MegaBaza edukacyjna Perspektywy®









 „TikTok? Tam nas jeszcze chyba nie było” – tak z na pozór sceptycznym wyrazem twarzy zainaugurowała obecność na TikToku Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prof. dr hab. Bogumiła Kaniewska, rektorka UAM.

„Na pozór”, bo zaraz Jej Magnificencja dodała z dumnym uśmiechem: „Ale od dzisiaj będziemy!”. 1 października UAM dołączył do wciąż nielicznej grupy polskich uczelni, które nie wstydzą się pokazywać w jednej z najbardziej obecnie popularnych wśród młodzieży aplikacji na świecie.

Jak wyjaśnia Małgorzata Rybczyńska, rzeczniczka prasowa UAM, zamiar zawitania uczelni na TikTok władze rektorskie przyjęły z pełnym zrozumieniem: – Rektorka prof. Bogumiła Kaniewska chętnie bierze udział w inicjatywach, które mogą pozytywnie wpłynąć na wizerunek UAM. Nie trzeba było też specjalnie jej namawiać do udziału w pierwszym nagraniu na tym nowym kanale.

Kazus poznańskiego uniwersytetu wart jest uwagi także dlatego, że UAM otwarcie zakomunikował (informacja prasowa) dołączenie do aplikacji TikTok. W przypadku innych polskich uczelni, które debiutowały w tym medium społecznościowym już wcześniej (jako pierwsza dołączyła do TikToka w 2019 r. bodaj Politechnika Warszawska – dziś kanał tej uczelni od 2 lat jest jednak już nieaktywny), chwalenie się tiktokowymi kontami

nie jest równie oficjalne.

Sam rzut oka na strony WWW uczelni wystarczy, by stwierdzić, że o ile zazwyczaj na stronach głównych akademickich witryn internetowych znajdują się przyciski przekierowujące na kanały uczelni w mediach społecznościowych takie jak Facebook, YouTube, Twitter, Instagram czy nawet Snapchat, o tyle jedynie nieliczne mają przycisk wskazujący na obecność danej uczelni na TikToku. Być może – jak twierdzą medioznawcy – ten stan rzeczy wynika z faktu, że tiktokowe konta uczelni to często inicjatywa oddolna, studencka i siłą rzeczy niezbyt trwała (przykłady innych „martwych” uczelnianych kont na TikToku to choćby kanały politechnik Lubelskiej, Białostockiej czy Bydgoskiej albo kanały uniwersytetów Gdańskiego i Śląskiego). Same uczelnie przyznają też, że TikTok jest dla nich nowym, jeszcze słabo rozpoznanym kanałem komunikacji. – Nie da się ukryć, że ciągle odkrywamy świat TikToka i uczymy się tego, co można tam publikować, co się sprawdza, a co nie – mówi Andrzej Charytoniuk z Politechniki Wrocławskiej (uczelnia zadebiutowała na TikToku 1 października 2021 r.). – Ale planujemy rozwijać nasz profil, umieszczać tam jeszcze więcej materiałów, także bardziej naukowych i popularyzatorskich.

Zasięgi tiktokowego kanału PWr mówią same za siebie: przez rok uczelnia opublikowała 37 materiałów, w ostatnim miesiącu filmiki zostały wyświetlone 23,5 tys. razy, a 168 osób udostępniło je na swoich profilach.

Znacznie lepiej wydaje się sobie radzić na TikToku inna z wrocławskich uczelni: Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, który z aplikacją TikTok za pan brat jest wprawdzie dopiero od marca 2022 r., ale jak przyznaje Małgorzata Moczulska, rzeczniczka prasowa uczelni, UPWr może się pochwalić jednym z najpopularniejszych kanałów akademickich w tym medium społecznościowym. – Prowadzenie TikToka oddaliśmy w ręce naszych studentów i była to bardzo dobra decyzja – mówi Moczulska. – Mamy dziś jedno z najpopularniejszych (jeśli nie najpopularniejsze) kont polskich uczelni – 15 tys. obserwujących i 870 tys. polubień filmów. Film o największych zasięgach oglądano ponad 1,2 miliona razy! To ogromny sukces!

Inny przykład: kanał Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Uczelnia jest na TikToku dopiero od czerwca 2022 r., opublikowała w tym czasie 10 filmików, a zainteresowanie tymi materiałami określa jako „spore”. Ewa Czaczkowska, rzeczniczka prasowa UKSW, mówi: Największą oglądalność, około 13,5 tys. wyświetleń, ma film pokazujący jak dotrzeć na jeden z naszych kampusów.

I wreszcie najmłodszy w tym gronie, jeśli chodzi o istnienie na TikToku, czyli UAM i jego zasięgi: – W czwartym dniu trafiliśmy z postem o inauguracji roku akademickiego na stronę główną, post dotarł do ponad 32 tys. odbiorców, a w pierwszej dekadzie miesiąca zanotowaliśmy ponad 52 tys. wejść na nasz TikTok – zdradza M. Rybczyńska, rzeczniczka prasowa uczelni.

W kontekście tych kilku przykładowych liczb warto zadać sobie pytanie, na jakie treści stawiają polskie uczelnie, jeśli chodzi o ich tiktokowe materiały. W odpowiedziach, jakie uzyskaliśmy, dominuje nacisk na wykorzystanie TikToka jako kolejnego kanału

 

dotarcia do potencjalnych kandydatów na studia.

Na przykład Politechnika Krakowska (na TikToku oficjalnie od maja 2022) po raz pierwszy wykorzystała TikToka w kampanii rekrutacyjnej 2021 r. – Po dużym sukcesie kampanii zdecydowaliśmy się na założenie własnego kanału – mówi Joanna Skowrońska z PK. Dziś po oficjalnym już starcie z tiktokowym kanałem, uczelnia stawia sobie ambitniejsze cele: – Aplikacja służy do kontaktu z odbiorcami, przybliżania im specyfiki uczelnianego życia, zarówno w formie na poważnie, jak i na wesoło. W naszych materiałach umieszczamy relacje z ciekawych wydarzeń, pokazujemy „od kuchni” życie studentów i pracowników, a także staramy się przekazywać ciekawostki o uczelni.

Z kolei UPWr, który też zaczynał swoją obecność na TikToku z myślą o rekrutacji, z upływem czasu postawił na przemycanie naukowych treści i deklaruje, że obecnie celem głównym konta jest popularyzacja nauki właśnie. UKSW stawia na filmy ze studentami uczelni. – Chcemy pokazać, jak ciekawi, pełni różnorodnych zainteresowań i pasji są nasi studenci – mówi E. Czaczkowska. – Pragniemy również zaprezentować nowoczesną infrastrukturę uczelni, rozbudowujące się kampusy z nowoczesnymi laboratoriami, które dają doskonałą bazę do zdobywania gruntownej wiedzy i umiejętności.

Politechnika Częstochowska (na TikToku od końca stycznia 2022), chce przyciągnąć użytkowników aplikacji (a w dalszej perspektywie – kandydatów na studia), pokazując im przede wszystkim życie studenckie na uczelni. Magdalena Fijołek, rzeczniczka prasowa PCz, opowiada: – TikTok pomaga nam dotrzeć do jak najszerszego grona potencjalnych studentów, ale i prezentować działalność uczelni w naszym regionie i w całej Polsce. W sposób luźny i wesoły możemy zaprezentować naszą uczelnię jako przyjazną dla studentów.

Jak dodaje Fijołek, na PCz powstał specjalny zespół odpowiadający za TikToka, który składa się z pracowników promocji, nauczycieli akademickich oraz studentów. Dzięki tym ostatnim właśnie udaje się pokazać w materiałach na TikToku, jak wygląda życie studenckie na PCz. Cel nadrzędny tiktokowego kanału PCz ściśle wiąże się z rekrutacją studentów, ale w zamierzeniu uczelni jest także przygotowanie materiałów przybliżających świat nauki.

W podobnym duchu o TikToku myśli się na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie (na TikTiku od października 2021). Olga Kuśnieruk, specjalistka ds. mediów społecznościowych AGH, mówi: – Dołączenie do tego kanału uznaliśmy za naturalny krok w rozwoju naszych mediów społecznościowych. TikTok to obecnie jedna z największych aplikacji społecznościowych, która zrzesza jedne z najcenniejszych dla nas grup docelowych, czyli studentów oraz potencjalnych kandydatów na studia. Jak deklaruje Kuśnieruk, uczelni zależy też na budowaniu swojego wizerunku jako miejsca otwartego dla studentów. Stąd m.in. pokazywanie studenckich osiągnięć, prezentacje kół naukowych i organizacji studenckich. Jednocześnie Kuśnieruk przyznaje: – Jeśli chodzi o samo prowadzenie kanału z pewnością najtrudniejsza jest regularność i tworzenie treści, których bohaterami są studenci. Wymaga to zdecydowanie więcej czasu, zaangażowania, kreatywnego podejścia, nastawionego na młodego odbiorcę, którego uwagę chcemy przykuć w kilka sekund.

***

Jak wprost mówią przedstawiciele polskich uczelni: TikTok to świat wciąż dla nich jeszcze dobrze nierozpoznany, który uniwersytety dopiero zaczynają eksplorować, popełniając błędy i badając, jaka strategia może się okazać najskuteczniejsza (czyt.: może przynieść największą popularność). Ale też, co cieszy w kontekście zaprzyjaźniania się akademików ze społecznością potencjalnych kandydatów na studia, nie odwracają się już do TikToka plecami. Dr Tomasz Bekus, dyrektor Centrum Promocji i Informacji Akademii WSB (na TikToku uczelnia jest od czerwca 2022 r.), tłumaczy: – TikTok to medium, którego żaden marketer obecnie nie może zignorować, szczególnie jeśli w jego grupie docelowej znajdują się ludzie młodzi.

 

MAGDA TYTUŁA


TikTok – aplikacja, która obecnie ma ok. 1,5 miliarda aktywnych użytkowników na całym świecie, w przeważającej większości (69 proc.) to osoby w wieku 16-24 lata. Według danych z badania Mediapanel opracowanych przez Wirtualnemedia.pl, w sierpniu 2022 w Polsce odwiedziło TikToka ponad 13 milionów osób, a średnio użytkownicy spędzili na tej platformie 18 godzin, 55 minut i 21 sekund (więcej niż na innych platformach społecznościowych – na Facebooku, który był drugi w kolejności – użytkownicy spędzali ponad dwie godziny mniej).

Potencjał TikToka dostrzegli też naukowcy – Uniwersytet Duke w Durham w Karolinie Północnej jako pierwszy (od 2022 r.) wprowadził zajęcia z tiktokowania (kurs prowadzi Aaron Dinin).

Komentarz eksperta

Uczelnie na bakier z TikTokiem

Dr Karol Jachymek, wykładowca Uniwersytetu SWPS, medioznawca i kulturoznawca, specjalista od TikToka.

Świat akademicki, i to patrząc globalnie, wciąż wyraźnie ma problem z TikTokiem. I nawet jeśli porównywać takie kanały, jak np. konto Uniwersytetu Cambridge, tylko z kanałami naukowymi, takimi jak choćby profil Institute of Human Anatomy, to liczby użytkowników obserwujących uczelniane konta w żaden sposób nie imponują. A co dopiero mówić o kontach najlepszych tiktokerów, szczycących się miliardami odsłon! Zapewne ten problem uczelni w kontekście TikToka wynika z faktu, że wokół tej aplikacji wciąż dominuje narracja medium niepoważnego, nie do końca zrozumiałego, „dla dzieci”, i wielkie instytucje takie jak uniwersytety jeśli już tego TikToka mają, zazwyczaj traktują go jako medium, na które wrzuca się treści realizowane niejako „przy okazji”, nie zaś jako kanał, do którego wymyśla się celowaną tylko do niego strategię. Uczelnie nie tyle wstydzą się być na TikToku, ile po prostu nie są przekonane, że powinny tam skutecznie zaistnieć.

Tymczasem TikTok jest dziś potężnym medium. Obecnie minął już czas na zadawanie sobie pytania „być czy nie być na TikToku” – posiadanie kanału w tej aplikacji w zasadzie stało się koniecznością. Dlatego uczelnie powinny się tym medium zainteresować – i to zainteresować w znaczeniu wykreowania oryginalnej, spójnej i autentycznej strategii prezentowania się w tej aplikacji. Bo wbrew temu, co się utarło o nim sądzić, TikTok to medium bardzo wymagające, doskonale testujące kreatywność tiktokerów.

Moje rekomendacje dla uniwersytetów chcących z powodzeniem zaistnieć na TikToku:

  • nie traktować swojego kanału w tej aplikacji stricte informacyjnie (np. jako kroniki wydarzeń na uczelni, z których relacje publikowane są bez wyraźnie przemyślanego celu) ani stricte sprzedażowo (jako czegoś w rodzaju kolejnego folderu reklamowego uczelni)
  • każdy materiał zamieszczany na profilu powinien być spójny z koncepcją całego profilu (dobrym rozwiązaniem jest np. wymyślenie motywu przewodniego kanału, który to motyw będzie konsekwentnie rozwijany w kolejnych materiałach uczelni i tym samym będzie pogłębiał wizerunek danej instytucji w oczach użytkowników)
  • publikowane na TikToku treści powinny być autentyczne w znaczeniu ich spójności z misją, energią czy historią danej uczelni, z wartościami istotnymi dla jej społeczności; dobrym pomysłem jest np. pokazywanie uniwersytetów na kanale od strony życia studenckiego czy z perspektywy oddolnej, jako głos osób na co dzień związanych z daną instytucją
  • oddać (przynajmniej częściowo) zadanie tworzenia treści na TikToka studentom, nie zlecać go w pełni firmom zewnętrznych czy specjalnie zatrudnionym ekspertom od marketingu – mogą oni wspomóc wypracowanie koncepcji i prowadzenie kanału, ale nie powinni tworzyć samodzielnie całego contentu (dzięki temu rośnie szansa na lepszy, bardziej responsywny i bardziej autentyczny kanał).

Wśród polskich uczelni ciekawy przykład przemyślanego podejścia do prezentowania się na TikToku stanowi według mnie kanał Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jest żartobliwy, memiczny i widać spójną koncepcję publikowanych treści. Stanowi też dobry przykład wykorzystania studenckiej kreatywności i potencjału twórców.

 

Not. MT

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt