MegaBaza edukacyjna Perspektywy®









Aleksandra Mroziewicz, wkrótce magister chemii, po studiach  na Wydziale Chemii UW już już jako dziecko podkradała mamie kosmetyki, mieszała je, rozcierała, nie wiedząc jeszcze, dlaczego jedne substancje łączą się, inne zaś – nie. - Była to tylko dziecinna zabawa, podczas której chciałam otrzymać coś niezwykłego, magicznego, coś w pewien sposób doskonałego. Naturalnie przy pierwszej sposobności zapisałam się do kółka chemicznego, by zrozumieć, to, co jako dziecko obserwowałam. Później były konkursy, olimpiady, ale nie sądziłam, bym mogła zajmować się chemią na co dzień. Wybór studiów nie był  oczywisty w  przeciwieństwie do dziecięcych figli. Jak większość moich znajomych postanowiłam aplikować na medycynę i kierunki medyczne. Chemia, którą rozważałam jedynie na Uniwersytecie Warszawskim, jawiła się niepewnie na horyzoncie przyszłej ścieżki zawodowej. Kiedy ostatecznie stanęłam przed wyborem, bez wahania zabrałam dokumenty z uczelni medycznej i złożyłam je w gmachu Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego.

Początki były trudne, wielu rzeczy nie wiedziałam, niepewność i  strach towarzyszyły mi od samego wejścia na aulę, jednak z zapartym tchem przysłuchiwałam się wykładom z chemii ogólnej i  poczułam, że to wyjątkowe miejsce. Trzy lata spędzone w murach wydziału wiele mnie nauczyły, przede wszystkim pokory, sumienności i organizacji własnego czasu. Fakt, iż pracowitość i  starania drugiego człowieka są tu doceniane, mimo przeciwności losu, jest cenną motywacją dla studentów oraz jest godziwie nagradzane przez nauczycieli i wykładowców.

Wydział Chemii to nie tylko dydaktyka i  kształcenie, to miejsce dla każdego, kto wychodzi z inicjatywą. Bardzo zgrana społeczność studencko-pracownicza, przyjazna atmosfera oraz chęć niesienia pomocy drugiej osobie, co szczególnie zostało uwidocznione w  trakcie pandemii koronawirusa, gdy studenci nie pozostali osamotnieni, dają silną motywację do samorealizacji i  poszerzania horyzontów. Przede wszystkim warto podkreślić, iż Wydział Chemii UW tworzą ludzie o  wielkim sercu i pasji, którą chętnie się dzielą. Liczne kontakty, nie tylko te przyjacielskie, otwierają kolejne wrota i nowe ścieżki rozwoju intelektualnego oraz możliwości znalezienia potencjalnych pracodawców i założenia własnej działalności. Wydział Chemii nie tylko przoduje w  rankingach polskich wydziałów chemicznych, ale także jest jednym z najbardziej cenionych na świecie, o czym może świadczyć liczba absolwentów pozostających we współpracy z  największymi koncernami zagranicznymi, zajmujących wysokie stanowiska i realizujących swoje pomysły, gdyż w tym są najlepsi. Wykształcenie chemiczne, które wciąż zdobywam na Wydziale Chemii UW, otwiera wiele niezrównanych ścieżek kariery, które nie są związane tylko z pracą w szkole - jak mówi dawna, dobrze wpisująca się w obecne czasy maksyma, chemia uczy, leczy, ubiera i broni. Jestem szczęśliwa, że mogę być częścią tego wspaniałego wydziału i  idę po więcej!

Patryk Rączka, absolwent tego samego wydziału podpowiada, jak swoją „miętę do chemii” można poprzez studia zagospodarować:

- Wiele osób kończy szkołę średnią z jasnym planem i przekonaniem, co chcą w życiu robić i na jakie studia pójść. Ja do nich nie należałem. Nigdy wcześniej nie byłem „chemikiem”, a poważnie o Wydziale Chemii UW zacząłem myśleć dopiero, gdy się na niego dostałem. Szybko okazało się, że o ile dostać się na studia jest względnie łatwo, to pozostanie na nich wymaga pracy i zaangażowania. Na szczęście są to wartości wysoko cenione na Chemii i otwierają wachlarz niezwykle szerokich możliwości rozwoju, zarówno tych oczywistych, jak i zupełnie niespodziewanych. Te pierwsze to najróżniejsze specjalizacje, od metod analitycznych w badaniu zabytków, poprzez nowe elektrochemiczne źródła energii, projektowanie leków, aż po morze możliwości biochemii i jeszcze więcej. Uzupełniane są one bardzo bogatą ofertą warsztatów, szkoleń, dodatkowych projektów, konkursów, pokazów i pewnie jeszcze kilku rodzajów aktywności, których nie zdążyłem poznać. W ciągu swoich studiów na Wydziale Chemii brałem udział w kilku indywidualnych projektach badawczych, wielu wykładach i laboratoriach spoza mojej specjalizacji (elektrochemia) oraz niezliczonych warsztatach w ogóle niedotyczących chemii. Dzięki programowi Erasmus spędziłem rok na zagranicznym stypendium w Szwecji, co dziś mogę śmiało nazwać jednym z najbardziej rozwojowych etapów w swoim życiu – tak naukowo, jak i prywatnie.

Za mną studia magisterskie na Wydziale Chemii, lecz wcale się z nim nie rozstaję. Kontynuuję naukę w ramach Szkoły Doktorskiej, a następnie dalszą karierę naukową i pracę przy kolejnych projektach badawczych. Gdybym zmienił zdanie – sektor prywatny nieustannie poszukuje chemików zarówno do pracy laboratoryjnej, jak i biurowej. Na razie jednak o tym myśleć nie muszę – czuję się po prostu dobrze przygotowany do nadchodzących wyzwań.

M.S.

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt