani na studia artystyczne, skoro sztuką interesuje się Pani od dawna?

– Wszystko co robię, staram się robić na sto procent. Nie można być matką, czy żoną na 50 czy 70%. Kiedy miałam 20 lat, jedyne, o czym marzyłam, to by się zakochać, mieć rodzinę i dom. Kiedy jestem szczęśliwa, chcę okazywać tę radość, nie chcę niczego udawać, czy ukrywać. Po prostu się cieszę. Kiedy jestem zła, bardziej przypominam rekina żarłacza, niż złotą rybkę. Pyta Pani, dlaczego tak późno. Wybrałam taką kolejność, ponieważ to był ten czas, kiedy mogłam uczyć się mojej pasji na 100%.

– Uzyskała Pani tytuł licencjata komputerowego projektowania graficznego. Jednak zdecydowanie woli Pani grafikę warsztatową – artystyczną.

– Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się najpierw na grafikę komputerową. Był to czas poszukiwania, poznawania. Wtedy fascynowała mnie sztuka polskiego plakatu i tym chciałam się zajmować. Tak przynajmniej wtedy mi się wydawało. Zwyciężył jednak pierwotny instynkt. Klimat pracowni artystycznej, jej zapach, kolory. To daje mi poczucie swobody. Lubię artystyczny nieład. Kiedy wchodzę do pomieszczenia, gdzie wszystko jest idealnie poukładane, ma swoje przypisane miejsce, boję się tego dotknąć, by nie zburzyć istniejącej harmonii. Chociaż moja pracownia wygląda jak po przejściu tornada, świetnie się tam odnajduję. Wiem dokładnie, gdzie leżą wszystkie potrzebne drobiazgi. No może – czasem gdzieś coś się zagubi na chwilę.

– Jakie techniki i narzędzia stosuje Pani w swoich pracach?

– Większość moich prac to linoryty. Linoleum jest po prostu tanim tworzywem. Pozwala to na tworzenie prac w dużym formacie, ale kosztem ilości odbitek. Matryce wykonane z linoleum są bardzo nietrwałe. Często taka matryca rozpada się po dwóch lub trzech odbitkach. W mojej kolekcji są prace wykonane tylko w jednym egzemplarzu. Ryciny wykonane na płytach z miedzi czy stali mają zupełnie inną wytrzymałość, co pozwala na wykonanie znacznie większej ilości odbitek. Osobiście lubię linoryt, ponieważ można go poddawać działaniu dłut, nożyczek, noża, czy igły. By na metalu uzyskać efekt plamy, trzeba poddać go trawieniu w roztworze kwasu azotowego. To wymaga odpowiednio klimatyzowanego pomieszczenia, środków ostrożności.

– Gdzie szuka Pani inspiracji?

– Inspiracją dla mnie są słowa. Ponieważ moje życie opiera się na emocjach, zależy mi na tym, by w swoich grafikach zawrzeć ich jak najwięcej. To one pozwalają nam mocniej i pełniej cieszyć się z otaczającej nas rzeczywistości.

– Grafika to Pani zajęcie na co dzień czy może hobby, którym zajmuje się Pani po pracy?

– Grafiką artystyczną zajmuję się na co dzień. Mogę w 100% robić to, co kocham.

– Czy trudno znaleźć czas na tworzenie?

– Oczywiście dookoła jest tyle ciekawych rzeczy. Tyle możliwości. Nie zawsze jest to proste. Nie zawsze to, co zaplanowałam, w efekcie końcowym spełnia moje oczekiwania. Wtedy zaczynam od nowa. Zdarza się, że pomysł, który na początku wydawał się doskonały, okazuje się taki nie być. Często bardzo dużo czasu spędzam nad projektem, by po miesiącu uznać, że to stracony czas. Bywa też tak, że robię projekt bezpośrednio na linoleum i rezultat jest idealny.

– Nad czym obecnie Pani pracuje?

– Kontynuuję naukę w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi w zakresie malarstwa i rysunku. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Anita Kruk


Jolanta Babicz, urodzona w 1967 r. w Lublinie. Absolwentka Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, Wydział Artystyczny, kierunek grafika (2009 r.). Uzyskała najpierw tytuł licencjata komputerowego projektowania graficznego, potem tytuł magistra sztuki. Pierwsza praca dyplomowa zatytułowana Teatr – cykl prac techniką druku wypukłego, druga Taniec w twórczości Edgara Degas. Obydwie pod kierunkiem prof. Andrzeja Mariana Bartczaka. Swoje grafiki pokazywała na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych.

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt