MegaBaza edukacyjna Perspektywy®









To stanowczo nie są dobre dni dla reformatorów nauki w Polsce, a chyba też i dla ministra Przemysława Czarnka, gdyż skala krytyki spowodowanej opublikowaniem w tym tygodniu przez Ministerstwo Edukacji i Nauki skorygowanej listy czasopism naukowych - które będą uwzględniane podczas ewaluacji 2022 - jest bezprecedensowa. W krytyce tej zwraca uwagę jednoznacznie negatywna ocena tej modyfikacji przyjęta jednogłośnie przez Komisję Ewaluacji Nauki, która jako oficjalny organ ma tę ewaluację przeprowadzić!

Wkrótce po ogłoszeniu wykazu zareagowała Komisja Ewaluacji Nauki, wydając oficjalne oświadczenie, w którym wyraziła swoje zaskoczenie jego publikacją. Zawiera on bowiem aż 73 pozycje, których Komisja ani nie procedowała, ani nie rekomendowała. Co więcej, w przypadku 237 czasopism pojawiła się podwyższona punktacja, która również nie była z nią konsultowana. Komisja jest zdumiona skalą zjawiska oraz nie widzi żadnego merytorycznego powodu wprowadzenia tego typu zmian. Jej zdaniem ww. zmiany nie służą wiarygodności procesu ewaluacji podmiotów w dyscyplinach nauki”.

Dzięki nowemu wykazowi zyskają mocno autorzy publikujący artykuły w czasopismach należących do środowisk katolickich. Na liście pojawiły się m.in. czasopisma toruńskiej uczelni ojca Tadeusza Rydzyka. Nastąpiły wysokie awanse (przy czym w skali do 200 pkt, 200 pkt posiadają tak uznane czasopisma jak Lancet czy Nature). Nie dziwią zatem komentarze internautów: ”Efekt tego wszystkiego taki, że polska nauka w świecie mniej więcej jest tak ważna, jak nauka Korei Północnej".

I tak np. Czasopismo „Fides, Ratio et Patria” ojca Tadeusza Rydzyka trafiło na listę Ministerstwa Nauki od razu z 40 punktami, wyprzedzając m. in. międzynarodowy 'Psychology of Language and Communication' (20 pkt)" „Kościół i prawo” awansowało z 20 pkt na 70, „Biuletyn Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL” z 20 pkt na 70, podobnie jak „Ethos. Kwartalnik Jana Pawła II KUL”. Wydawnictwo „Archiwa Biblioteki i Muzea Kościelne” zyskało 100 pkt (poprzednio miał 40), "Vox Patrum” (Instytut Historii Kościoła i Patrologii KUL) awansował z 40 kpt na 100), a „Przegląd Tomistyczny” z 40 pkt na 100.  

- To największy skandal w polskiej nauce od lat. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek postanowił przebudować hierarchię pism naukowych w Polsce, faworyzując pisma, w których sam publikował – komentuje Onet. Podobnego zdania jest wielu naukowców, którzy uważają, że w pismach kojarzonych z władzą będzie można łatwo publikować i jednocześnie zdobywać punkty. Merytoryczność straci znaczenie. Ponadto ci, którzy liczyli na wzrost punktacji polskich czasopism mogą być zaskoczeni jej ostatecznym kształtem. Jeden z przedstawicieli uczelni medycznych swoją opinię wyraził wprost: „Nasze stanowisko dotyczące nauk medycznych i pokrewnych zostało całkowicie zignorowane. Jak widać teolodzy, katecheci, prawnicy kościelni mają w tej sprawie więcej do powiedzenia niż medycy. Obecna i poprzednia punktacja prowadzi do degradacji nauki i zepchnięcia nas na margines cywilizacji”.

Prof. Joanna Odrowąż-Sypniewska z Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, przewodnicząca Komitetu Nauk Filozoficznych PAN zwróciła uwagę na fakt, że nie wiadomo, jakiego rodzaju kryteria decydowały o wprowadzeniu zmian. Jej zdaniem - jeśli chodzi o czasopisma filozoficzne, to nowy wykaz niszczy całkowicie pracę zespołu, który przygotował pierwszą jego wersję. - Wprowadzone zmiany są bowiem chaotyczne i trudno znaleźć dla nich rozsądne uzasadnienie. Nowa punktacja ma się często nijak do tego, jak czasopisma są oceniane w środowisku naukowym. Poza tym, punktacja czasopism polskich wzrosła tak bardzo, że jeden z głównych celów, jakie przyświecały samej idei przypisywania punktów czasopismom, czyli motywowanie polskich naukowców do publikowania za granicą (i docenianie tych, którzy to robią), z pewnością nie będzie realizowany – powiedziała.

- Podwyższenie punktacji nastąpiło po to, aby w 15 ośrodkach naukowych w Polsce naukowcy mieli większe możliwości i łatwiejszą drogę do publikowania swoich wyników badań naukowych. Zrobiliśmy to na wniosek wielu ośrodków, od Gdańska po Kraków, od Lublina po Szczecin - podkreśla Przemysław Czarnek w rozmowie z Onetem. Tymczasem pod koniec stycznia tłumaczył, że "Mamy wielki potencjał naukowy w naukach humanistycznych, społecznych i teologicznych, ale nie jest on należycie wykorzystany. Trzeba ten potencjał uwolnić. Na KUL-u, z którego się wywodzę, mamy najlepszą w Europie teologię, znakomitą filozofię, świetne nauki prawne, dobrą historię, ale pieniądze, które na te zagadnienia przeznaczamy, nie są najlepiej ukierunkowane, a czasami także zbyt małe". Nie wszystkich to wyjaśnienie przekonuje…

MTA

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt