MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


PAP/Rafał Guz

Aby technologie się rozwijały, kobiety muszą być obecne w branżach technologicznych - powiedziała PAP dr Bianka Siwińska, prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy i twórczyni Pespektyw Women in Tech Summit.

Odbyła się piąta edycja Perspektyw Women in Tech Summit. W Warszawie gościło ponad 11 000 uczestniczek i uczestników z 88 krajów. Wydarzeniu patronowało ponad 85 największych firm technologicznych oraz najlepsze uczelnie techniczne. Jednocześnie Summit to też największe w Europie targi pracy dla kobiet w branży technologicznej – dla osób, które są na początku swojej kariery w IT/Tech, dla tych, które myślą o przebranżowieniu się i szukają nowych dróg oraz dla studentek i studentów.

W czasie Summitu poruszanych było 200 tematów technologicznych – w tym komputery kwantowe, przyszłość półprzewodników i deep tech. Tegorocznymi gośćmi specjalnymi byli m.in.: prezydentka Harvey Mudd College Maria Klawe, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Mark Brzeziński, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i prezesi kluczowych firm działających w Polsce, takich jak m.in. Intel, Microsoft, Motorola Solutions, Google Cloud, GE Aerospace, Orange czy Dell.

Jak co roku, Summit otworzył dyskusję na temat kobiet w branży IT/Tech. Jak powiedziała twórczyni Pespektyw Women in Tech Summit, aby technologie się rozwijały, kobiety muszą być obecne właśnie w branżach technologicznych. "Każda technologia potrzebuje tego, aby odzwierciedlać potrzeby ludzkości, musi rozwiązywać jakiś problem i to jest bardzo ważne, żeby brać pod uwagę problemy nie tylko połowy ludzkości, ale całości" - zaznaczyła.

"To jest świetna branża, bo daje stabilne zatrudnienie, duże pieniądze, niezależność. Bardzo dużo kobiet w tym momencie, które miały inne kariery, dołącza do IT, ponieważ można tam lepiej zarobić i mieć po prostu lepszą pracę" - podkreśliła Siwińska.

Przyznała, że kobiet w IT było bardzo mało, ale na przestrzeni ostatnich lat sukcesywnie się to zmienia. "Nadal, tylko wśród studentów uczelni technicznych, jest tylko 15 proc. studentek, aczkolwiek ta liczba wzrosła o 54 proc. w ostatnich latach, a w przypadku studentów tylko o 3 proc." - powiedziała.

Jako "typowo kobiece" kierunki wymieniła te związane z chemią, biologią czy medycyną. "Na architekturze są np. praktycznie same kobiety, ale jeśli chodzi o branże związane stricte z informatyką i nowymi technologiami - tam jest przewaga mężczyzn" - zaznaczyła.

Zdaniem Siwińskiej, kobiety w branżach technologicznych sprawdzają się równie dobrze, co płeć przeciwna. "Wystarczy posadzić kobietę, która ma odpowiednie wykształcenie i zrobi wszystko dobrze, a często lepiej niż facet" - oceniła.

"Od 15 lat wchodzimy do szkół, opowiadamy im, że dadzą radę i że fajnie jest studiować kierunki inżynierskie, techniczne i jeżeli to interesuje daną dziewczynę, to nie powinna się wahać, tylko rozwijać się w tym kierunku" - powiedziała Siwińska.

Kampania Dziewczyny na politechniki! i Dziewczyny do ścisłych! to projekt promujący kierunki techniczne, inżynierskie i ścisłe wśród młodych kobiet w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej zainicjowany m.in przez Fundację Edukacyjną Perspektywy. Za najważniejszy cel stawiają sobie przełamywanie stereotypów w myśleniu i zachęcanie uczennic szkół ponadgimnazjalnych do podejmowania studiów technicznych i ścisłych.

Karierę naukową robi jednak wciąż bardzo mało kobiet. Jak twierdzi prezeska, szklany sufit dotykający płeć żeńską jest najtwardszy właśnie na uczelniach. "Kobiety tutaj o wiele rzadziej awansują, niż mężczyźni i jest ich mało na stanowiskach profesorskich. Jak mają dzieci, to - niestety - odpadają, ta kariera się załamuje i trudno jest wrócić na ten sam tor" - zauważyła.

Różnorodność powinna być istotna dla pracodawców, ponieważ niesie ze sobą korzyści dla firmy. "Zróżnicowane perspektywy, doświadczenia, umiejętności, różnorodność kulturowa, społeczna, płciowa, etniczna – wszystko to buduje innowacyjność i kreatywność w zespołach. Otwartość na różne perspektywy, która jest silnie z tym powiązana, prowadzi też do lepszego zrozumienia pracowników, rynku, czy dostosowania się do nowych trendów" - powiedziała PAP HR Director w Billennium Anna Telega-Gardyńska.

"Około 28 proc. naszych pracowników to kobiety. Zdaniem nie tylko moim, ale i wielu innych ekspertów, zwiększenie udziału kobiet na studiach technicznych i ich wejście do świata IT to ogromna szansa dla branży" - zauważyła.

Wskazała również na ogromny deficyt specjalistów IT w Polsce. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego i organizacji SoDA wynosi on przynajmniej 150 tys. etatów. "Nawet pomimo spadku dynamiki rozwoju w branży w ostatnich miesiącach czy wzrostu popularności rozwiązań opartych o AI, zapotrzebowanie na pracowników jest ogromne" - zaznaczyła. "Talent może posiadać każdy, niezależnie od płci czy narodowości" - zaznaczyła.

Jak przyznała Telega-Gardyńska, coraz więcej kobiet zajmuje się programowaniem, DevOps czy podobnymi rolami, chociaż jest ich mniej, niż mężczyzn. "To jest oczywiście konsekwencja postrzegania przez lata informatyki, jako +męskiego+ zawodu, ale to nieprawda. Każdy może posiadać odpowiednie predyspozycje, niezależnie od płci czy innych czynników. Trzeba tylko je zidentyfikować i wykonać kolejne kroki w tym kierunku" - dodała.

"Mam nadzieje, że przyszłość będzie pełna kobiet, które się rozwijają, spełniają w różnych obszarach związanych z technologiami, ale także z nauką. Chodzi o to, żeby była równowaga i żebyśmy w przyszłości po równo decydowali o tym, co jest ważne i jak do tego podchodzić" - podsumowała dr Bianka Siwińska. (PAP)

Nauka w Polsce, Delfina Al Shehabi

Źródło: naukawpolsce.pl

© 2022 Perspektywy.pl   O nas | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt!!!