MegaBaza edukacyjna Perspektywy®








Polscy uczniowie nie chcą już wracać do szkół – w rocznicę od wprowadzenia nauki zdalnej to coraz częściej zauważane i bardzo niepokojące zjawisko. Między innymi o tym mówili uczestnicy debaty zorganizowanej online 9 marca przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Tematem rozmowy, w której uczestniczyli znakomici psycholodzy, terapeuci, psychiatrzy i pedagodzy, były konsekwencje pandemii COVID-19 dla zdrowia psychicznego oraz edukacji dzieci i młodzieży w Polsce. 

Ogromna samotność, coraz częstszy brak motywacji (także w kontekście wyboru szkoły czy studiów, przed którym to wyborem stoją VIII-klasiści i maturzyści), rosnące napięcie i lęk – oto, co obserwują w swojej pracy z dziećmi i młodzieżą specjaliści. A to zaledwie wierzchołek góry lodowej, bo jak zauważa dr n. med. Krzysztof Szwajca, psychiatra, który pracuje m.in. w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Katedry Psychiatrii Collegium Medicum UJ, długofalowe konsekwencje pandemicznej izolacji będziemy obserwować jeszcze przez dziesięciolecia. – Jesteśmy w sytuacji bez precedensu, bo o ile w przypadku dorosłych skutki pandemii odczuło zaledwie kilka procent społeczeństwa (np. osoby, które w związku z pandemią i zamknięciem różnych branż straciły pracę), o tyle w przypadku dzieci i młodzieży mówimy o 95 procentach całej populacji świata! Pandemia przyniosła najmłodszym pokoleniom istotną zmianę ich życia i funkcjonowania, czyli zamknięcie szkół i ograniczenie jakże istotnych na tym etapie rozwoju psychoemocjonalnego człowieka relacji rówieśniczych. Nic dziwnego, że już teraz psychiatrzy i terapeuci obserwują ogromny przyrost zaburzeń depresyjnych i lękowych u dzieci i młodzieży. Natomiast nie ma jeszcze badań, czym przedłużająca się izolacja będzie skutkować w przyszłości. – Jednak przewiduje się, że po okresie izolacji nawet pięciokrotnie wzrośnie zapotrzebowanie na pomoc specjalistyczną – ostrzega dr Szwajca, a jego słowa w kontekście obecnie obserwowanego deficytu w dziecięcej psychiatrii w Polsce stanowią bardzo złą wiadomość.

Zauważyłam, że ostatnio coraz częściej powtarzanym przez moich pacjentów zdaniem jest „Ale po co?” – mówi z kolei Agnieszka Dąbrowska, lekarz psychiatra dzieci i młodzieży i psychoterapeuta. – Wobec odczuwanej przez młodych ludzi niepewności co do jutra w pandemicznym świecie, wobec tego, że ich nadzieje co do powrotu do szkół już kilka razy zostały zgaszone, i wreszcie wobec tego, że sami zauważają, jak niewiele się uczą w czasie edukacji zdalnej, oni nie widzą sensu w jakichkolwiek staraniach.

Dlatego Tomasz Bilicki, certyfikowany interwent kryzysowy i koordynator Punktu Interwencji Kryzysowej dla Młodzieży RE-START w Łodzi, przekonuje: jeśli już teraz nie zaczniemy pracować nad tym, jak przekonać dzieci i młodzież, że szkolne mury mogą być dla nich wartościowym miejscem, wrześniowy powrót do szkół będzie porażką. By tej klęski uniknąć, radzi nauczycielom: – Nie traktujmy ucznia jak pendrive’a, a siebie jak kabla USB. Naszym zadaniem wcale nie jest „załadowanie” jak największej dawki wiedzy w umysłach uczniów, ale zbudowanie relacji z młodymi ludźmi. I te relacje trzeba zacząć budować już teraz, w czasie nauki zdalnej. Jak? Zapewniając uczniom komfort rozmowy o ich emocjach i marzeniach, a nie tylko o faktach. Nie strasząc egzekwowaniem wiedzy wymaganej podstawą programową czy rozliczaniem tego, ile kto się nauczył w czasie edukacji online. Przygotowując sobie plan zajęć reintegracyjnych. A nawet – proponując uczniom wybór między nauką stacjonarną a online, by nad tymi, którzy po okresie izolacji nie czują się komfortowo, nie ciążyła presja i by nie wzmagać dodatkowo ich lęków.

MT

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt