
Kto może oddać krew? Każda pełnoletnia i zdrowa osoba. Wystarczy tylko chcieć. A chęci nie brakuje studentom PWSZ w Suwałkach, którzy po raz kolejny włączyli się do akcji dzielenia się krwią z innymi.
– Studencka honorowa zbiórka krwi odbywa się w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. prof. Edwarda F. Szczepanika w Suwałkach mniej więcej co trzy miesiące – mówi Małgorzata Andryszczyk z Wydziału Ochrony Zdrowia PWSZ w Suwałkach. Milena Galicka, studentka pierwszego roku pielęgniarstwa oddawała krew po raz czwarty w życiu. Z uśmiechem na ustach. – Bardzo się cieszę, że mogę to zrobić i komuś pomóc. Ostatnio badałam krew i miałam dyskwalifikację, teraz jest inaczej, wyniki wróciły do normy, a ja mogę komuś pomóc – mówi Milena.
Wszyscy chętni zapewniają: - Oddawanie krwi nie boli. Najważniejsze jest to, że możemy uratować czyjeś życie. W kolejce do rejestracji czekali Aleksandra, Małgorzata i Tomasz. Również z pierwszego roku. Na pytanie, dlaczego zdecydowali się oddać krew?, odpowiadają jednogłośnie: Studiowanie pielęgniarstwa zobowiązuje.
- To są bardzo potrzebne akcje, uświadamiające, a przede wszystkim – ratujące czyjeś życie – dodaje Małgorzata Andryszczyk z Wydziału Ochrony Zdrowia. - Jednorazowo można oddać 450 mililitrów krwi. Mężczyźni mogą to robić sześć razy w roku, kobiety cztery. Kolejna studencka akcja oddawania krwi w PWSZ w Suwałkach zaplanowana jest na 14 stycznia.
































W ciągu piętnastu lat państwowe wyższe szkoły zawodowe dowiodły, że można na tzw. prowincji zbudować uczelnię dobrze współdziałającą z miejscowym rynkiem pracy, na wysokim poziomie dydaktycznym, umiejętnie wyważającą proporcje między teorią a praktyką, a nawet z gotowym dorobkiem do utworzenia uczelni akademickiej.
Rozmowa z prof. dr hab. Józef Garbarczykiem, przewodniczącym Konferencji Rektorów Publicznych Wyższych Szkół Zawodowych (KRePSZ), rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gnieźnie.
Państwowe wyższe szkoły zawodowe są mocno osadzone w środowisku gospodarczym i społecznym. Nic dziwnego – kształcą praktycznie, odpowiadając na potrzeby lokalnego rynku pracy. Dlatego tak ważne dla nich są dobre kontakty z przedsiębiorcami. Wiele szkół przyłącza się do klastrów, jak np. uczelnie w Gorzowie Wielkopolskim, Kaliszu, Białej Podlaskiej czy Łomży, a nawet inicjuje ich powstawanie, jak PWSZ w Wałczu, czy Sulechowie.
Rozmowa z prof. dr hab. Jerzym Woźnickim, prezesem Fundacji Rektorów Polskich
Jednym z kluczowych wskaźników, obrazujących stopień innowacyjności i otwarcia uczelni na nowe wyzwania, jest umiędzynarodowienie kształcenia.