MegaBaza edukacyjna Perspektywy®








Marsjańskie łaziki z Polski zajęły dwa pierwsze miejsca w prestiżowych, międzynarodowych zawodach University Rover Challenge rozgrywanych w USA. Zwyciężył Hyperion zespołu z Politechniki Białostockiej, a drugi był Scorpio III z Politechniki Wrocławskiej.

Załoga z Białegostoku osiągnęła ponadto największy wynik w historii zawodów, zdobywając 493 na 500 możliwych punktów - poinformowało w przesłanym PAP komunikacie Mars Society Polska, organizatora wyjazdu polskich łazików do Stanów Zjednoczonych.

Dla zwycięzców konkursu regulamin przewiduje nagrodę pieniężną, pokrycie kosztów związanych z dotarciem i pobytem na corocznej konwencji International Mars Society oraz - jak napisano na stronie poświęconej zawodom - "prawo do chlubienia się sukcesem przez okrągły rok".

To już druga wygrana Polaków w historii University Rover Challenge. W 2011 roku najwyższe miejsce na podium zajął łazik Magma2, również skonstruowany w Białymstoku.

„Świetny wynik polskich zespołów to rezultat ciężkiej pracy studentów, uczelni i organizatorów. Po raz kolejny udowodniliśmy, że jeśli bierzemy się za jakiś projekt, to chcemy i potrafimy być w nim najlepsi” – uważa Mateusz Józefowicz z Mars Society Polska.

Oba zespoły to laureaci konkursu w programie ministra nauki i szklonictwa wyższego "Generacja Przyszłości". Resort nauki wsparł ich udział w zawodach.

"Zaledwie trzy tygodnie temu wręczyłam wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem granty dla młodych wynalazców i badaczy w ramach programu +Generacja Przyszłości+. Na światowy sukces dwóch nagrodzonych zespołów - z Politechniki Białostockiej i Politechniki Wrocławskiej - nie musieliśmy długo czekać – podkreśla minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka. – Mamy w Polsce naprawdę wspaniale młode talenty i warto w nie inwestować. Nie tylko 7 milionów złotych w ramach ministerialnego programu, ale też czas i wiedzę opiekunów naukowych oraz uwagę nas wszystkich. Naprawdę są tego warci!".

W tym roku do udziału w zawodach zgłosiło się 14 drużyn z USA, Kanady, Polski i Indii. Polskę reprezentowały trzy zespoły - z Białegostoku, Wrocławia i Rzeszowa.

Zwycięski Hyperion to łazik zespołu z Politechniki Białostockiej. Pojazd ma sześć niezależnie napędzanych i sterowanych kół, manipulator przegubowy, system GPS oraz system wizji. Jest przystosowany do poruszania się w terenie pustynnym, piaszczystym i kamienistym; może pokonywać wyniesienia nachylone nawet pod kątem 50 stopni.

Scorpio III powstał na Politechnice Wrocławskiej. "Każde z jego sześciu kół jest napędzane osobnym silnikiem. Konstrukcja opiera się na ramie aluminiowej, która powinna dobrze znieść trudy zawodów na pustyni" - podkreślał przed wyjazdem drużyny na zawody Łukasz Leśniak, student wrocławskiej uczelni i jeden z konstruktorów maszyny.

Łazik znakomicie spisuje się w terenie dzięki zastosowaniu w jego konstrukcji przegubu, który pozwala lepiej skręcać i najeżdżać na wysokie przeszkody. Unowocześnieniem są też bardzo lekkie koła o konstrukcji siatkowej. Jedna para kół jest natomiast miękka i wykonana z wytrzymałego materiału (kordury), wypełnionego sypkim granulatem. Dzięki temu robot, jadąc nawet po bardzo nierównej powierzchni, nie przenosi drgań na resztę konstrukcji.

Na zawody wyruszył także zespół SKNL Rover Team z Politechniki Rzeszowskiej, który skonstruował łazika Legendary Rover. Urządzenie porusza się na sześciu kołach, ma niezależne zawieszenie i napęd elektryczny. Łazik jest wyposażony w dwa wymienne manipulatory przeznaczone do różnych zadań, ma też cztery platformy do przewozu ładunków dla astronautów. Układ wizyjny, GPS i niezawodny moduł łączności umożliwia sprawne i precyzyjne manipulowanie pojazdem w trudnym, pustynnym terenie.

Łazik z Rzeszowa dotarł na miejsce zawodów w piątek (31 maja) nad ranem. Kiedy jednak zespół przystąpił do składania i uruchomienia łazika, poważna awaria anteny wyeliminowała drużynę z uczestnictwa w konkurencjach rozgrywanych tego dnia. Awaria została wykryta i usunięta - poinformował Lubański.

Zawody URC odbywały się na amerykańskiej pustyni w stanie Utah w warunkach zbliżonych do marsjańskich. Podczas trzech dni, zespoły musiały wykonać skomplikowane zadania, w tym rozpoznanie terenu, poszukiwanie śladów życia w próbkach gleby oraz dostarczenie pakietu medycznego rannemu astronaucie. Wysoka temperatura oraz przypominający warunki marsjańskie pył i niska wilgotność powietrza są prawdziwym wyzwaniem dla maszyn i ludzi.

PAP - Nauka w Polsce

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt