Na australijskie uniwersytety przyszły ciężkie czasy. Przez pandemię COVID-19 stracą one, przynajmniej w najbliższym czasie, miliardy dolarów (australijskich) bowiem skurczy się strumień słono za naukę płacących studentów z Chin i innych krajów Azji Południowo Wschodniej.
Władze australijskie bynajmniej nie kwapią się w tej sytuacji uczelniom z pomocą. Wydawałoby się, że los rektora (Vice Chancelor) australijskiej uczelni jest nie do pozazdroszczenia. Nic bardziej mylącego, okazuje się, że pakiet obejmujący pensję i inne benefity 37 rektorów australijskich uczelni publicznych przebił w 2019 roku magiczną barierę 1 miliona dolarów australijskich (ok. 2,8 mln zł.), a pakiet rektorów uniwersytetów w Melbourne i Sydney przekraczały 1,5 miliona. Na te zarobki z zazdrością mogą patrzeć rektorzy najlepszych uniwersytetów brytyjskich z prestiżowej Russell Group zarabiający połowę tego co ich australijscy koledzy. Gwoli sprawiedliwości należy zaznaczyć, że z uwagi na pandemię wielu australijskich rektorów zgodziło się na 20% obniżkę.









