
Przysięga na wierność ideałom zawodowym i włożenie czepka na głowę miały miejsce 19 maja 2015r. w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Suwałkach. Tak przebiegała uroczystość czepkowania, czyli symbolicznego włączenia pielęgniarek i pielęgniarzy do zawodu.
Czepki, albo symboliczne broszki w przypadku panów, otrzymały 33 studentki i 9 studentów II roku pielęgniarstwa.
- Czepek to wyróżnik naszego zawodu. To symbol pokory wobec życia, choroby i cierpienia – mówiła podczas okolicznościowego wykładu Alicja Skrocka, naczelna pielęgniarek w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus w Warszawie.- Z jednej strony noszenie czepka to zaszczyt, z drugiej to wielka odpowiedzialność – usłyszeli suwalscy studenci.
Edyta Kimera, dyrektor Instytutu Ochrony Zdrowia PWSZ podkreślała, iż absolwenci kierunku pielęgniarstwa są poszukiwani przez pracodawców już w czasie pobierania nauki. Nie mają kłopotów ze znalezieniem pracy, ani w Polsce, ani za granicą. Statystyki dotyczące pracy pielęgniarek wskazują, że być może już za kilka lat szpitale będą walczyć o pielęgniarki i położne.

Akt nadania czepka jest symbolicznym wstąpieniem do zawodu. Od tego momentu studentki i studenci pielęgniarstwa mogą uczestniczyć w zajęciach praktycznych. Choć zwykło się twierdzić, że pielęgniarstwo to zawód typowo kobiecy, wybierają go także mężczyźni. Wszyscy studenci podkreślają, że pielęgniarstwo to zawód wyjątkowy, swoista misja.
































W ciągu piętnastu lat państwowe wyższe szkoły zawodowe dowiodły, że można na tzw. prowincji zbudować uczelnię dobrze współdziałającą z miejscowym rynkiem pracy, na wysokim poziomie dydaktycznym, umiejętnie wyważającą proporcje między teorią a praktyką, a nawet z gotowym dorobkiem do utworzenia uczelni akademickiej.
Rozmowa z prof. dr hab. Józef Garbarczykiem, przewodniczącym Konferencji Rektorów Publicznych Wyższych Szkół Zawodowych (KRePSZ), rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gnieźnie.
Państwowe wyższe szkoły zawodowe są mocno osadzone w środowisku gospodarczym i społecznym. Nic dziwnego – kształcą praktycznie, odpowiadając na potrzeby lokalnego rynku pracy. Dlatego tak ważne dla nich są dobre kontakty z przedsiębiorcami. Wiele szkół przyłącza się do klastrów, jak np. uczelnie w Gorzowie Wielkopolskim, Kaliszu, Białej Podlaskiej czy Łomży, a nawet inicjuje ich powstawanie, jak PWSZ w Wałczu, czy Sulechowie.
Rozmowa z prof. dr hab. Jerzym Woźnickim, prezesem Fundacji Rektorów Polskich
Jednym z kluczowych wskaźników, obrazujących stopień innowacyjności i otwarcia uczelni na nowe wyzwania, jest umiędzynarodowienie kształcenia.