MegaBaza edukacyjna Perspektywy®









cinema matura t

Fragment filmu Mała matura 1947 (2010)

Maj to w szkołach średnich sezon matur. Jak egzamin dojrzałości zdają bohaterowie filmowi?

W polskim kinie i matura i – szerzej  nauka w liceum nie jest czasem najszczęśliwszym. Wyjątkiem są obrazy skierowane do młodzieży, jak serial Sposób na Alcybiadesa czy Spona według prozy Niziurskiego (bohaterami są tu pierwszoklasiści). Ale zwykle egzamin dojrzałości służy jako metafora: zarówno indywidualnych losów młodych ludzi, jak i świata, w którym żyją. Pozwala opowiedzieć o kolejnych generacjach zderzających się z rzeczywistością i wchodzących w dorosłe życie.

W półgodzinnej Maturze Tadeusz Konwicki pokazał dylematy wojennego pokolenia, w którego życie wtargnęła wojna. Dylemat człowieka, który wie, że musi rzucić wszystko, aby pozostać wiernym sobie. Wtedy właśnie do sprawdzianu podchodzą Janek Bytnar, Rudy i ich koledzy z Kamieni na szaniec zekranizowanych niedawno przez Roberta Glińskiego. To ludzie, którym prawdziwy egzamin dojrzałości przyniesie świat. No, może poza Janem Piszczykiem. On zręcznie ominie rafy historii i choć w Zezowatym szczęściu wyleci i z harcerstwa i z uniwersytetu, jakoś to życie sobie fartem ułoży. 

Nieco późniejszą generację, z sentymentem, wspominał Janusz Majewski. Jego Mała matura 1947 to spojrzenie wstecz, na własne roczniki wkraczające w dorosłości w trudnym czasie zawieruchy powojennej. I w budującym się PRL-u. Poprzedni ustrój chętnie przez pryzmat młodych ludzi pokazywali też dokumentaliści. Kazimierz Karabasz portretował w Na progu absolwentki liceum z lat 60. Zagubione, niepewne siebie, pełne strachu przed dorosłością. Do dzisiaj robi wrażenie ponad dekadę późniejszy niedługi dokument Marcela Łozińskiego Egzamin dojrzałości. To relacja z matur z nauk politycznych. Członek PZPR-u przede wszystkim jest wzorem dobrego obywatela. Człowiek rzetelny, prawdomówny, o wysokich aspiracjach życiowych – recytuje abiturient. Inny wręcza pani dyrektor kwiaty w podzięce za wskazywanie drogi młodzieży. Sprawdzian staje się festiwalem hipokryzji. Pierwszą lekcją zginania karku i oportunizmu. Przystosowaniem do życia w fałszu, w którym musiała upłynąć reszta lat ówczesnych licealistów.

cinema matura m
Fragment filmu Sala Samobójców (2011)

Maciej Pieprzyca przeprowadzał widzów przez transformację oczami trzech abiturientek w Inferno. Współczesnych nastolatków przed maturą pokazał zaś Jan KomasaSali samobójców. Pogrążonych w wirtualnej rzeczywistości, ekspansywnych i przeraźliwie samotnych. Bohaterowie młodego reżysera pochodzą z dobrych domów, niczego im nie brakuje. Ale nie zawsze wytrzymują presję. W jego świecie szkoła jest areną walk o pozycje, targowiskiem próżności. Może stąd ucieczka bohatera do świata tytułowego portalu.

Najwięcej maturzystów jest, oczywiście, w filmach amerykańskich. W Stanach teenage movies to osobny gatunek: opowieści o nastolatkach, które biegając po licealnych korytarzach przeżywają formatywne doświadczenia, a ich wyobrażenia o świecie wchodzą w konflikt z rzeczywistością. Zwykle zresztą owe przeżycia dotyczą sfery miłosnej. Każde pokolenie ma własny serial albo film. Raz jest to Beverly Hills 90210, później Wredne dziewczyny z Lindsay Lohan i Amandą Seyfried, niedawno – High School Musical, w którym nieśmiało przytulali się osiemnastoletni Vanessa Hudgens i Zac Efron.

Obrazy takie są zasadniczo podobne. Chłopak i dziewczyna, zupełnie różni, pochodzący z innych światów, mają inaczej ustawione priorytety. Ale zmieniają się dla siebie i odkrywają „słuszne” wartości – wspólnie. Szkoła uczuć to tylko jedna z realizacji owej sztampy, która nieustannie cieszy młodzież przed telewizorami. Rzadko tego typu produkcje ocierają się o wirtuozerię. Ale i to się zdarzało, choćby w musicalu. Przecież niewiele różni się fabuła Grease. Kolejne pokolenia próbują odtworzyć układ choreograficzny Olivii Newton-Johnes i Johna Travolty w nadziei, że summer nights przyniosą summer lovin.

cinema matura m
Plakat filmu Bal Maturalny (2011)

Osobnym tematem jest bal maturalny. Czy on zatańczy z nią na studniówce? A co jeśli zaproszenie trafi do innej osoby i zacznie się gra omyłek? Dlaczego odrzuca zaproszenie? Te pytania łamią serca i niszczą nerwy bohaterów dziesiątek filmów, seriali. Nawet fantastycznych jak Herosi, których pozornie nie można by posądzać o takie rozterki. Disney wypuścił nawet teenage movie Bal maturalny z podtytułem A ty z kim pójdziesz?. A w Cała ona przystojny chłopak, kapitan drużyny sportowej, zakłada się z kolegami , że zrobi z nijakiej, jego zdaniem, dziewczyny królową balu (tak, naprawdę o tym jest ten film).

Jednak, trochę z boku przemysłu rozrywkowego, powstają w Stanach filmy, w których uczniowie ostatnich klas liceum stają się papierkiem lakmusowym przemian. W klasycznym Ostatnim seansie filmowym Peter Bogdanovich portetuje dzieciaki, które po szkole uciekną z niewielkiej miejscowości. Wejdą w dorosłość i stracą niewinność. A jednocześnie umrze dawna, solidarna Ameryka.

Podobne dramaty rozgrywają się i dzisiaj. Nagrodzony Złotą Palmą Słoń Gusa Van Santa jest studium obcości. Opowieścią o dwóch nastolatkach, którzy dokonają masakry w Colombine, nie są w stanie odnaleźć się w szkolnej społeczności i coraz głębiej pogrążają się w swoim świecie. Po maturze kończy swoje Boyhood Richard Linklater, który przez 12 lat kręcił historię dorastania chłopaka z przedmieść. Egzamin to kluczowy moment, po którym wszyscy się rozjeżdżają, wybierając swoją drogę

Podobny wątek powraca w niemal wszystkich filmach. Bo to właśnie w liceum trzeba po raz pierwszy świadomie podjąć decyzję o swojej przyszłości. Ma w tym pomóc nauczyciel niczym Michelle Pfeiffer nastolatkom z Młodych gniewnych albo Robin Williams w Stowarzyszeniu umarłych poetów. I może właśnie ten ostatni tytuł przypomina prawdę o czasie dojrzewania. Że bywa on trudny, zmusza do refleksji nad sobą, ale są w nim wspaniałe momenty, których nie zapomni się do końca życia.

Krzysztof Kwiatkowski

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt