MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


 

REKLAMA


REKLAMA


Powstaniu pierwszych europejskich uniwersytetów towarzyszyło sporo entuzjazmu; pojawiła się bowiem ciekawa a zarazem piękna inicjatywa pozwalająca wiązać ze sobą uczelnie z różnych stron Europy. Jak to często z pięknymi ideami bywa, przy wprowadzaniu ich w życie okazuje się, że nie jest to takie łatwe. Europejski pejzaż szkolnictwa wyższego okazał się bardziej zróżnicowany niż się mogło wydawać. W każdym państwie UE obowiązują inne przepisy prawne regulujące szkolnictwo wyższe i one okazały się poważną przeszkodą.

Wprawdzie powstanie europejskich uniwersytetów ułatwiło współpracę i wymianę zwłaszcza średniego szczebla naukowego i administracyjnego uczelni, ale nie to w tym projekcie było najważniejsze. Bo przecież racją bycia uczelni…są studenci, a w tym wymiarze, europejskie uczelnie spodziewanej popularności nie zdobyły. I chyba dostrzegli to europejscy urzędnicy, przedstawiając w końcu marca dwustopniowy plan wprowadzenia europejskiego dyplomu ukończenia studiów. Według Iliany Iwanowej, europejskiej komisarz ds. innowacji, badań, kultury, edukacji i młodzieży ma to być „fundamentalny krok w kierunku dokończenia Europejskiego Obszaru Edukacyjnego”. Według Iwanowej „Nie będzie to byle jaki dyplom. W oparciu o wspólne europejskie kryteria będzie on automatycznie uznawany w całej Unii Europejskiej”.

Komisja Europejska zdaje sobie sprawę z trudności i przeszkód jakie stoją na drodze do takiego dyplomu, dlatego zaproponowała dwustopniowe podejście. W pierwszym etapie studenci wspólnych programów studiów, które spełniają określone kryteria europejskie wraz ze wspólnym dyplomem otrzymają poświadczenie (etykietę) uzyskania europejskiego świadectwa ukończenia studiów.

Dopiero na następnym etapie, po wprowadzeniu przez państwa członkowskie odpowiednich zmian w swoim ustawodawstwie, przyznawany będzie wspólnie przez kilka uniwersytetów z różnych krajów lub ewentualnie przez europejską osobę prawną utworzoną przez takie uniwersytety „europejski dyplom” automatycznie uznawany na ternie całej Unii.

Dwustopniowe podejście do europejskiego dyplomu nie dziwi. Edukacja w tym szkolnictwo wyższe to dziedzina należąca do kompetencji państw członkowskich. Propozycja Komisji Europejskiej musi zyskać aprobatę państw członkowskich. Zaś Hans De Wit, ceniony zarówno w Europie jak i w USA ekspert od szkolnictwa wyższego, zwraca uwagę na inny, lecz ważny aspekt dotyczący europejskiego dyplomu: „Aby uczynić sprawę (dyplomu) prawdziwie „europejską”, należy położyć nacisk na europejskie standardy zapewniania jakości, a w szczególności na „wartości europejskie”. Uzyskanie zgody państw członkowskich to nie wszystko, konieczny będzie też mechanizm (może w oparciu o akredytację) sprawdzający, czy wszystkie uczelnie, w których studenci zdobywają – po części – swoją wiedzę, spełniają standardy, na które zwraca uwagę De Wit.

Tegoroczni maturzyści raczej na uzyskanie europejskiego dyplomu liczyć nie mogą, prace nad projektem zapowiadane są na rok 2025.

Opr. KB

Źródła:
universityworldnews.com
ec.europa.eu

© 2022 Perspektywy.pl   O nas | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt!!!